Współpraca biegłych sądowych
Natłok pracy w ostatnich tygodniach skutecznie uniemożliwia mi aktywne blogowanie, za co Cię oczywiście przepraszam. Zgodnie jednak z porzekadłem, na to co dobre warto czekać 🙂
Ostatnio wywiało mnie, niemal dosłownie, na rozprawę do Suwałk. Muszę powiedzieć, że ludzie ze wschodniej części Polski ogólnie są spokojniejsi i mają większy dystans do rzeczywistości, a jak się okazało są także całkiem praktyczni.
We wniosku o ustanowienie służebności, zgłosiłem wniosek o trzech biegłych – z zakresu budowy i eksploatacji sieci, geodetę i rzeczoznawcę majątkowego. W tej kolejności. Chodzi o to, żeby pierwszy ustalił szerokość strefy, zakazy i uprawnienia; drugi naniósł strefę na mapę i dokonał niezbędnych obliczeń, a trzeci ustalił stopień ograniczenia własności i wyliczył wynagrodzenie.
Sąd zaskoczył mnie swoim pragmatyzmem, bo zapowiedział, że rozważy dopuszczenie od razu trzech biegłych, taką praktykę bowiem z powodzeniem stosuje, nakazując biegłym wspólne oględziny i wzajemną konsultację ustaleń i wyników ekspertyz.
Spotkałem się z tym po raz pierwszy, jeżeli jednak rzeczywiście dobrze sprawdza się to w praktyce, pomysł jest świetny, bo bardzo skraca czas trwania postępowania.
A Ty spotkałeś się z taką współpracą biegłych, czy też byli powoływani sekwencyjnie?




W sprawie działki moich rodziców w której obecnie uczestniczę, powołany jest puki co jeden biegły rzeczoznawca. Myślę, że na dalszym etapie postępowania ( w związku z tym, iż przedsiębiorca kwestionuje wynikająca z powszechnie obowiązujących przepisów) szerokość strefy ograniczonego korzystania z nieruchomości pozostanie powołany również biegły z zakresu eksploatcji sieci oraz biegły geodeta.
Panie Pawle,
w takim razie proszę rozważyć kolejność wydawania opinii – biegły rzeczoznawca powinien wyceniać na końcu.
Panie Piotrze, ja na razie nie wnoszę o powołanie żadnego biegłego, ponieważ przedstawiłem sporządzony na moje zlecenie prywatny operat szacunkowy sporządzony przez innego biegłego i na nim opieram swoje żądania, druga zaś strona kwestionując równocześnie zawarte w nim wyliczenia jak i podawaną przeze mnie ( uwzględnioną w operacie) szerokość strefy ograniczonego korzystania z nieruchomości wniosła jedynie o powołanie biegłego rzeczoznawcy….. Zamierzam odnieść się w kolejnym piśmie do tego wniosku, gdyż w mojej ocenie w pierwszej kolejności powinien powołany biegły geodeta, który wyliczyłby łącznie zajęty obszar strefy ograniczonego korzystania.
Natomiast odnosząc się do zasadności powołania biegłego do spraw eksploatacji sieci to myślę, że w tym wypadku powołanie tego biegłego ( jeśli taki wniosek padnie z drugiej strony) będzie to niecelowe gdyż jak wspominałem skoro uważam, że strefy wynikają z powszechnie obowiązujących przepisów to wyznaczone przez wielkości są „sztywne” i nie jest potrzebny w tym zakresie biegły.
Oczywiście jestem w stanie wyobrazić sobie opinię biegłego z zakresu eksploatacji sieci, która wyznaczał by strefy inne niż powszechnie obowiązujące przepisy ale w takim przypadku byłaby łatwa do zakwestionowania.
Sądzę, że opinia biegłego z zakresu eksploatacji sieci jest potrzebna wtedy gdy nie ma powszechnych przepisów, które określałyby szerokość stref jakie powinny być uwzględnianie przy danym typie urządzenia przesyłowego.
Panie Pawle,
a co Pan rozumie przez powszechnie obowiązujące przepisy dla sieci elektroenergetycznych?
nieprecyzyjnie sie wyraziłem, oczywiście do sieci elektoroenergetycznych takich przepisów nie ma, chodziło mi o przepisy powszechnie obowiązujące w zakresie sieci gazowych.
CZy możecie Państwo polecić mi jakiegoś konkretnego biegłego z zakresu elektroenergetyki bądź z zakresu budowy i eksploatacji sieci? Sąd zobowiązał mnie do wskazania takowego a nie potrafię nic konkretnego znaleźć..
Przez chwilę brałam udział w sprawie, w której specjalista „od sieci” ustalił szerokość strefy na ileś tam metrów, a potem przyszedł biegły, który miał określić wynagrodzenie, przy czym zrobił to przyjmując własne ustalenie co do szerokości strefy – uznał, że jest ona dużo szersza, co znacząco wpłynęło na wartość wynagrodzenia. I bądź tu sądzie mądry 🙂
Tak, spotkałem się z taką praktyką, gdzie powołano dwóch biegłych od razu. Geodetę i biegłego z zakresu ustalenia wartości służebności przesyłu. Tym drugim byłem ja (aktualnie zawiesiłem wykonywania funkcji, z tytułu obowiązków naukowych]. To skraca postępowanie. Sądy powszechne w Suwałkach mogą przyjmować linię orzeczniczą, w której wyróżniają walor okres trwałości technologicznej urządzenia [przesyłowego]. Sąd może polecić biegłym złożenie opinii łącznej. Jeżeli biegli konsultują się wzajemnie co do założeń metodologicznych, to dobrze. Napisałem już trzy publikacje na temat pracy biegłych, bardzo krytyczne. Bardzo ciekawa praktyka sądów powszechnych z
W moich przypadkach sądowych biegli nie współpracowali ze sobą, a nawet krytykowali się wzajemnie. A w sprawie z ZE sąd powołał biegłego ds energetyki / bez mojego wniosku / jako ostatniego, który tylko w sprawie namieszał.
a prosze powiedzeć – na jaka okoliczność został powołany ów biegły d/s energetyki?
Panie Piotrze na „wschodzie” różnie to bywa 🙂 Ja się spotykam z praktyką, że sąd w postanowieniu o powołaniu biegłego geodety nakazuje mu samemu określić strefę niezbędną do prawidłowej eksploatacji linii energetycznych 🙂 jest to zarazem pierwszy biegły w sprawie, a dodatkowo później będzie biegły rzeczoznawca, który ustali wynagrodzenie 🙂
Pomysł o połączeniu opinii biegłych jest bardzo ciekawy, tylko nie zawsze sąd może się do niego przychylić.
Pozdrawiam
Panie Piotrze!
Jak już wcześniej pisałem w kilku postach, nadal nie widzę żadnego uzasadnienia do powoływania biegłych od budowy i eksploatacji linii energetycznych. W przypadku linii energetycznych od 110 kV i powyżej jedyną prawną podstawą ustalenia szerokości strefy są pomiary szkodliwości oddziaływania pola elektromagnetycznego i hałasu dokonywane przez akredytowane laboratoria ( art 147A Ustawy -prawo ochrony środowiska). Nie ma tu miejsca dla biegłego o specjalności jw. chyba że ma odpowiednie uprawnienia do wykonywania pomiarów szkodliwości i wykona na zlecenie sądu takie pomiary dla konkretnego miejsca i konkretnej linii przesyłowej.
