Początek nowego roku to dobry okres dla podsumowania, co ważnego wydarzyło się w minionym roku w sprawach przesyłowych. Z uwagi na to, specjalnie dla Was, poprosiłem ekspertów zajmujących się problematyką urządzeń przesyłowych o wskazanie na najważniejsze wydarzenia, wraz z krótkim komentarzem.
Poniżej przedstawiam te wypowiedzi (przyjmując kolejność alfabetyczną nazwisk), od siebie zaś dorzucam moje ulubione zdjęcia urządzeń przesyłowych, które zrobiłem w roku 2013.

Jerzy Dąbek, rzeczoznawca majątkowy.
Nowy projekt standardu KSWS 4 dotyczący określania wartości służebności przesyłu.
Wprowadzenie z dniem 3 sierpnia 2008 r. do Kodeksu Cywilnego służebności przesyłu poszerzyło katalog uprawnień dla rzeczoznawców majątkowych, którym przybył obowiązek określania wartości nowego rodzaju służebności. Określana wartość służebności przesyłu stanowi podstawę do ustalenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, które powinno stanowić rekompensatę za utratę wartości nieruchomości, następującym z powodu:
- lokalizacji urządzenia w dokumentach planistycznych,
- posadowienia urządzenia na nieruchomości w trakcie budowy,
- korzystania z nieruchomości w pasie służebności przesyłu podczas eksploatacji urządzenia.
Z powyższego wynika, że na wartość przesyłu powinna składać się kombinacja wyżej wymienionych składników, w zależności od ustalonego stanu faktycznego.
Ustawodawca, wprowadzając do obiegu prawnego służebność przesyłu nie podał żadnych zasad prawnych, które stanowiłyby wytyczne dotyczące określania wartości tego prawa. W art. 3052 K.c. znajduje się jedynie stwierdzenie, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu powinno być „odpowiednie”. Z powodu braku definicji „odpowiedniego wynagrodzenia” w przepisach prawnych należy jej poszukiwać w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Od września 2011 r. do marca 2013 r. ukazało się kilka orzeczeń Sądu Najwyższego, w których zawarte są wskazówki dotyczące interpretacji „odpowiedniego wynagrodzenia” za obciążenie nieruchomości służebnością przesyłu, jak również dotyczące składników tego wynagrodzenia, stanowiących rekompensatę za obniżenie wartości oraz użyteczności nieruchomości, które następują w poszczególnych etapach realizacji urządzenia.
W szczególności dwa postanowienia Sądu Najwyższego z lutego 2013 r. są przełomowymi i zawierają wskazania dotyczące ustalania wysokości wynagrodzenia za służebność przesyłu:
- postanowienie z dnia 8 lutego 2013 r., sygn. IV CSK 317/12,
- postanowienie z dnia 27 lutego 2013 r., sygn. IV CSK 440/12.
Wskazania zawarte w uzasadnieniach do powyższych postanowień SN stanowią podstawę opracowania kolejnego projektu standardu KSWS 4 „Określanie wartości służebności przesyłu oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości na potrzeby urządzeń przesyłowych”, który został przedstawiony w dniu 13 grudnia 2013 r. na Radzie Krajowej Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Decyzją Rady Krajowej projekt standardu został opublikowany na stronie internetowej PFSRM w celu zapoznania się z nim ogółu rzeczoznawców majątkowych i innych zainteresowanych osób oraz w celu przeprowadzenia dyskusji środowiskowej.

adwokat Jerzy Krotoski z poznańskiej Kancelarii Krotoski-Adwokaci, www.krotoski-adwokaci.pl
Od kiedy liczyć początek biegu terminu zasiedzenia służebności przesyłu?
Rok 2013 zaowocował kilkunastoma istotnymi orzeczeniami Sądu Najwyższego dotyczącymi problematyki ustanowienia służebności przesyłu. Na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim kwestia zasiedzenia służebności a zwłaszcza problematyka ustalenia początku biegu terminu zasiedzenia. Na szczególną uwagę zasługuje pogląd prawny wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2013 r. wydanym w sprawie V CSK 287/12, w którym Sąd przyjął niespotykane dotychczas stanowisko, że początek biegu terminu zasiedzenia służebności przesyłu winien być liczony od dnia faktycznego zajęcia nieruchomości przez przedsiębiorstwo energetyczne w celu wybudowania urządzeń przesyłowych na danej działce (rozpoczęcia budowy na danej działce). Taka ingerencja w prawo własności nieruchomości innego podmiotu stanowi bowiem ujawnione dla właściciela gruntu ograniczenie i pozwala mu na sprzeciwienie się oraz podjęcie działań w celu doprowadzenia do zaprzestania naruszeń.
