Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu jest frazą, która cieszy się niezmienną popularnością w wyszukiwarkach internetowych, co umiejętnie podsycają osoby pośredniczące w dochodzeniu tych świadczeń.
Ostatnio przeczytałem na wykop.pl, jak łatwo obliczyć to wynagrodzenie, a podstawienie wielkości do wzoru nie pozostawiało wątpliwości, że setki tysięcy złotych są po prostu na wyciągnięcie ręki – nawet na gruntach rolnych.
Sąd Najwyższy chyba jednak Wykopu nie czyta i nie wie, że trzeba przyjąć stawki dzierżawy, co więcej nie niższe niż 4 zł za metr roli miesięcznie 🙂
A jak to wygląda to w praktyce?
Na wynagrodzeniu za ustanowienie służebności i za bezumowne korzystanie z nieruchomości można oczywiście zarobić, szczególnie gdy działkę kupiono bez obciążeń, jednak wysokość wynagrodzenia jest wypadkową wielu czynników.
Poniżej przedstawiam te główne:
• wpływ usytuowania urządzeń na wartość nieruchomości,
• uciążliwość dla właściciela w zakresie jej prawidłowej eksploatacji,
• przeznaczenie nieruchomości, w tym zapisy planistyczne,
• sposób korzystania z urządzeń przesyłowych i ich charakter (wielkość, wpływ ich funkcjonowania na otoczenie),
• ewentualne korzyści, jakie z posadowienia urządzenia odnosi właściciel nieruchomości – stąd pogląd o braku podstaw dla ustanawiania odpłatnej służebności na potrzeby przyłącza, z którego korzysta wyłącznie właściciel nieruchomości i wybudowanego na niej obiektu.
Te uwagi podziela Sąd Najwyższy, o czym możesz przeczytać w uzasadnieniu postanowienia z 5 kwietnia 2012 r., wydanego w sprawie II CSK 401/11 (znajdziesz je w Bazie wiedzy). Zwróć uwagę na podkreślany przeze mnie często punkt wyjścia dla obliczeń, jakim jest wartość nieruchomości, a nie stawki czynszowe nieruchomości podobnych.