W przypadku linii nN i SN , gdzie oddziaływanie pola elektromagnetycznego i hałasu są znikome i nie bada się tych zagrożeń, są inne przepisy lub normy techniczne regulujące szerokości stref oddziaływania, o których sami piszecie w Waszej książce, której Pan jest współautorem.
To świadczy, że rzeczoznawcy majątkowi są zapoznani i świadomi istnienia odpowiednich norm technicznych a ich materiały szkoleniowe wykorzystywane na szkoleniach to potwierdzają.
Moim zdaniem, powoływanie biegłych od budowy i eksploatacji to posunięcie się na ławce rzeczoznawców majatkowych w celu zrobienia dla nich miejsca w procesach o wynagrodzenie, a to zamula i wydłuża sprawy sądowe, podnosi koszty postępowania, rozmywa odpowiedzialność nie tylko biegłych rzeczoznawców majątkowych za jakość operatów i eliminuje biedniejszych właścicieli z dochodzenia swoich słusznych roszczeń wobec pp.
Właśnie wykorzystując m.in. zawarte w Waszej książce i materiałach szkoleniowych dla rzeczoznawców majątkowych informacje, opracowałem graficzne ujęcie problemu szerokości stref dla linii niskiego i średniego napięcia.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4b4e59e72e6734c0.html
Rys. przedstawia słup SN i 3 rodzaje stref zakazów, wynikających z podanych niżej norm i przepisów prawa.
Oznaczenia punktów pomiaru i znaczenie
1/ a- punkty na pow. gruntu, od którego mierzone są odległości poszczególnych stref
2/ punkty b, c i d : zasięgi w m kolejno strefy zakazu zabudowy, zakazu składowania mat. Bud. i używania sprzętu budowlanego i zakazu nasadzeń drzew
3/ odcinek / a- a/ równy B, określający odległość między skrajnymi drutami linii na słupie
4/ odcinek / a – b /- odległość bezpieczna drutu od każdej łatwo dostępnej części budynku
5/ odcinek / a- c / – wymagana minimalna odległość składowisk materiałów, urządzeń budowlanych, pojazdów i sprzętu specjalistycznego
6/ odcinek /a – d / wymagana minimalna odległość zasadzeń drzew i wysokich krzewów
I. strefa zakazu budowy budynków oznaczona odcinkiem / b – b /
– podstawy ustalania strefy zakazu
1/ norma PN-E-5100-1:1998
– w pkt. 16.3.3 podano wzór na obliczenie minimalnych odległości budynku od drutu linii SN powyżej 1 kV,jak niżej:
l = 2m + B/2 + U/150
gdzie: B to odległość między skrajnymi drutami linii ( odc. a – a )
U to napięcie linii w kV
– w pkt. 16.3.2. określono bezpieczną odległość dla linii nn do 1 kV- l= 1,5 m
2/ norma SEP-E-003 nakazująca stosowanie normy z pkt 1,w części dotyczącej przewodów niepełnoizolowanych, pomimo wcześniejszego wycofania normyPN-E-5100-1:1998
II. strefa zakazu składowania materiałów budowlanych oraz wykorzystywania urządzeń budowlanych,pojazdów i sprzętu specjalistycznego w strefie oznaczonej odcinkiem /c – c /
– podstawy ustalania strefy zakazu
1/ par.55 Rozporządzania Min. Infrastruktury z 06.02.2003r. w/s bhp przy wykonywaniu prac budowlanych ( Dz.U. Nr 47 poz. 401)
2/ Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej Tauronu
Obydwa w/w dokumenty podają jednolicie obowiązek zachowania następujących minimalnych odległości od poszczególnych linii przesyłowych- od przewodu skrajnego
a/ 3 m – dla linii nn do 1 kV
b/ 5 m – dla linii powyżej 1 kV do 15 kV
c/ 10 m- dla linii powyżej 15 kV do 30 kV
d/ 15 m- dla linii powyżej 30 kV do 110 kV
e/ 30 m- dla linii powyżej 110 kV
III. Strefa zakazu nasadzeń drzew i wysokich krzewów obejmuje strefę wyznaczoną odcinkiem położonym m-dzy pkt /d – d /
-podstawy ustalania strefy zakazu:
1/ norma PN-E-5100 w pkt.23.2.określa minimalne odległości przewodu od każdego punktu korony drzewa:
– dla linii o napięciu do 1 kV – 1m
– dla linii powyżej 1 kV- wyliczenie wg wzoru- 2,5m + U/150 + s
gdzie s- wielkość przyrostu pięcioletniego, właściwego dla gatunku i siedliska
W przypadku zbliżenia przewodów do drzew owocowych i ozdobnych do powyższych wielkości dodaje się co najmniej 1 m
Szerokości pasów wycinki drzew określone są w pkt.23.3 i wynoszą:
– dla linii do 1 kV – S= B+2m
– dla linii powyżej 1 kV do 45 kV- S= B + 2x ( 2,5m + U/150 + s )
2/ norma PN-EN-50423-1:2007 w tabeli 5.4.4 w kolumnie dotyczącej odległości drzew od powierzchni ziemi w terenie wiejskim i bez zabudowy miejskim, określa odległość przewodów od drzew na 5,6 m
Z rysunku wynika, że poszczególne strefy nakładają się na siebie i tak najszerszą jest strefa zakazu nasadzeń drzew ( odcinek d-d), na nią nakłada się węższa strefa związana z bhp ( odcinek c-c) i najwęższa strefa zakazu budowy budynków ( odcinek b-b).
Łącznie cały odcinek d-d wyznacza strefę oddziaływania linii elektroenergetycznej ograniczającej prawo własności nieruchomości co jest tożsame z szerokością strefy ( pasa ) służebności przesyłu.
Panie Piotrze!
Jak już wcześniej pisałem w kilku postach, nadal nie widzę żadnego uzasadnienia do powoływania biegłych od budowy i eksploatacji linii energetycznych. W przypadku linii energetycznych od 110 kV i powyżej jedyną prawną podstawą ustalenia szerokości strefy są pomiary szkodliwości oddziaływania pola elektromagnetycznego i hałasu dokonywane przez akredytowane laboratoria ( art 147A Ustawy -prawo ochrony środowiska). Nie ma tu miejsca dla biegłego o specjalności jw. chyba że ma odpowiednie uprawnienia do wykonywania pomiarów szkodliwości i wykona na zlecenie sądu takie pomiary dla konkretnego miejsca i konkretnej linii przesyłowej.
W przypadku linii nN i SN , gdzie oddziaływanie pola elektromagnetycznego i hałasu są znikome i nie bada się tych zagrożeń, są inne przepisy lub normy techniczne regulujące szerokości stref oddziaływania, o których sami piszecie w Waszej książce, której Pan jest współautorem.
To świadczy, że rzeczoznawcy majątkowi są zapoznani i świadomi istnienia odpowiednich norm technicznych a ich materiały szkoleniowe wykorzystywane na szkoleniach to potwierdzają.
Moim zdaniem, powoływanie biegłych od budowy i eksploatacji to posunięcie się na ławce rzeczoznawców majatkowych w celu zrobienia dla nich miejsca w procesach o wynagrodzenie, a to zamula i wydłuża sprawy sądowe, podnosi koszty postępowania, rozmywa odpowiedzialność nie tylko biegłych rzeczoznawców majątkowych za jakość operatów i eliminuje biedniejszych właścicieli z dochodzenia swoich słusznych roszczeń wobec pp.