W mojej ocenie stanowisko to jest błędne. Nie sposób bowiem pominąć faktu, iż do kwestii zasiedzenia służebności przesyłu znajduje odpowiednie zastosowanie regulacja z art. 292 k.c., zgodnie z którym podstawowym wymogiem dla zasiedzenia służebności jest „korzystanie” z urządzenia przesyłowego. W świetle tej regulacji uzasadnionym jest przyjęcie, że dla rozpoczęcia biegu zasiedzenia przesyłu koniecznym jest faktyczne istnienie urządzenia przesyłowego na nieruchomości. Znajduje to oparcie m.in. w Uchwale Sadu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2011 r., III CZP 10/11 (OSNC 2011/12/129), wydanej w składzie 7 sędziów, zgodnie z którą „Wykonanie trwałego i widocznego urządzenia przez posiadacza nieruchomości w zakresie służebności gruntowej drogi dojazdowej jest przesłanką zasiedzenia tej służebności.” Trudno zatem mówić o korzystaniu przez przedsiębiorstwo przesyłowe z widocznego i trwałego urządzenia w sytuacji, gdy nie powstało ono jeszcze na danej nieruchomości.
Nie sposób przyjąć, że zakres korzystania z nieruchomości podczas prowadzenia robót budowlanych bez zgody właściciela jest tożsamy z korzystaniem z tej nieruchomości w toku eksploatacji urządzeń. Do czasu oddania obiektu do użytkowania i rozpoczęcia eksploatacji urządzenia brak jest np. potrzeby zachowania przez właściciela nieruchomości uwarunkowań wynikających z istnienia strefy ochronnej. Nadto np. budując słupy linii nie wykorzystujemy w całości przestrzeni pomiędzy nimi.
W przypadku przyjęcia, że początek biegu terminu zasiedzenia należy liczyć od rozpoczęcia budowy urządzeń na działce, przedsiębiorstwa przesyłowe zasiadywałyby służebność przesyłu, której treść i faktyczny zakres nie jest jeszcze znany i nie może zostać na tym etapie procesu budowlanego precyzyjnie ustalony przez właściciela nieruchomości zajętej bez tytułu prawnego. Stanowisko SN należy uznać za nieuzasadnioną nadinterpretację normy wynikającej z art. 292 k.c. będącego przepisem o charakterze wyjątkowym, który nie powinien być interpretowany w sposób rozszerzający.

dr Grzegorz Matusik, radca prawny, www.goreckimatusik.pl
Spośród różnych wydarzeń dotyczących służebności przesyłu w minionym 2013 r., warto zwrócić uwagę na kilka orzeczeń Sądu Najwyższego, które dotykają kwestii konieczności (a raczej jej braku) wskazywania nieruchomości władnącej w toku postępowania o stwierdzenie zasiedzenia służebności (przesyłu? gruntowej?). Problem nie jest nowy, a właściwie towarzyszy dyskusji o służebności przesyłu od ponad 10 lat (pierwsze orzeczenie, właściwie zwalniające przedsiębiorcę przesyłowego z obowiązku wskazywania nieruchomości władnącej w przypadku ustanawiania służebności gruntowej o treści służebności przesyłu, rewolucyjne zresztą jak na tamte czasy, to uchwała SN z 17 stycznia 2003 r., III CZP 79/02 z glosami E. Gniewka i G. Bieńka).
Wydaje się jednak, że miniony rok przyniósł utrwalenie liberalnej linii orzeczniczej i ugruntowanie się poglądu o braku obowiązku wskazywania nieruchomości władnącej w przypadku stwierdzenia zasiedzenia służebności (o treści służebności przesyłu) przed 3 sierpnia 2008 r. (por. w tej mierze np. postanowienia SN z 16 stycznia 2013 r., II CSK 289/12, LexPolonica nr 5139602, z 6 lutego 2013 r., V CSK 129/12, LexPolonica nr 5176028 oraz z 14 czerwca 2013 r., V CSK 321/12, niepubl.).
Siła argumentów na rzecz tego stanowiska tkwi raczej w częstotliwości ich powoływania niż merytorycznej zasadności. Otóż judykatura powołuje się na konieczność wykładni dostosowanej do obecnych realiów społecznych oraz okoliczność wprowadzenia od 3 sierpnia 2008 r. nowej instytucji prawnej, a to służebności przesyłu, której konstrukcja nie wymaga wskazywania nieruchomości władnącej. Argumenty te nie przekonują. Przed 3 sierpnia 2008 r. nie istniała służebność (poza osobistą, która tutaj nie ma znaczenia), dla której nie było wymagane określenie nieruchomości władnącej. Zgodnie z zasadą numerus clausus praw rzeczowych oraz konstytucyjnym poszanowaniem prawa własności, w stanie prawnym przed 3 sierpnia 2008 r., nie mogło dojść do powstania takiego prawa rzeczowego.
