Taka gorąca jesień 🙂

Podziwiam ją, jak co roku, przede wszystkim z okna mojego samochodu, którym przemieszczam się pomiędzy spotkaniami, rozprawami, konferencjami i szkoleniami. Szczególnie dużo czasu jesienią poświęcam na szkolenia, podczas których dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem w sprawach przesyłowych. Często towarzyszy mi mec. Iwo Fisz, którego mógłbym nazwać moją prawą ręką, ale nie wiem, czy nie poczuje się przez to przedmiotowo 😉

W poniedziałek miałem przyjemność wygłosić inauguracyjną prelekcję na dwudniowej konferencji organizowanej przez Puls Biznesu. Wykład dotyczył urządzeń wybudowanych na nieruchomościach Skarbu Państwa oraz utrzymywanych na gruntach oddanych w użytkowanie wieczyste. Dużo uwagi poświęciłem uchwale Składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego wydanej w sprawie III CZP 101/16. Dziś postanowiłem przybliżyć jej treść w blogu.

Uchwała brzmi następująco:

Służebność przesyłu może być ustanowiona na prawie użytkowania wieczystego.

Użytkownik wieczysty nie może jednak skutecznie żądać ustanowienia takiej służebności, jeżeli urządzenia przesyłowe – zainstalowane przez przedsiębiorstwo państwowe w okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej – znajdowały się na nieruchomości Skarbu Państwa przed oddaniem jej w użytkowanie wieczyste.

Uchwała została wydana na kanwie stanu faktycznego, w którym katowicka spółdzielnia mieszkaniowa domagała się ustanowienia służebności przesyłu na przysługującym jej prawie użytkowania wieczystego nieruchomości, na potrzeby odcinka sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, za wynagrodzeniem w kwocie 5,5 mln zł.

Sąd Rejonowy oddalił wniosek ustalając, iż użytkowanie wieczyste ustanowiono mocą umowy zawartej w 1997 r., zaś urządzenia przesyłowe zostały posadowione na nieruchomości w latach 70. ubiegłego wieku. Nieruchomość stanowiła wówczas własność Skarbu Państwa.

W ocenie Sądu Rejonowego należy obciążać nieruchomość jako rzecz, a nie prawo do niej, ponadto przeciwko uwzględnieniu żądania użytkownika wieczystego przemawiało uzyskanie przez niego podwójne korzyści z tego samego faktu: raz w niższych opłatach na rzecz właściciela, po wtóre poprzez zapłatę wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu.

Sąd Okręgowy podzielił w całości stanowisko Sądu Rejonowego, a od jego orzeczenia skargę kasacyjną złożyła spółdzielnia mieszkaniowa. Sąd Najwyższy rozpoznając sprawę powziął poważne wątpliwości i przekazał sprawę do rozpoznania składowi powiększonemu.

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu analizowanej uchwały podkreślił przede wszystkim, iż w odróżnieniu od prawa własności, UW jest prawem celowym w tym znaczeniu, że w umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste powinien być określony sposób korzystania z tego gruntu lub jego zagospodarowania, w szczególności przez wzniesienie na nim budynków lub innych urządzeń. Jest to jednocześnie prawo pośrednie między własnością, a prawami rzeczowymi ograniczonymi.

Jednym z kluczowych dla uzasadnienia stanowiska SN przepisów był art. 233 K.c. Stanowi on, iż granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego oraz przez umowę o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, użytkownik może z gruntu korzystać z wyłączeniem innych osób. W tych samych granicach użytkownik wieczysty może swoim prawem rozporządzać.

Użytkownik wieczysty ma zatem prawo wyłącznego korzystania z gruntu oraz rozporządzania prawem użytkowania wieczystego, przy czym to uprawnienie jest skuteczne również względem właściciela nieruchomości. Z tego względu w orzecznictwie do użytkowania wieczystego często stosuje się per analogiam przepisy dotyczące własności.

Zasadniczą cechą różniącą użytkowanie wieczyste od prawa własności jest jego czasowy charakter. Użytkowanie wieczyste bowiem, co do zasady, wygasa z upływem okresu ustalonego w umowie albo przez rozwiązanie umowy przed upływem tego okresu w przypadkach przewidzianych ustawą (co jednak w praktyce ma charakter incydentalny). Co ważne, z chwilą wygaśnięcia, wygasają ustanowione na nim obciążenia. Ta zasada została wysłowiona w przepisie art. 241 K.c.