Właśnie wykorzystując m.in. zawarte w Waszej książce i materiałach szkoleniowych dla rzeczoznawców majątkowych informacje, opracowałem graficzne ujęcie problemu szerokości stref dla linii niskiego i średniego napięcia.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4b4e59e72e6734c0.html
Rys. przedstawia słup SN i 3 rodzaje stref zakazów, wynikających z podanych niżej norm i przepisów prawa.
Oznaczenia punktów pomiaru i znaczenie
1/ a- punkty na pow. gruntu, od którego mierzone są odległości poszczególnych stref
2/ punkty b, c i d : zasięgi w m kolejno strefy zakazu zabudowy, zakazu składowania mat. Bud. i używania sprzętu budowlanego i zakazu nasadzeń drzew
3/ odcinek / a- a/ równy B, określający odległość między skrajnymi drutami linii na słupie
4/ odcinek / a – b /- odległość bezpieczna drutu od każdej łatwo dostępnej części budynku
5/ odcinek / a- c / – wymagana minimalna odległość składowisk materiałów, urządzeń budowlanych, pojazdów i sprzętu specjalistycznego
6/ odcinek /a – d / wymagana minimalna odległość zasadzeń drzew i wysokich krzewów
I. strefa zakazu budowy budynków oznaczona odcinkiem / b – b /
– podstawy ustalania strefy zakazu
1/ norma PN-E-5100-1:1998
– w pkt. 16.3.3 podano wzór na obliczenie minimalnych odległości budynku od drutu linii SN powyżej 1 kV,jak niżej:
l = 2m + B/2 + U/150
gdzie: B to odległość między skrajnymi drutami linii ( odc. a – a )
U to napięcie linii w kV
– w pkt. 16.3.2. określono bezpieczną odległość dla linii nn do 1 kV- l= 1,5 m
2/ norma SEP-E-003 nakazująca stosowanie normy z pkt 1,w części dotyczącej przewodów niepełnoizolowanych, pomimo wcześniejszego wycofania normyPN-E-5100-1:1998
II. strefa zakazu składowania materiałów budowlanych oraz wykorzystywania urządzeń budowlanych,pojazdów i sprzętu specjalistycznego w strefie oznaczonej odcinkiem /c – c /
– podstawy ustalania strefy zakazu
1/ par.55 Rozporządzania Min. Infrastruktury z 06.02.2003r. w/s bhp przy wykonywaniu prac budowlanych ( Dz.U. Nr 47 poz. 401)
2/ Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej Tauronu
Obydwa w/w dokumenty podają jednolicie obowiązek zachowania następujących minimalnych odległości od poszczególnych linii przesyłowych- od przewodu skrajnego
a/ 3 m – dla linii nn do 1 kV
b/ 5 m – dla linii powyżej 1 kV do 15 kV
c/ 10 m- dla linii powyżej 15 kV do 30 kV
d/ 15 m- dla linii powyżej 30 kV do 110 kV
e/ 30 m- dla linii powyżej 110 kV
III. Strefa zakazu nasadzeń drzew i wysokich krzewów obejmuje strefę wyznaczoną odcinkiem położonym m-dzy pkt /d – d /
-podstawy ustalania strefy zakazu:
1/ norma PN-E-5100 w pkt.23.2.określa minimalne odległości przewodu od każdego punktu korony drzewa:
– dla linii o napięciu do 1 kV – 1m
– dla linii powyżej 1 kV- wyliczenie wg wzoru- 2,5m + U/150 + s
gdzie s- wielkość przyrostu pięcioletniego, właściwego dla gatunku i siedliska
W przypadku zbliżenia przewodów do drzew owocowych i ozdobnych do powyższych wielkości dodaje się co najmniej 1 m
Szerokości pasów wycinki drzew określone są w pkt.23.3 i wynoszą:
– dla linii do 1 kV – S= B+2m
– dla linii powyżej 1 kV do 45 kV- S= B + 2x ( 2,5m + U/150 + s )
2/ norma PN-EN-50423-1:2007 w tabeli 5.4.4 w kolumnie dotyczącej odległości drzew od powierzchni ziemi w terenie wiejskim i bez zabudowy miejskim, określa odległość przewodów od drzew na 5,6 m
Z rysunku wynika, że poszczególne strefy nakładają się na siebie i tak najszerszą jest strefa zakazu nasadzeń drzew ( odcinek d-d), na nią nakłada się węższa strefa związana z bhp ( odcinek c-c) i najwęższa strefa zakazu budowy budynków ( odcinek b-b).
Łącznie cały odcinek d-d wyznacza strefę oddziaływania linii elektroenergetycznej ograniczającej prawo własności nieruchomości co jest tożsame z szerokością strefy ( pasa ) służebności przesyłu.
Panie Józefie
Bardzo Pana proszę o podawanie dokładnego i prawdziwego brzmienia przepisów na które się Pan powołuje zamiast przedstawiania ich subiektywnej i wprowadzającej w błąd interpretacji.
Treść par. 55 Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r.
w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych została przez Pana kompletnie wypaczona poprzez usuniecie pierwszego i kluczowego dla rozporządzenia zdania czyli zdania: „Nie jest dopuszczalne sytuowanie stanowisk pracy”.
W efekcie powstało wrażenie, ze rozporządzenie zasadniczo nie uniemożliwia zabudowy a jedynie składowania materiałów budowlanych oraz pracy urządzeń i pojazdów budowlanych w strefie opisanej w podpunktach.
To kompletne nieporozumienie i dezinformacja.
Rozporządzenie zabrania prowadzenia w strefie jakichkolwiek prac budowlanych, nawet tych wykonywanych przy pomocy samych rąk czy np łopaty. Skoro zaś nie można wykonywać żadnych prac budowlanych, to nie można też wybudować żadnego obiektu budowlanego.
Z niezrozumiałych dla mnie powodów twierdzi Pan, że rozporządzenie to jakieś „ograniczenia związane z bhp” natomiast ograniczenia w zabudowie wprowadza pańskim zdaniem jedynie polska norma.
To nieprawda, to właśnie rozporządzenie jest kluczowe dla wykazania ograniczeń w możliwości zabudowy. Polska norma przechodzi tylko tam, gdzie ZE (lub biegły elektroenergetyk) nie postarają się takiej argumentacji uwalić, a zapewniam Pana, ze kompetentny biegły nie ma z tym najmniejszych problemów. Zazwyczaj wystarczy wskazanie na odpowiedni fragment normy w którym opisano zakres jej obowiązywania i gdzie stoi czarno na białym, ze norma ma zastosowanie do „projektowania i budowy urządzeń elektroenergetycznych”. Zaś skoro tak, to nie można z niej korzystać w odniesieniu do urządzeń już istniejących.
Ale to tak tylko na marginesie. Przede wszystkim proszę Pana o sprostowanie nieprawdziwego i wprowadzającego w błąd brzmienia par. 55 który Pan podał.
Pani Katarzyno
podaję poniżej treść tego 55 par. chociaż mogła to zrobić również Pani.
Istotnie przez nieuwagę pominąłem część zdania o której Pani pisze.
