Kluczowym problemem w sprawach dotyczących urządzeń przesyłowych jest brak przejrzystych i jednoznacznych reguł, co dotyczy przede wszystkim szerokości pasów służebności oraz zasad określenia wartości tego prawa.
Każda ze stron sporu ma swoje wyobrażenie na temat tego, jak powinna zostać ustanowiona służebność przesyłu, przez co wiele okoliczności jest spornych – to zaś przekłada się na czas trwania postępowania (kolejni biegli) oraz związane z tym koszty.
Co pewien czas Sąd Najwyższy podejmuje uchwały, które porządkują tę nieco chaotyczną praktykę – dwa takie orzeczenia wydał pod koniec zeszłego roku, a w minionym tygodniu opublikowano ich uzasadnienie. Mam na myśli uchwały w sprawach III CZP 88/15 (która opiszę dziś) i III CZP 76/15.
Sąd Najwyższy, odpowiadając na pytanie prawne zadane przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, zajął się kwestią pasów służebności dla gazociągów wybudowanych przed 12 grudnia 2001 r. Pytanie prawne obszernie opisałem we wcześniejszym wpisie w blogu. Powtórzę się jedynie co do tego, że jego uzasadnienie było bardzo dobrze przygotowane i ponawiam wyrazy uznania dla profesjonalizmu pytających sędziów.
Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której stwierdził, iż pas służebności przesyłu dla gazociągów w wybudowanych przed 12 grudnia 2001 r. nie pokrywa się ze strefą kontrolowaną, jednak nie ustosunkował się odnośnie do wszystkich kwestii poruszonych przez Sąd Okręgowy, część z nich pozostawiając dalszej dyskusji.
Sąd zważył przede wszystkim, iż przepisy rozporządzenia przewidującego konstrukcję strefy kontrolowanej dla gazociągów, kształtują treść prawa własności na podstawie przepisu art. 140 K.c. Jest to bardzo ważne stwierdzenie, bo przekłada się na zasady ustanawiania służebności przesyłu – analogicznie treść prawa własności kształtuje decyzji wywłaszczeniowa na potrzeby urządzeń przesyłowych, o czym była mowa w uchwale siódemkowej III CZP 87/13.
Przyjęcie przez SN tego założenia mogło prowadzić tylko do jednego wniosku – że strefa kontrolowana nie ma znaczenia dla określania szerokości pasa służebności przesyłu. Skoro przepisy rozporządzenia modyfikują treść prawa własności, to nie ma potrzeby, a w zasadzie i możliwości prawnej, dalszego (ponownego) ograniczenia prawa własności w tym samym zakresie.
Dodatkowo Sąd Najwyższy podkreślił, iż co do zasady właściciel nieruchomości powinien poszukiwać rekompensaty za ograniczenie własności w zakresie strefy kontrolowanej na podstawie przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – przed wybudowaniem gazociągu należało bowiem uchwalić stosowne zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo uzyskać decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego.
Jeżeli w danej sprawie zachowano tą ścieżkę formalną, to rzeczywiście właścicielowi nieruchomości przysługują roszczenia odszkodowawcze wobec gminy, z tym jednak zastrzeżeniem, że dotyczy to planów miejscowych, które weszły w życie po 1 stycznia 1995 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że przed tą datą nie było podstaw prawnych dla dochodzenia roszczeń odszkodowawczych związanych z uchwalaniem planów miejscowych. Taką podstawą nie mogły być przepisy Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej, które przecież dotyczą zachowań nielegalnych, a nie sprawowania władztwa planistycznego zgodnie z prawem.
Dodatkowo muszę zwrócić uwagę, że w praktyce powstają sytuacje nietypowe, z uwagi na niezachowanie wymaganych procedur planistycznych, albo np. z uwagi na stwierdzenie nieważności uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wówczas sprawa z odszkodowaniem od gminy nie przedstawia się tak prosto.
Należy spojrzeć prawdzie w oczy – przyczyną problemów jest samo rozporządzenie, któremu daleko od staranności, jak i zgodności z Konstytucją. Pisałem o tym już wcześniej, że rozporządzenie wydano z przekroczeniem delegacji ustawowej, która uprawniała do określenia warunków technicznych dla etapu projektowania gazociągów, a nie ich eksploatacji.
Sama konstrukcja strefy kontrolowanej jest wadliwa – ustawodawca przewidział możliwość wydania rozporządzenia, które wskaże jakie odległości należy zachować od istniejącej zabudowy i innych obiektów w czasie projektowania gazociągów. Wprowadzenie tabeli z odległościami, jako załącznik do rozporządzenia z 26 kwietnia 2013 r. w sposób oczywisty i sprzeczny z zasadami logiki owo upoważnienie naruszyło, czego skutkiem są opinie biegłych z dziedziny gazownictwa wskazujące na brak możliwości ustalania szerokości strefy kontrolowanej przy hipotetycznym jedynie założeniu, co – i czy w ogóle – na danej nieruchomości można wznieść.