Trzeba jednak zaznaczyć, iż wygaśnięcie prawa UW nie jest zdarzeniem częstym, z reguły jest ono przedłużane na kolejny okres albo przekształcane w prawo własności mocą decyzji administracyjnej. Taka decyzja nie narusza praw osób trzecich, co oznacza, iż obciążenia prawa użytkowania wieczystego, będą po przekształceniu stanowić obciążenia nieruchomości, jako rzeczy. Podobnie, nie ma ryzyka wygaśnięcia obciążeń (w tym służebności przesyłu), jeżeli użytkownik wieczysty nabędzie prawo własności, wówczas bowiem nie stosuje się art. 241 K.c.

SN wskazał dalej, iż od początku obowiązywania Kodeksu cywilnego w orzecznictwie i piśmiennictwie przeważał pogląd o dopuszczalności obciążania prawa użytkowania wieczystego służebnościami gruntowymi, a to pomimo braku jednoznacznej normy prawnej na to zezwalającej.

Obciążenie służebnością prawa użytkowania wieczystego nie narusza przy tym zamkniętego katalogu ograniczonych praw rzeczowych. Katalog ten bowiem obejmuje także służebność, a obciążenie UW rozszerza jedynie katalog przedmiotów, na których można ustanowić służebnością gruntową albo przesyłu.

W ocenie SN za możliwością obciążania prawa użytkowania wieczystego służebnościami przemawiają także względy systemowe i logiczne. Przepis art 241 K.c. mówi o wygaśnięciu praw obciążających UW. Logicznym jest, iż dla wygaśnięcia, prawa te muszą wcześniej powstać. Drugim istotnym przepisem jest art. 233 K.c. który uprawnia do rozporządzania prawem UW i nie ogranicza tego w żaden sposób. Składową prawa rozporządzenia jest możliwość obciążania rzeczy albo prawa m.in. służebnościami.

Sporo tych argumentów przemawiających za możliwością ustanowienia służebności na UW, prawda? Sąd Najwyższy znalazł ich jednak znacznie więcej, a omówię je dla Was w kolejnym wpisie.

Z uwagi na obszerność uzasadnienia uchwały, poświęcę jej trzy wpisy. W ostatnim z nich przeanalizuję, dlaczego SN opowiedział się przeciwko możliwości ustanowienia służebności przesyłu na UW, jeżeli urządzenia wybudowano przed oddaniem nieruchomości w użytkowanie wieczyste.

W ostatnich miesiącach Sąd Najwyższy wydał kilka kolejnych orzeczeń dotyczących problemu widoczności urządzeń jako przesłanki dla zasiedzenia służebności przesyłu albo podobnej służebności gruntowej.

Wszystkie dotyczyły urządzeń podziemnych, w stosunku do których samego obciążenia własności, jak i konkretnego przebiegu, nie mógł jednoznacznie stwierdzić za pomocą wzroku niezależny obserwator. Cześć z nich posiadała widoczne elementy naziemne w postaci słupków albo włazów na nieruchomości obciążonej, albo w bezpośrednim sąsiedztwie, część zaś w ogóle nie była możliwa do identyfikacji w terenie.

To właśnie ostatnie z wymienionych urządzeń budzą najwięcej kontrowersji w orzecznictwie sądów powszechnych, które nierzadko oddalają wnioski o stwierdzenie zasiedzenia służebności. Innego zdania jest jednak Sąd Najwyższy, co przeanalizuję w dzisiejszym wpisie na gruncie trzech przypadków.

Pierwsza sprawa została rozpoznana przez Sąd Najwyższy pod sygnaturą III CSK 87/16.

Dotyczyła gazociągu, którego przebieg na nieruchomości obciążonej nie został w żaden sposób uwidoczniony w terenie. Słupki oznacznikowe znajdowały się przy stacji redukcyjnej gazu, położonej kilkaset metrów dalej. Przebieg gazociągu od daty budowy nie uległ zmianie, a w 1982 r. został on ujawniony na mapie zasadniczej.