,, Par.55.1. Nie jest dopuszczalne sytuowanie stanowisk pracy, składowisk wyrobów i materiałów lub maszyn i urządzeń budowlanych bezpośrednio pod napowietrznymi liniami elektroenergetycznymi lub w odległości liczonej w poziomie od skrajnych przewodów, mniejszej niż:
tutaj są podane odległości,które już przytoczyłem
Par. 55.2. W czasie wykonywania robót budowlanych z zastosowaniem żurawi lub urządzeń załadowczo – wyładowczych zachowuje się odległości o których mowa w ust.1 mierzone od najdalej wysuniętego punktu urządzenia wraz z ładunkiem”
w par. 55. są jeszcze 2 następne ustępy mniej ważne dla naszych spraw i każdy może je zobaczyć w internecie jeżeli go to interesuje.
Stąd wprowadzam też w poście zmiany w 2 miejscach gdzie pominąłem ,,stanowiska pracy”.
Po korekcie treść przedstawia się następująco:
do pkt 5/ odcinek / a- c / – wymagana minimalna odległość sytuowania stanowisk pracy, składowisk wyrobów i materiałów,maszyn i urządzeń budowlanych, pojazdów i sprzętu specjalistycznego
II. strefa zakazu sytuowania stanowisk pracy, składowania materiałów budowlanych oraz wykorzystywania urządzeń budowlanych,pojazdów i sprzętu specjalistycznego w strefie oznaczonej odcinkiem /c – c
Teraz kilka uwag do tego co Pani pisze.
Jeżeli w preambule Rozp.MI z 6/2/2003r. pisze ,, w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych” to jasno z tego wynika, że nie ma tam mowy o możliwości zabudowy,( lub ich braku) tylko mowa jest o warunkach pracy, które muszą być spełnione na budowie.
Nie chcę polemizować z Pani wnioskami ale zwracam uwagę, że rysunek i opis strefy służebności dotyczy tylko linii nn i SN stąd zakaz budowy budynków dotyczy odcinka b-b.
O zakazie budowy pod liniami WN i NN może decydować wysoka szkodliwość oddziaływania elektromagnetycznego i hałasu na środowisko o czym pisałem we wcześniejszych postach.
Dla przypomnienia podaję, że przydatne tu jest Rozp. Min. Środowiska z 30/10/2003r w/s dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetyczych w środowisku…………
Ograniczenia w zabudowie
Panie Józefie, Pani Katarzyno,
sporo czytam i myślę na temat pasa służebności przesyłu, bo jest to kwestia bardzo niejednoznaczna, a sposobów patrzenia na ten problem zarówno wśród prawników reprezentujących strony sporu, jak i wśród sędziów jest wiele i są one ze sobą sprzeczne. W tym zakresie istotne znaczenie mają uprzednio wyznaczone pasy na etapie lokalizacji urządzeń, z czym są również powiązane określone roszczenia.
Poniżej przytaczam brakujące ust. par. 55:
„3. Przy wykonywaniu robót budowlanych przy użyciu maszyn lub innych urządzeń technicznych, bezpośrednio pod linią wysokiego napięcia, należy uzgodnić bezpieczne warunki pracy z jej użytkownikiem.
4. Żurawie samojezdne, koparki i inne urządzenia ruchome, które mogą zbliżyć się na niebezpieczną odległość do napowietrznych lub kablowych linii elektroenergetycznych, o których mowa w ust. 1, powinny być wyposażone w sygnalizatory napięcia.”
Wskazane ustępy mają znaczenie i to niebagatelne, wystarczy je przeczytać, żeby właściwie ustalić charakter przepisów ust. 1 i 2.
Pasy BHP, pasy wynikające z polskich norm to oczywiście ważne argumenty w dyskusji, jak ma wyglądać pas służebności na konkretnej nieruchomości, jednak nie są to kryteria bezwzględnie wiążące sąd czy też strony sporu w negocjacjach. W każdym przypadku trzeba przeanalizować rzeczywisty zakres ograniczenia własności w kontekście przeznaczenia nieruchomości oraz obecnego stanu jej zagospodarowania, rozważyć to w kontekście szkód płynących z lokalizacji i obszarów tam wyznaczonych, przeanalizować charakter czynności, konieczność wchodzenia na nieruchomość, dostęp do pasa z drogi publicznej (i jeszcze pewnie sporo kryteriów, których nie wymieniłem). Uważam, że nie ma obecnie jednego słusznego sposobu określania pasa służebności przesyłu, jest to zbyt uzależnione od historii inwestycji na danej nieruchomości oraz jej aktualnego stanu.
Panie Piotrze
dobrze, że Pan przytoczył dwa ustępy par. 55 niepodane przeze mnie w wcześniejszym poście bo czytelnicy bloga mogą sami sobie wyrobić opinię na temat słuszności treści mojego posta.
Jak już zaznaczyłem mój rysunek dotyczy szerokości stref w liniach ś r e d n i e g o i
n i s k i e g o napięcia.
Natomiast ust. 3 par. 55 dotyczy linii w y s o k i e g o napięcia a ust.4 mówi o konieczności wyposażenia technicznego różnych urządzeń i pojazdów w sygnalizatory napięcia, które nie mają wiele wspólnego z szerokością stref.
Stąd w mojej ocenie Pańskie zarzuty wobec mojego posta uważam za nietrafne.
Podobnie z oceną jednostronności moich teorii, z którą się nie zgadzam.
Jak już podałem w wcześniejszym poście to m.in. na podstawie materiałów szkoleniowych rzeczoznawców i książki, której jest Pan współautorem opracowałem rysunek przedstawiający przekrój stref służebności dla linii nn i SN.
Nie neguję oczywiście opisanych przez Pana innych argumentów, które należy wziąć pod uwagę przy ustalaniu wynagrodzenia za służebność ale one dotyczą współczynnika
,,k” określającego współudział w korzystaniu z nieruchomosci przez strony i niewiele mają wspólnego z szerokościa strefy.
Ja odwrotnie niż Pan uważam, że moje teorie sa bardziej wyważone niż Pańskie bardziej sprzyjające pp.
Panie Józefie,
moja ocena jednostronności pańskich poglądów to akurat nie jest efekt Pańskiego wpisu na temat szerokości stref, podobnie jak Pan niezmiennie określa mnie jako lobbystę przedsiębiorców. No cóż, takie nawzajem już o sobie mamy zdanie i pewnie się to nie zmieni, co oczywiście nie oznacza, że nie szanuję Pańskiej pracy i poświęcenia swojego czasu dla innych właścicieli nieruchomości, którzy korzystają z bloga.
Odnośnie do Pańskiego wpisu, jeżeli możliwe jest odstępstwo od zakazów dla linii wysokich napięć, to chyba zgodzi się Pan, że tym bardziej dla linii średniego i niskiego napięcia, które są znacznie mniej niebezpieczne. Prawda jest taka, że można uzgodnić z przedsiębiorcą wykonywanie prac budowlanych w zbliżeniach do linii, co oczywiście wymaga podjęcia określonych czynności proceduralnych, ale nie możemy mówić, że strefy z rozporządzenia BHP są nienaruszalne, po to po prostu nie prawda. I dlatego przytoczyłem 2 ostatnie ustępy, w szczególności ust. 3, bo nie chodziło mi o pracę urządzeń z sygnalizacją, o czym Pan dobrze wie.
