Dla zasiedzenia służebności przesyłu (służebności gruntowej o tej treści) jednym z kluczowych zagadnień jest data rozpoczęcia posiadania, tym samym okresu zasiedzenia.
Sposób ustalania biegu tego terminu był przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w postanowieniu wydanym w sprawie II CSK 218/12. Znajdziesz je oczywiście w Bazie wiedzy.
Zanim jednak przejdę do stanowiska SN, krótko o co chodziło w sprawie.
Przedsiębiorca wystąpił o stwierdzenie nabycia służebności przez zasiedzenie dla kilku linii o różnym napięciu, zlokalizowanych na jednej nieruchomości. Sąd rejonowy wniosek oddalił, uważał bowiem, że uzyskanie przez przedsiębiorcę pisemnej zgody właściciela na wejście na działkę celem eksploatacji, wyklucza zamiar nabycia służebności przez zasiedzenie, w drugiej kolejności wskazał na niewykazanie daty budowy i rozpoczęcia eksploatacji linii.
Sąd Okręgowy nie zgodził się (i słusznie), że uzyskanie pisemnej zgody właściciela na eksploatację wyklucza zasiedzenie, bo posiadanie służebności ma charakter zależny, a nie samoistny (tzn. jak właściciel).
Dalej Sąd Okręgowy potrzymał stanowisko sądu I instancji odnośnie niewykazania daty początkowej zasiedzenia, którą należy utożsamiać nie z momentem wybudowania trwałego i widocznego urządzenia, lecz z momentem przystąpienia do korzystania z niego w zakresie odpowiadającym treści służebności.
Sąd Najwyższy nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, w jego ocenie bowiem niewłaściwie przeanalizowano kwestię początku biegu zasiedzenia.
Poniżej wybrane fragmenty uzasadnienia, w mojej ocenie bardzo istotne:
Orzekające w sprawie Sądy uznały bowiem, że samo posadowienie na gruncie urządzeń energetycznych nie stanowi jeszcze korzystania z nich, zatem nie prowadzi do zasiedzenia. Pogląd ten jednak nie jest trafny. (…)
Istnieje zatem związek techniczny i gospodarczy pomiędzy elementami sieci energetycznej, do których niewątpliwie należą linie energetyczne, utrzymujące je słupy, stacje transformatorowe i inne urządzenia. Po wybudowaniu stanowią składnik przedsiębiorstwa włączony do sieci.
Jeżeli zatem przedsiębiorstwo energetyczne funkcjonuje i prowadzi działalność gospodarczą polegającą na przesyłaniu energii elektrycznej, to korzysta z urządzeń stanowiących sieć energetyczną, łącząc je z innymi elementami instalacji.
Zacytowane fragmenty wskazują, że Sąd Najwyższy dopuszcza rozpoczęcie biegu terminu zasiedzenia z chwilą zakończenia robót budowlanych, a przed rozpoczęciem przesyłu, przez co należy rozumieć załączenie linii pod napięcie. (Jeżeli inaczej odbierasz pogląd wyrażony przez SN napisz koniecznie w komentarzach, bardzo jestem ciekaw Twojej opinii.)
Czy taki pogląd jest trafny? W mojej ocenie – nie.
Kluczową kwestią jest tu bowiem wejście urządzeń w skład przedsiębiorstwa, które następuje z chwilą faktycznego połączenia urządzeń z siecią (uchwała Składu 7 Sędziów III CZP 105/05). Połączenie z siecią powinno być trwałe (tak projekt nowelizacji art. 49 K.c.) i musi polegać na powstaniu fizycznej więzi, a tej co do zasady nie ma przed załączeniem linii pod napięcie.
Po zakończeniu budowy urządzeń, mogą one stać nieczynne na nieruchomości oczekując na włączenie do sieci, co jest zdarzeniem sformalizowanym i co do zasady wymaga wyłączenia odcinka sieci czynnej.
Nie można zatem utożsamiać zakończenia budowy z połączeniem urządzeń z siecią.