Sąd Najwyższy w uchwale z 11 grudnia 2015 r. nie poruszył tego wątku, jak również kwestii naruszenia przez Ministra Gospodarki zasady nie działania prawa wstecz, a szkoda bo Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej zwracał uwagę na nieprawidłowości przy wydawaniu rozporządzenia z 2013 r.

Sąd Najwyższy podkreślił, iż ograniczenia charakterystyczne dla strefy kontrolowanej istnieją na nieruchomości niezależnie od tego, czy ustanowiono służebność przesyłu, czy też nie, dodatkowo może powstać sytuacja, w której służebność przesyłu zostanie nabyta w wąskim pasie przez zasiedzenie, a ograniczenia ze strefy kontrolowanej będą dotyczyły większego obszaru:
„Powstanie strefy kontrolowanej na czas użytkowania gazociągu nie pozostaje w bezpośrednim związku z regulowaniem tytułu prawnego przedsiębiorcy zamierzającego na cudzych nieruchomościach wybudować gazociąg, do ich wykorzystania na własne cele inwestycyjne. Strefa kontrolowana ma być wyznaczona dla wszystkich gazociągów, na okres ich użytkowania, nawet jeśli zostały posadowione na cudzych gruntach bez tytułu prawnego, ale i wtedy, gdy tytułem tym staje się służebność o treści służebności przesyłu, nabyta przez przedsiębiorcę w drodze zasiedzenia tylko w tych granicach przestrzennych, w których przedsiębiorca manifestował, że korzysta z cudzej nieruchomości przy wykorzystaniu trwałego i widocznego urządzenia.”
W ocenie Sądu Najwyższego służebność przesyłu powinna zostać ustanowiona w pasie terenu adekwatnym dla jej treści tj. w sposób umożliwiający w praktyce:
„wejście przez przedsiębiorcę (jego pracowników, podwykonawców) na obciążony grunt, zajęcia go na czas budowy urządzeń, ich trwałego osadzenia na nim, a następnie upoważnienie do wchodzenia na grunt w celu podejmowania czynności niezbędnych do utrzymania, konserwacji, remontu, modernizacji, dozoru czy usunięcia awarii urządzeń przesyłowych”.
Właściciel nieruchomości ma obowiązek znosić ową aktywność i jest zobowiązany do powstrzymania się od korzystania z nieruchomości w sposób, który uniemożliwiłby albo utrudniłby wykonywanie niezbędnych czynności przez przedsiębiorcę. Właściciel urządzeń ma mieć zagwarantowaną stałą (w każdej chwili, stosownie do potrzeb) możliwość dostępu do urządzeń celem wykonania niezbędnych prac.
Mając to na uwadze Sąd Najwyższy zważył, iż:
„Uprawnienia przedsiębiorcy w odniesieniu do obszaru objętego zasięgiem strefy kontrolowanej będące konsekwencją jej ustanowienia wykraczają zatem poza ten zakres uprawnień, jaki daje się wyprowadzić z art. 305(1) k.c. To samo trzeba powiedzieć o będących ich korelatem ograniczeniach właściciela nieruchomości w sposobie korzystania z niej.”
Konsekwencją takiego stanowiska jest orzeczenie odnośnie do braku znaczenia ograniczeń związanych z istnieniem strefy kontrolowanej dla gazociągów dla wartości służebności przesyłu. Sąd Najwyższy wskazuje na powinność uzyskania zaspokojenia przez właścicieli w trybie przepisów o planowaniu przestrzennym, podkreślając graniczną datę 1 stycznia 1995 r., o której pisałem wyżej. Odnośnie do stanów wcześniejszych Sąd nie prowadził rozważań.
Takie stanowisko na pewno nie jest korzystne dla właścicieli nieruchomości, szczególnie dla inwestycji sprzed 1995 r., ale praktycznie także dla tych sprzed 2006 r. z uwagi na przedawnienie roszczeń odszkodowawczych wobec gmin (nie więcej niż 10 lat od daty wejścia w życie planu miejscowego).
Sąd Najwyższy odpowiedział zatem jednoznacznie na pytanie odnośnie do stosunku strefy kontrolowanej do pasa służebności przesyłu oraz w części odnośnie do trybu dochodzenia roszczeń odszkodowawczych związanych z ograniczeniami związanymi z istnieniem tej strefy.
Szybko, jak widać, materia na bloga mi się nie skończy…