Opisane przeze mnie argumenty mają nie tylko znaczenie dla współczynnika „k”. Przykłady:
– sieć światłowodowa w kanalizacji kablowej – możliwa do wymiany ze studzienek zlokalizowanych poza nieruchomością, co wpływa na charakter prac na nieruchomości oraz szerokość pasa służebności przesyłu,
– strefa w planie miejscowym pod budowę linii energetycznej – z chwilą wejścia w życie planu nie mamy już do czynienia w tej strefie z nieruchomością budowlaną, lecz np. z zielenią miejską, za co należy się odszkodowanie z art. 36 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – skoro zieleń, to strefa zakazu zabudowy traci na znaczeniu, a to wpływa na szerokość pasa.
Kryteria, które wskazałem mają znaczenie także na gruncie szerokości pasa służebności przesyłu. W moim wpisie starałem się przede wszystkim zwrócić uwagę, że kwestia pasa służebności przesyłu jest zagadnieniem, które będzie ewoluować, bo w tym zakresie jest sporo rozbieżnych poglądów, podobnie jak Pańskie oraz moje poglądy są tylko jednymi z wielu.
Jest Pan przekonany o swoich racjach można jednak zapytać, ile służebności Pan ustanowił, jaką ma Pan wiedzę z praktyki o funkcjonowaniu linii przesyłowych poszczególnych rodzajów, ile zbliżeń budynków z liniami Pan uzgadniał itp. W ciągu kilku lat, w których zajmuję się tym tematem rozmawiałem z setkami właścicieli nieruchomości, ale też pracownikami przedsiębiorców przesyłowych, energetykami działającymi po obu stronach sporu – dlatego staram się unikać jednoznacznych wypowiedzi o szerokości pasów, bo to nie jest takie oczywiste. Każdy musi argumentować na swoją korzyść, ale nie ma jednego mądrego, który wszystko Salomonowo rozstrzygnie.
Panie Piotrze, uważam, że mamy tu do czynienia z rzadkim przypadkiem w którym nie ma Pan racji:) Mam na myśli konkretnie to zdanie: „jeżeli możliwe jest odstępstwo od zakazów dla linii wysokich napięć, to chyba zgodzi się Pan, że tym bardziej dla linii średniego i niskiego napięcia, które są znacznie mniej niebezpieczne.”
Przede wszystkim wydaje mi się jednak, ze taka możliwość powinna być jasno zapisana w treści przepisu. Jeśli odstępstwo dotyczy tylko linii wysokiego napięcia, to zakładam, ze twórca rozporządzenia wiedział co pisze – gdyby chciał, by odstępstwo dotyczyło wszystkich linii energetycznych, to można to było przecież inaczej sformułować.
Na marginesie, parę lat temu napisałam w tej właśnie sprawie pismo do Ministerstwa Przemysłu (następcy rozwiązanego M.Infrastruktury). Poprosiłam ich o interpretacje sensu paragrafu mówiącego o możliwym odstępstwie dla linii wysokiego napięcia, a konkretnie o to, czy takie odstępstwo jest możliwe dla linii 20 kV. Odpowiedź była negatywna – odstępstwo dotyczy tylko linii powyżej 110 kV.
Sądzę, że istnieje proste wyjaśnienie tego dlaczego tak jest. Po prostu linie wysokiego napięcia są zawieszone bardzo wysoko nad ziemią w związku z czym ryzyko „zahaczenia” maszynami budowlanymi jest niewielkie, na dobrą sprawę w przypadku domu jednorodzinnego żadne. Linie średniego napięcia to zupełnie inna bajka. U mnie zawieszone są co prawda na słupie 12-metrowym, ale w największym zwisie między słupami przewody znajdują się na wysokości 5-6m. Proszę mi wierzyć, to ogromna różnica dla procesu budowlanego – budowanie domu przy linii wiszącej gdzieś w chmurach i budowanie przy linii wiszącej tuż obok.
Pani Kasiu,
moje wypowiedzi miały na celu pokazanie, że schemat zbudowany przez Pana Józefa nie jest panaceum na spory dotyczące szerokości pasa służebności przesyłu, każdorazowo zaś trzeba badać uwarunkowania faktyczne i prawne na konkretnej nieruchomości, w tym historię inwestycji od czasu lokalizacji urządzeń. Rozporządzenie, na które się Pani powołuje też może ale nie musi zostać uwzględnione, czego dowody można łatwo zaobserwować w orzecznictwie (vide baza orzeczeń MS). Tak zatem jak napisałem, każdy podnosi argumenty dla siebie korzystne i nie ma w tym nic złego, ale nie traktujmy tematu pasa służebności jako wyjaśnionego, bo w tym zakresie brak jest jednoznacznego, ugruntowanego orzecznictwa i poglądów wśród prawników.
Pani Kasiu,
rzeczywiście ma Pani rację – dla linii średniego napięcia w sposób formalny nie przewidziano możliwości odstępstwa. Znane mi uzgodnienia w tym zakresie z przedsiębiorcami przybierające postać instrukcji pracy przy sieci (czasem jej wyłączenie na dzień, choć to rzadkie, bo kosztowne) są zatem wyrazem pewnej praktyki, a nie realizacją przepisów, które odsyłają w ust. 3 tylko do linii wysokiego napięcia.
Panie Piotrze
słusznie Pani Katarzyna stwierdziła, że z Pańskim zarzutem o rozciągnięciu wyjątku z par 55 ust.3, dotyczącym linii wysokich napięć, na linie nn i SN nie można się zgodzić.
Co do moich doświadczeń i dokonań związanych z problematyką służebności przesyłu to mam na pewno skromniejsze niż Pan ale wystarczające do tego aby zajmować kompetentne stanowisko w sprawach związanych z służebnością przesyłu energii elektroenergetycznej . Nie wypowiadam się i nie wchodzę w inne rodzaje słuzebności związanych z przesyłem gazu ciepła itp. bo ich nie mam na swojej nieruchomości.
Jeszcze raz przypominam, że mój rysunek( przekrój) strefy służebnosci dotyczy TYLKO linii nn i SN stąd uważam że ewentualna kontrargumentacja winna dotyczyć tylko tego co znajduje się na tym rysunku.
Natomiast Pańskie uwagi dotyczące światłowodowej instalacji w kanalizacji kablowej i ustalania stref w miejscowym planie zagospodarowania , poniekąd słuszne , nie dotyczą przedmiotu rozważania czyli strefy linii nn i SN. Nie można, moim zdaniem, słusznych rozwiązań z innej, wprawdzie pokrewnej dziedziny, wykorzystywać do potwierdzania lub negacji stanowiska w innej , jak to Pan zrobił.
Chcę jeszcze dodać kilka uwag związanych z moim rysunkiem.
