Sąd Najwyższy 6 lipca 2012 r. wydał ciekawe orzeczenie w sprawie V CSK 344/11, w którym odniósł się między innymi do wzajemnego stosunku powództwa o usunięcie urządzeń i wniosku o ustanowienie służebności przesyłu.
Sąd Rejonowy nakazał usunięcie z nieruchomości zainstalowanych urządzeń wodno-kanalizacyjnych. Ustalił, że zgoda na ich wybudowanie została wyrażona przez syndyka, bez zgody sędziego komisarza (nieruchomość w czasie lokalizacji urządzeń była własnością przedsiębiorcy w upadłości). Na tej podstawie starosta zatwierdził projekt budowlany i wydał pozwolenie na budowę.
Powód dochodzący usunięcia urządzeń kupił nieruchomość na cele deweloperskie, a wybudowana sieć uniemożliwiała realizację tych planów.
Sąd Rejonowy nakazał usunięcie urządzeń z uwagi na brak prawa po stronie przedsiębiorcy przesyłowego do zajęcia nieruchomości na potrzeby lokalizacji sieci, stwierdzając jednocześnie, że samo pozwolenie na budowę tej sieci nie legalizuje.
Sąd Okręgowy zważył odmiennie i oddalił powództwo uznając, że dla legalnego charakteru inwestycji wystarczy zgoda syndyka oraz pozwolenie na budowę.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego i nakazał mu ponowne rozpoznanie sprawy.
Sąd Najwyższy podkreślił, że w procesie o usunięcie urządzeń kluczową datą w zakresie ustalenia prawa własności i tytułu prawnego do zajęcia nieruchomości, jest rozpoczęcie inwestycji, nie zaś jej zakończenie, na której ustaleniu poprzestały sądy obu instancji.
Odniósł się również do koncepcji obligacji realnych wskazując, że została już kilka lat temu odrzucona w orzecznictwie. Ewentualne zatem użyczenie nieruchomości przez poprzednika nie wywiera skutków prawnych wobec kolejnego właściciela.
Na koniec Sąd Najwyższy stwierdził:
„Po ustawowym uregulowaniu służebności przesyłu przyznane zostało przedsiębiorcy przesyłowemu uprawnienie do żądania ustanowienia takiej służebności, jeżeli jest on zainteresowany utrzymaniem istniejącego stanu rzeczy. Należy w związku z tym wyjaśnić, czy pozwany inwestor wystąpił lub zamierza wystąpić z takim żądaniem.„
I to jest bardzo ważne zdanie.
Niedawno rozmawialiśmy w komentarzach na temat wpływu wniosku o ustanowienie służebności na proces o usunięcie urządzeń – czy należy postępowanie o usunięcie zawieszać, czy też nie.
Ustanowienie służebności przesyłu niewątpliwie może doprowadzić do legalizacji urządzeń wybudowanych bez podstawy prawnej, jednak w mojej ocenie w sytuacji gdy właściciel wystąpił już z powództwem o ich usunięcie, należy w pierwszej kolejności rozstrzygnąć o tym żądaniu.
Jeżeli powództwo o usunięcie (negatoryjne) zostanie oddalone np. z uwagi na potrzeby mieszkańców już przyłączonych do nielegalnie wybudowanej sieci, można przystąpić do ustanowienia służebności przesyłu.
Przyznanie pierwszeństwa wnioskowi o ustanowienie służebności, co, jak się wydaje, sugeruje Sąd Najwyższy doprowadzić może do sytuacji, w której roszczenie negatoryjne będzie czysto fasadowe, czego nie da się pogodzić z konstytucyjną zasadą ochrony własności i wyjaśniania wątpliwości na korzyść tego prawa.
Inaczej jest przy wniosku o zasiedzenie służebności, bo w tym postępowaniu stwierdzamy nabycie w przeszłości ograniczonego prawa rzeczowego, które prowadzi do oddalenia skargi negatoryjnej, zatem postępowanie o usunięcie trzeba zawiesić.
Jak zatem postępować w przypadku wniosku o ustanowienie służebności dla nielegalnie wybudowanej sieci – zawieszać postępowanie o usunięcie urządzeń, czy też nie? Zdania na pewno będą podzielone.