Gorący mamy w tym roku czerwiec.
W ostatnich dniach odnosi się to również do pogody, ja jednak miałem na myśli ilość szkoleń, którą zaplanowano w tym miesiącu, żeby zaspokoić głód wiedzy jeszcze przed wakacyjnym rozprężeniem.
Owe szkolenia, które prowadzę w rozmaitych (niestety często przeciwległych) krańcach Polski skutecznie oderwały mnie od blogowania na niemal dwa tygodnie. Pod moją nieobecność świetnie sobie sami radziliście, o czym świadczy ilość nowych komentarzy, mam nadzieję jednak że nie obrazicie się, jeżeli podrzucę nowy temat do dyskusji.
Temat w zasadzie nie nowy, bo już o nim pisałem, jednak tylko ogólnie. Mowa oczywiście o udostępnianiu dokumentów w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Dziś przedstawię pierwszy z zarzutów, jaki przedsiębiorcy stawiają przeciwko zobowiązaniu ich do udostępnienia dokumentów w tym trybie.
Twierdzą mianowicie, że nie są zobowiązani do udostępniania żądanych decyzji czy operatów, gdyż nie mają statusu władzy publicznej, a tylko do niej adresowane są przepisy wskazanej ustawy.
Sądy administracyjne nie podzielają tego punktu widzenia, podkreślając różnicę między zadaniami władzy publicznej, a zadaniami publicznymi. Te ostatnie mogą być wykonywane przez podmioty prywatne, w tym przedsiębiorstwa energetyczne.
Kluczowy jest w tym zakresie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego wydany w sprawie I OSK 851/10.
Chodzi tu bowiem nie o to, kto udostępnia, lecz o charakter wykonywanych przez niego obowiązków i uprawnień. Zadania publiczne są to działania realizowane w sposób powszechny, użyteczne dla społeczeństwa, służące w ogólnym ujęciu osiąganiu celów wskazanych w Konstytucji i ustawach.
Sądy podkreślają, że dostęp do zasobów energetycznych posiada podstawowe znaczenie z punktu widzenia zarówno poszczególnych obywateli, jak i społeczeństwa jako całości, mając istotne znaczenie dla suwerenności i niepodległości państwa.
Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju jest zatem zadaniem publicznym realizowanym zarówno przez organy administracji publicznej, jak i inne podmioty, w tym przedsiębiorstwa energetyczne – czego skutkiem jest obowiązek udostępnienia informacji.
W kolejnych wpisach omówię dalsze zarzuty, czekam też na opisy Waszych doświadczeń w tym zakresie.