1. W przypadku linii SN gdzie jest np. zakaz budowy budynków w strefie służebności ,, DZIAŁAJĄ ” jeszcze 2 nakładające się na siebie, szersze strefy zakazów: związanych z bhp i wysokich nasadzeń. Zasadzenia dotyczyć mogą np. drzew ozdobnych ale też mogą ograniczać produkcję rolną np. produkcja chmielu prowadzona jest na wysokich palach i rozciągniętą między nimi siatką. W świetle powyższego błędne, moim zdaniem, jest Pańskie stwierdzenie dotyczące jednej ze strefy zakazu: budowy: ,, – skoro zieleń, to strefa zakazu zabudowy traci na znaczeniu, a to wpływa na szerokość pasa. „. Myślę, że wtedy nakładają się na siebie tylko dwie pozostałe najszersze strefy zakazu nie zmieniające swoich rozmiarów,a tym samym nie zmienia się szerokość strefy służebności.W tym przypadku najwęższa strefa ( zakaz zabudowy) nie istnieje i nie ma wpływu żadnego na szerokość strefy służebności
2. strefa zakazu sytuowania stanowisk pracy….. powoduje, że stanowiska, materiały, pojazdy i sprzęt muszą być poza tą strefą a więc będą zajmować i wykorzystywać bardziej oddalone miejsca,( niż mówi przepis,) dla konserwacji, remontów, wymiany słupów itp. Potrzebne jest wtedy sporo miejsca do manewrowania dla pojazdów i specjalistycznego sprzętu. Być może, że ekipa ludzi i cały sprzęt zmieszczą się jeszcze w szerszej strefie : zakazu nasadzeń, ale nie ma tu żadnej gwarancji. Tutaj ewentualnie mógłby wypowiedzieć się biegły co do dalszego rozszerzenia strefy. Należy zauważyć, że sprecyzowane w par.55 odległości należy zachowywać również w późniejszej eksploatacji urządzeń i przy naprawach, przeglądach i konserwacji urządzeń elektroenergetycznych co wynika z § 59 ust.3 rozporządzenia.
–
Panie Józefie,
usunąłem z komentarza zapis o jednostronności Pańskich poglądów, gdyż z ostatniego Pańskiego wpisu wynika, że od początku mówiliśmy o czymś nieco innym – Pan wyłącznie o liniach niskiego i średniego napięcia, ja ogólnie o pasie służebności dla wszystkich urządzeń, co trochę wypaczyło naszą dyskusję. Odnośnie do Pańskiego opracowania, tak jak napisałem na początku mój zarzut dotyczy przede wszystkim kategoryczności wygłaszanych przez Pana poglądów, w tym też kontekście napisałem o Pańskim doświadczeniu. Wbrew temu, co Pan pisze także dla linii średniego napięcia mogą mieć znaczenie pasy z planu miejscowego czy decyzji lokalizacyjnej, napięcie nie ma tu znaczenia.
Prawdę mówiąc dyskusję uważam za nieco bezcelową – ja i tak Pana nie przekonam, że również inne okoliczności mogą mieć znaczenie, Pan zaś ma prawo do swoich poglądów, którymi może się Pan dzielić z innymi czytelnikami bloga. I przy tym zostańmy.
Panie Piotrze
ja nadal uważam dyskusję za celową, i uważam, że trzeba uporządkować wątek szerokości stref nn i Sn oraz odrzucić, w tym przypadku, argumentację dotyczącą innych napięć i innego rodzaju przesyłanych mediów jako nieadekwatną do omawianego zakresu służebności, a być może do wykorzystania w innych sytuacjach faktycznych.
Nie będę skromny i stwierdzę,że mój rys. przekroju strefy służebności nn i SN może być modelem, który mógłby być wykorzystany przy nowej wersji KSWS4. Graficzne przedstawienie strefy jest , moim zdaniem, znacznie bardziej przemawiające, zrozumiałe i przekonywujące dla odbiorcy niż opis słowny strefy. Taki sposób przedstawienia strefy służebności ( zasięgu oddziaływania linii powodujących ograniczenia własności nieruchomości) zmniejszyłby rzeczoznawcom pole do manipulacji i pozwalał sądowi na samodzielną ocenę prawidłowości określenia szerokości strefy przez kogokolwiek.
Taki rysunek może również pokazać czy i w jakim zakresie potrzebny jest forsowany przez Pana udział biegłego od budowy i eksploatacji linii elektroenergetycznych do ustalania szerokości stref. Ja tego nadal nie widzę w przypadku linii elektroenergetycznych.
Teraz do rzeczy. Nie neguję, że plan zagospodarowania ( lub miejscowy plan czy WZ) może spowodować pewne zmiany na nieruchomości skutkujące zakazem budowy budynków. W tym przypadku zamiast trzech, zróżnicowanych szerokością, nakładających się stref nadal będą aktywne dwie : 1) strefa zakazu organizowania stanowisk pracy………..oraz 2) strefa zakazu nasadzeń drzew i np. chmielu. Fakt ten powoduje, że z trzech nakładających się stref zostają dwie najszersze o tych samych wymiarach jak pierwotnie wykazałem i szerokość strefy służebności nie zmienia się w porównaniu z wariantem gdy nakładają się na siebie trzy strefy zakazów. Najlepiej to widać właśnie na wspomnianym rysunku. Wbrew temu co Pan pisze ja koryguję swoje poglądy jeżeli przedstawiona kontrargumentacja jest logiczna i zgodna z normami oraz z prawem. Nie zawsze traktuję natomiast orzecznictwo SA i SN jako wiążące, bo sam Pan dawał liczne przykłady orzeczeń rozstrzelonych merytorycznie, które niejednokrotnie mają na celu ochronę interesów pp ( często państwowych) kosztem właścicieli nieruchomości.
Jeżeli własność chroniona jest konstytucyjnie a jej ograniczenia mogą wynikać jedynie z ustawy to orzeczenia sądów ograniczające własność nie mające oparcia w ustawie, moim zdaniem, nie są źródłem takiego prawa. Stąd też jestem także przeciwnikiem stosowania jakichkolwiek współczynników stosowanych przez sąd czy rzeczoznawców uwzględniających ,, interes społeczny” kosztem właścicieli posiadających nieruchomości z infrastrukturą przesylową. Dla mnie jest to DYSKRYMINACJA właścicieli na tle całej reszty społeczeństwa, które nie partycypuje w kosztach przesyłu i nie ponosi żadnych ,,ograniczeń” na swoich nieruchomościach a korzysta z tego , że linie przesyłowe rozmieszczone są na innych nieruchomościach.
Panie Józefie
Gdyby to zależało ode mnie, to niechby i taki schemat pasów oddziaływania znalazł się w kolejnej wersji standardu. Niekoniecznie wyglądałby on tak jak Pan to widzi, bo nasze poglądy się różnią, ale ja osobiście nie widzę przeciwwskazań dla takiego rozwiązania. Rzecz jednak w tym, ze to nie ja (ani nie Pan) decydujemy jakie standardy uchwalają na swoje potrzeby rzeczoznawcy i żadne z nas nie ma możliwości narzucenia im swoich rozwiązań. Skoro rzeczoznawcy zgodnym chórem twierdzą, że określenie szerokości pasów oddziaływania urządzeń nie mieści się w ich kompetencjach, to nie widzę żadnej możliwości zmiany takiego stanu rzeczy. Proszę nie zapominać, ze standardy zawodowe to wewnętrzna sprawa środowiska. Powinny być zgodne z prawem i uwzględniać orzecznictwo – i tak przecież jest. O całej reszcie decydują członkowie stowarzyszenia – standard to nie prawo powszechne na którego kształtowanie, przynajmniej teoretycznie, wpływ może mieć każdy obywatel RP.