W związku z tym, nadal konieczne jest określenie nieruchomości władnącej w sprawach o zasiedzenie, gdyż przedmiotem zasiedzenia jest przed 3 sierpnia 2008 r. służebność gruntowa (mająca akurat treść zbliżoną do obecnej służebności przesyłu), a nie służebność przesyłu. Nie jest problemem to, że równolegle będą istnieć służebności gruntowe i służebności przesyłu. Określenie nieruchomości władnącej nie jest aż tak trudne dla przedsiębiorcy przesyłowego, a w istocie rzeczy, staje się dla niego niezbędne, choćby ze względu na wykazanie przeniesienia posiadania służebności.

Jakub Śliwa, radca prawny, Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych A. Łebek i Wspólnicy Sp. k.
W 2013 roku trudno o jednoznacznego faworyta w kategorii „wydarzenie – orzeczenie roku”. Z perspektywy praktyki za istotne za niezwykle istotne należy uznać zagadnienie prawne, jakie Sąd Najwyższy w sprawie V CSK 276/12 przekazał do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi SN. Sądy powszechne mają olbrzymie problemy z określeniem skutków prawnych decyzji wydanej w trybie art. 35 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości z 1958 roku (czy art. 75 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości z 1985 roku). Ostateczne przesądzenie tej kwestii w powiększonym składzie przez SN z pewnością przyczyni się do ujednolicenia bardzo rozbieżnego orzecznictwa (decyzja jako publicznoprawny tytuł prawny do korzystania z nieruchomości, decyzja jako przesłanka przyjęcia dobrej wiary po stronie przedsiębiorcy przesyłowego, decyzja jako tytuł wyłącznie do wzniesienia urządzeń, ale nie do późniejszego korzystania z nieruchomości). Odnotowania w tej sprawie wymaga bardzo ciekawe uzasadnienie postanowienia o przekazaniu zagadnienia prawnego – tym ciekawsze, jeśli zestawić je z linią orzeczniczą SN z ostatni lat.
Niewątpliwie istotne było także – z uwagi na mnogość poruszonych w nim kwestii – orzeczenie w sprawie III CZP 18/13. Treść orzeczenia była, biorąc pod uwagę linię orzeczniczą SN, do przewidzenia, jednakże jego znaczenie polega na tym, iż w praktyce sądowej orzeczenie to stanowi ostatnio bardzo często (i niestety skutecznie) podnoszony argument przeciwko wykładni odwołującej się do literalnego brzmienia przepisów kodeksu cywilnego, a więc wskazującej na konieczność istnienia i oznaczenia nieruchomości władnącej, której użyteczność musi zostać zwiększona przez prawo korzystania z nieruchomości obciążonej. Uchwała III CZP 18/13 de facto ogranicza na przyszłość spory służebnościowe do tych nielicznych stanów faktycznych, w których zarzut zasiedzenia z uwagi na brak odpowiedniego okresu posiadania służebności nie może zostać skutecznie zgłoszony.
Orzeczenie III CZP 18/13, podobnie jak inne orzeczenia Sądu Najwyższego wydane w tym roku, wpisują się w dotychczasową, wyjątkowo korzystną dla przedsiębiorców przesyłowych, linię orzeczniczą SN. Z tego też względu za wydarzenie należy uznać również zwrócenie się przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego. Oprócz bardzo rozsądnego uzasadnienia tego pytania prawnego – bardzo ciekawy jest skutek uboczny, w postaci podejmowanych przez SN prób obrony dotychczasowej linii orzeczniczej. Nie sposób nie dostrzec bowiem zwiększenia zainteresowania Sądu Najwyższego aspektami konstytucyjnymi w uzasadnieniach kolejnych orzeczeń.

Jolanta Wawrzyniak, radca prawny, Wawrzyniak, Wiśniewski, Zborowska. Kancelaria Radców Prawnych.