Sceptycznie podchodzę także do kwestii „wyeliminowania” biegłych elektroenergetyków z procesu kompletowania materiału dowodowego. Pisałam już o tym wcześniej, teraz może rozwinę temat (licząc na to, że tym razem zauważy Pan moje argumenty…)
Otóż, Panie Józefie, rzecz w tym, ze określanie szerokości pasa oddziaływania (nie pasa służebności, bo ten określa biegły od wyceny) to tylko jedno z zadań stawianych przed biegłymi elektroenergetykami. W sprawach z którymi miałam do czynienia (a było ich już 5 – dwie moje własne i 3 osób z rodziny którym pomagam) lista kwestii w których biegły elektroenergetyk miał się wypowiedzieć składała się z od 3 do 7 punktów. Przede wszystkim, ten biegły musi określić szerokość pasa eksploatacyjnego – a w tej kwestii ani normy, ani rozporządzenia ani tym bardziej plany miejscowe nie mają zastosowania. Musi tez szczegółowo opisać zakres i częstotliwość czynności wykonywanych przez ZE, ustalić czy dawna linia energetyczna obsługuje także obciążoną nieruchomość czy tez ma charakter wyłącznie tranzytowy, często dokonuje ustaleń odnośnie wieku urządzeń i czasu ich posadowienia.
Tak więc, wbrew temu co Pan pisze, bez biegłego elektroenergetyka wniosek o służebność przesyłu nie ma szans na prawidłowe rozpatrzenie. Skoro więc tak czy inaczej trzeba powoływać tego biegłego, to ja nie widzę najmniejszego sensu w przekazywaniu obowiązku ustalenia pasów oddziaływania na biegłych od wyceny (którzy zresztą bronią się przed tym „zaszczytem” jak lwy…).
Zwłaszcza zaś powinno to dotyczyć Pana, Panie Józefie. Przecież Pan uważa, że określenie zakresu oddziaływania linii powinno się opierać na normach a nie na prawie powszechnym. Nie ulega zaś wątpliwości, ze biegli elektroenergetycy maja (w przeciwieństwie do geodetów czy biegłych od wyceny) pełną wiedzę z zakresu norm technicznych, ze wszystkimi ich niuansami i haczykami. O ile więc w takich sprawach jak moja, gdzie roszczenie jest oparte o rozporządzenie z pominięciem normy, można się zastanawiać czy jest sens by sędzia (prawnik, jakby nie patrzeć…) korzystał z wiedzy specjalnej inżyniera w odniesieniu do kwestii rozumienia zapisów prawa powszechnego – to tam gdzie roszczenie ma podstawę w normie technicznej, udział biegłego elektroenergetyka wydaje się być logiczny.
Pomysły z delegowaniem takich zadań innym biegłym oceniam jako absurdalne – to jakby dentysta został powołany jako biegły w sprawie o błąd w sztuce spowodowany przez ortopedę;)
Dobrze, że Pani rozwinęła trochę swoją argumentację bo mogę wreszcie odnieść się do kilku podanych konkretów. Niejasności o których Pani pisze, a które miałby rozwiać biegły od budowy i eksploatacji są wyjaśnione w podstawowych dokumentach organizacyjnych pp . Tymi dokumentami są:
1/ Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej (IRESED.) zatwierdzana przez prezesa URE. I tak w 17 grudnia ub.r. prezes URE decyzją DDR-4321-60(5)2013/KSm zatwierdził dla Tauronu nową IRESED obowiązującą od 1/1/2014r. ( przed tą datą funkcjonowała wcześniejsza wersja IRESED).
2/ Instrukcja Organizacji Bezpiecznej Pracy (IOBP) przy urządzeniach energetycznych Tauron – IB- 002/ TD -stanowiąca załącznik do zarzadzenia nr 59/2013 obowiązująca od 1/12/2013r.,( która zastąpiła wczesniejsze uregulowania). Podaję linka : http://www.sklepmacius.pl/Instrukcja%20IB%20002%20TD.pdf
3/ Wytyczne dokonywania oględzin, przeglądów, oceny stanu technicznego oraz konserwacji i remontów urządzeń dystrybucyjnych, eksploatowanych przez Tauron Dystrybucja, które zgodnie z rozdz. III. Pkt.1.8. mają być opublikowane na str. internetowej
Szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że jak dotąd nie ma nigdzie przekonywującej definicji pojęcia ,,strefy eksploatacji” linii elektroenergetycznej co często jest wykorzystywane przez biegłych do dowolnej interpretacji tego pojęcia. Uważam , że to pojęcie wprowadzono aby zagmatwać sprawę w interesie pp. Definicje obowiązujace w Tauronie są podane w IOBP. W tym dokumencie znajduje się b. ważny dla wszystkich, wykaz obowiązujących przepisów prawa, które były podstawą opracowania IOBP. Analiza treści zawartych w IOBP zawiera odpowiedzi na niektóre wcześniejsze wątpliwości np. przy linii wysokiego napięcia( art. 55 ust.3 Rozp. MI z 2003r) ,dotyczące odstępstw od minimalnych odległości stanowisk pracy, składów mat. i sprzętu technicznego. I tak pkt. w pkt.15.2.do 15.4 instrukcji podane są warunki odstępstw od zachowania minimalnych odleglości. Wynika z nich ,że do każdego odstępstwa m u s i być opracowana i zatwierdzona szczegółowa instrukcja. Przytaczam zapis pkt. 15.4. ust.7 i 8
,,7.Praca dźwignic pod liniami elektroenergetycznymi będącymi pod napięciem oraz w odległościach poziomych mniejszych od podanych w kolumnie C w tabeli nr 2 jest dozwolona po opracowaniu i zatwierdzeniu szczegółowych instrukcji.
8.Poleceniodawca wyznaczony przez prowadzącego eksploatację urządzeń elektroenergetycznych, zezwalając na pracę dźwignicy w odległościach określonych w kolumnie C tabeli nr 2, ma obowiązek:
a)wydać polecenie pisemne,
b)określić na szkicu, który stanowić będzie załącznik do polecenia, miejsce ustawienia dźwignicy i stref jej działania,
c)określić sposób oznaczenia Strefy pracy dźwignicy
d)wyznaczyć Nadzorującego prace dźwignicy”
Moim zdaniem biegły, przy takich zapisach jak wyżej, nie może w żadnym wypadku, na rozprawie czy w opinii pisemnej, wyręczyć osoby uprawnionej do tego z odpowiednimi , potwierdzonymi świadectwem kwalifikacyjnym, umiejętnościami. Nie może tworzyć ad hoc, na potrzeby postępowania, innych stref, niż wynikają z obowiązujacych norm czy przepisów. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem, w takim przypadku, jest wystąpienie z wnioskiem dowodowym do sądu o okazanie przez pp istniejącego już odpowiedniego dokumentu ( o ile istnieje). Nie można dopuścić aby tworzyć jednorazowe, teoretyczne, wyimaginowane przez ,, biegłego” szerokości stref pod potrzeby postępowania, najczęściej w interesie pp.
Co do innych problemów, jakie ma Pani zdaniem wyjaśnić biegły, to ich rozwiązanie znajduje się w IRESED Tauronu w Rozdz. III.5 od str. 76 gdzie dokładnie specyfikuje się jakie dokumenty prawne i techniczne pp musi prowadzić. Są tam dokumenty,( niektóre winny być prowadzone na bieżąco), umożliwiające uzyskanie wiarygodnych, niezbędnych dla rozstrzygnięcia informacji. Dotyczy to w szczególności zakresu i częstotliwości napraw, konserwacji itd. określonych w instrukcji eksploatacji obiektu ( patrz punkt III.5.5.instrukcji).
Mając na względzie, że pp przesyłające energię elektroenergetyczną, ze względu na różnego rodzaju niebezpieczeństwa wiążące się z przesyłem tego medium i ewentualną odpowiedzialnością pp za niedotrzymanie przepisów , mają opracowane ścisłe reguły postępowania i instrukcje, stąd nadal nie widzę potrzeby powoływania takiego biegłego od budowy i eksploatacji( chyba że będzie listonoszem i lektorem na rozprawie). Po przebrnięciu treści obu instrukcji utwierdziłem się w przekonaniu, że prawidłowe rozwiązania wielu problemów związanych z problematyką służebności znajdują się w dokumentach pp, zaś powoływanie ,, biegłego od budowy i eksploatacji” to rozwiązanie promowane przez lobby pp, którego zadaniem jest wyprowadzenie sprawy z korzyścią dla pp i ze szkodą dla właścicieli.
Pani Katarzyno!
Muszę się zgodzić z Pani opinią w sprawie tworzenia standardów przez rzeczoznawców i faktu, że to oni je tworzą we własnym gronie,( chociaż Pan Piotr nie ma uprawnień formalnych rzeczoznawcy a jest w gronie osób ustalających założenia programowe do standardu KSWS4). Myślę, że z dostępnych materiałów wynika, że znaczna część tego środowiska nie interesuje się tym co robi,, góra” a kierunek pracom nadaje najwyżej kilkunastoosobowa grupa rzeczoznawców. Stąd na pewno nie można mówić o ,, zgodnym chórze ” rzeczoznawców w kwestii ustalania szerokości stref, czy powoływania ,, biegłego od budowy i eksploatacji”. Reszty środowiska to specjalnie nie interesuje ( wiem to z autopsji ) a niektórzy nie wiedzą nawet, że zmieniły się KSWS4. Uchwalony standard to nie prawo bezwzględnie obowiązujące, bo to jest to tylko ,,propozycja” rozwiązań, które muszą być jeszcze zatwierdzone przez MI aby stały się obligatoryjnym prawem.
Widząc zakusy lobby pp na dobrze pojęte interesy właścicieli nieruchomości staram się, (zobaczymy z jakim skutkiem), podpowiedzieć lepsze rozwiązania niż oni proponują. Obawiam się, że może dojść do tego ( i chyba tak jest), że rzeczoznawcy nie podejmują dalszych skutecznych prac nad lepszą KSWS4 i będą stosować bezpodstawnie t y m c z a s o w e rozwiązania ( we własnym interesie i lobby pp ) bo zgłaszając do akceptacji MI niedopracowane, choć uchwalone standardy, mogą spotkać się z kolejną porażką w MI.
Chcę zauważyć, że spośród wszystkich standardów opracowanych przez grona rzeczoznawców jedynie j e d e n został zaakceptowany przez MI stając się obowiązujacym prawem a reszta nie uzyskała akceptacji. Można to sprawdzić na stronie internetowej PFRSM. To może świadczyć o tym że utrzymywanie takiego stanu zawansowania różnych standardów jest na rękę środowisku, które w zasadzie może sporządzać różne opinie wg ,,widzimisię” a nie jakichś reguł postępowania zatwierdzonych przez odpowiedni uprawniony organ. Przy takiej świadomosci prawnej społeczeństwa to jest możliwe i mamy z tym do czynienia dość często na salach sądowych.
Panie Józefie,
odniosę się do twierdzenia, że wąska grupa rzeczoznawców tworzy reguły, a reszty to nie interesuje, co Pan wie z autopsji, jak też obawy, że dalsze prace na KSWS-4 nie będą prowadzone.
W tym zakresie myli się Pan, co wiem z autopsji, z tym że moja autopsja ma szerszy wymiar niż Pańska. Z oczywistych względów prace toczą się w komisji, która liczy niewielu członków, bo inaczej nic by nie poszło do przodu. Myli się Pan, że są to osoby o poglądach korzystnych dla przedsiębiorców, czy też związane z przedsiębiorcami – dyskusja jest bardzo żywa i prezentowane są różne podejścia do problemu. Standard, który tworzy się bardzo długo, rzeczywiście może być wyłącznie zasadami dobrej praktyki, może być inaczej, zobaczymy jak się dalej sprawy potoczą, jednak zainteresowanie problemem tych wycen wśród rzeczoznawców jest ogromne – szkolenia są zawsze pełne, miejsc jest mniej niż chętnych. Również na szkoleniach organizowanych przez PTRM, gdzie występuje m.in. Pan Matejczuk sala była pełna, a dyskusja żywa, co wiem, bo byłem. Mógł spotkać Pan rzeczoznawców, których temat nie interesuje, albo takich którzy się nie rozwijają, nie doszkalają – takie osoby są zarówno wśród rzeczoznawców, prawników, energetyków itp.
Odnośnie zgodnego chóru – tak właśnie jest, zdecydowana większość (większość, nie wszyscy) nie chce określać samodzielnie szerokości pasów służebności z uwagi na brak wiadomości specjalnych. Odpisałem dziś Panu Stanisławowi poniżej, na czym powinna polegać rola biegłego energetyka, na pewno jego zadaniem nie jest wypowiedzenie się wyłącznie odnośnie norm PN (gdzie jest jeszcze problem braku, co do zasady, obligatoryjnego stosowania) i przepisów BHP odnośnie robót przy liniach. Rzeczoznawcy tej wiedzy nie mają, chyba że są jednocześnie specjalistami w zakresie energetyki.
Nie zna Pan powodów, dla których poprzednia wersja standardu nie została uzgodniona przez MI, jak też globalnie problemu standardów na linii PFSRM – MI.
Odnośnie lobby pp proszę wybaczyć, ale jest Pan nudny, naprawdę ciągle szkaluje Pan inne osoby, w tym mnie, zarzucając tworzenie rozwiązań w standardzie w interesie przedsiębiorców, a nie ma Pan ku temu żadnych podstaw. Wszystkie rozwiązania opieram na dostępnych monografiach, orzecznictwie Sądu Najwyższego i wiedzy oraz doświadczeniu rzeczoznawców w komisji oraz mojej. Dodatkowo staramy się tworzyć standard tak, żeby nie narzucać pewnych rozwiązań, żeby sąd, który chce przyznać właścicielowi wynagrodzenie w większym rozmiarze niż biegły miał łatwiej, żeby mógł samodzielnie dobrać składniki wynagrodzenia po dokonaniu oceny prawnej w sprawie.
Do standardu były zgłaszane uwagi w ramach dyskusji środowiskowej i będzie on podlegał dalszym zmianom, zapewne do końca roku powinna zostać przyjęta wersja uwzględniająca wszystkie uwagi zgłoszone w toku dyskusji.
Myli się Pan też, że projekt standardu został pozytywnie odebrany przez przedsiębiorców, którzy traktują go jako prowłaścicielski. W tym jest sedno – każdy patrzy przez pryzmat własnych interesów, podobnie Pan wypowiada się mając na uwadze chęć osiągnięcia korzystnego wyniku w prowadzonym przez Pana postępowaniu. I bardzo dobrze, proszę jednak nie obrażać innych tylko z tego powodu, że się z Panem nie zgadzają, szczególnie że nie ma Pan wiedzy na temat tego, jak rzeczywiście tworzą się zapisy tego standardu, jak wygląda dyskusja itp.