Jednym z ważniejszych orzeczeń, które zostały wydane przez Sąd Najwyższy w roku 2013r. stanowi postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2013r. o sygn. akt. V CSK 276/12, w którym to orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał na jeden z ważniejszych elementów, które składają się na możliwość nabycia służebności przesyłu przez zasiedzenie. Mianowicie jest to „animum” inaczej mówiąc wola danego podmiotu – tu przedsiębiorstwa przesyłowego – posiadania w zakresie służebności przesyłu. Rozważania na temat tego zagadnienia zostały powiązane przez Sąd Najwyższy ze zmieniającym się w czasie porządkiem prawnym.
W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że przy ocenie czy przedsiębiorstwo energetyczne miało wolę posiadania służebności przesyłu, a zatem czy rzeczywiście posiadało przez określony czas służebność przesyłu, należy uwzględnić to, że przed zmianą kodeksu cywilnego i wejściem w życie art. 3051–art. 3054k.c. tj. przed 3 sierpnia 2008r. służebność przesyłu nie była znana. W związku z tym przedsiębiorstwo przesyłowe nie mogło mieć woli posiadania służebności przesyłu np. już w latach 80-tych czy też w latach 90 -tych , bowiem wówczas nie mogło ono tego prawa nabyć, gdyż prawo służebności przesyłu nie istniało. Tym samym przedsiębiorstwo przesyłowe nie mogło być przekonane o swoich uprawnieniach, wobec nieruchomości zabudowanej urządzeniami, które obecnie wynikają z treści służebności przesyłu, i że takie uprawnienia przedsiębiorstwo przesyłowe faktycznie przez określony czas (w przypadku złej wiary) przez 30 lat wykonywało, a zatem je uzewnętrzniało wobec nieruchomości i jej właściciela.
O charakterze, bowiem posiadania decyduje możliwość powstania posiadanego prawa, a zatem nie można było posiadać czegoś, czego nie można było nabyć. Inaczej mówiąc, skoro wiem, że w systemie prawnym istnieje jakieś prawo np. prawo własności i będę to prawo na nieruchomości, która nie stanowi mojej własności, wykonywał, tak jakby mojej osobie to prawo przysługiwało to, jeśli upłynie określony czas załóżmy 30 lat (zła wiara) to wiem, że nabędę to prawo własności przez zasiedzenie. Natomiast, jeśli będę wykonywać przez w/w okres inne prawo do nieruchomości, które nie jest uregulowane w żaden sposób w systemie prawnym, nieznane jest obowiązującemu porządkowi prawnemu to nie będę mógł go nabyć. Co więcej nie będę w takiej sytuacji mieć w ogóle woli posiadania takiego prawa, gdyż tak naprawdę nie wiadomo byłoby, jakie tak naprawdę prawo posiadam skoro prawo to nie istnieje – nie jest uregulowanie w systemie prawnym.
Słusznie zatem wskazał Sąd Najwyższy, że wola posiadania w zakresie służebności przesyłu nie mogła doprowadzić do powstania tego prawa, z uwagi na to, że nie znał go przed 3 sierpnia 2008r. obowiązujący porządek prawny. Obrazuje to zatem, w jaki sposób kształtuje się czynnik woli w zależności od obowiązującego porządku prawnego.
Brak zatem w kodeksie cywilnym przepisu o treści, jaką miał art. 175 prawa rzeczowego, który stanowił, że służebność może być ustanowiona także na rzecz każdoczesnego właściciela oznaczonego przedsiębiorstwa i, że do takiej służebności stosuje się odpowiednio przepisy o służebnościach gruntowych, utwierdza w przekonaniu, że skoro w kodeksie cywilnym do 2 sierpnia 2008r. nie ma instytucji służebności na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego to również nie ma możliwości nabycia przez zasiedzenie tej służebności przez przedsiębiorcę przesyłowego. Jednym zatem sposobem ograniczenia prawa własności dla potrzeb takiego przedsiębiorcy, były przepisy ustaw wywłaszczeniowych. Stan prawny, bowiem nie pozwalał, na wyrażanie woli (animum) nabycia innego prawa niż takie, jakie w powszechnym rozumieniu, w okresie dla nabycia prawa przez zasiedzenie, funkcjonowały w porządku prawnym. A zatem dopiero od chwili wejścia w życie przepisów wprowadzających do polskiego porządku prawnego instytucję służebności przesyłu przedsiębiorstwo przesyłowe może dysponować wolą posiadania tegoż prawa. Przed tym okresem jak wynika z powyższego takie woli przedsiębiorstwo przesyłowe nie mogło posiadać.
Powyższe postanowienie wpisuje się w nurt przekonań i stanowisk, które stanowiły podstawę do przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytań prawnych w przedmiocie zgodności z Konstytucją nabycia w drodze zasiedzenia przed 3 sierpnia 2008r. służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego lub Skarbu Państwa.