Właściciel nieruchomości nabył ją od likwidatora jednej ze spółdzielni w latach 90. XX w. Otrzymał wtedy plan sytuacyjny, z którego wynikało, że gazociąg znajduje się poza granicami nabytej nieruchomości. O tym, że szkic jest błędny, właściciel dowiedział się w 2007 r., przy okazji przystępowania do realizacji inwestycji budowlanej.

Sąd rejonowy ocenił, iż samo ujawnienie gazociągu na mapie zasadniczej to zbyt mało dla przypisania mu cechy widoczności, gdyż właściciel nieruchomości nie miał potrzeby zapoznawania się z tą mapą i do 2007 r. trwał w przekonaniu, że jego nieruchomość jest wolna od obciążeń.

Sąd odwoławczy odmiennie ocenił kwestię widoczności stwierdzając, że co prawda słupki oznacznikowe są położone zbyt daleko od nieruchomości, jednak wystarczające było skartowanie urządzenia na mapie zasadniczej, z którą bez przeszkód właściciel nieruchomości mógł się zapoznać.

Sąd Najwyższy zaaprobował tę ocenę prawną, przesądzając, iż możliwość stwierdzenia istnienia gazociągu na podstawie publicznie dostępnej mapy zasadniczej spełnia kryterium widoczności.  Sąd podkreślił, iż zwłaszcza w jego nowszym orzecznictwie dominuje szerokie rozumienie pojęcia „widoczne urządzenie”, obejmujące także kable i rurociągi posadowione pod powierzchnią ziemi. Jako przykłady podał orzeczenia wydane w sprawach II CSK 752/11, I CSK 157/11 oraz II CSK 389/12.

Drugie z orzeczeń zostało wydane w sprawie rozpoznanej przez Sąd Najwyższy pod sygnaturą V CSK 557/16.

Budowa urządzenia miała miejsce w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rurociąg magistralny posadowiony jest pod ziemią na głębokości 1-1,40 m. Na działce objętej postępowaniem nigdy nie prowadzono prac konserwacyjnych, ponieważ komora rewizyjna znajduje się 50-60 m od ich nieruchomości. Właściciele nieruchomości dopiero niedawno zorientowali się, że przez ich grunt przebiega urządzenie przesyłowe.

Sąd Najwyższy zważył, iż przesłanka korzystania z widocznego urządzenia jest spełniona również w przypadku, w którym właściciele nieruchomości obciążonej mają wiedzę o fakcie posadowienia wodociągu na ich nieruchomości lub mają obiektywną możliwość stwierdzenia istnienia urządzeń, zaś przedsiębiorca przesyłowy korzysta z wodociągu w sposób odpowiedni dla tego typu urządzeń, tj. poprzez eksploatację polegającą na przesyle wody.

Odwołując się do własnego stanowiska wyrażonego w orzeczeniach I CSK 226/15 i II CZ 148/16, Sąd Najwyższy wskazał, iż podziemne urządzenia przesyłowe również spełniają przesłankę widoczności, jeżeli z innych łatwo dostępnych danych wynika niewątpliwie, że istnieją.

Wskazane wyżej okoliczności i dane to na przykład: rozmieszczenie rurociągu na sąsiednich działkach, usytuowanie na nich komory rewizyjnej albo słupków, jak też możliwość  zapoznania się z mapami dokumentującymi przebieg rurociągu.

Ostatnie z orzeczeń zostało wydane we wrześniu w sprawie IV CSK 623/16. Mogliście o nim już słyszeć, bo po rozprawie pojawił się artykuł w Dzienniku Gazeta Prawna. Kilka dni temu opublikowano uzasadnienie postanowienia.

W tej sprawie Sądy powszechne obu instancji oddaliły wniosek o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie służebności, właśnie z uwagi na brak spełnienia przesłanki widoczności urządzenia.

Dotyczyła ona gazociągu wysokiego ciśnienia, wybudowanego w 1967 r. Właściciele nieruchomości bezspornie wiedzieli o gazociągu najpóźniej w 1986 r. Gazociąg posadowiony jest pod ziemią, co jednak ważne słupek betonowy bez szczegółowych oznaczeń posadowiony jest na trasie gazociągu na nieruchomości, której dotyczyło postępowanie. Od 1974 r. gazociąg ujawniony jest na mapie zasadniczej.

Sądy powszechne uznały, że ujawnienie przebiegającego pod ziemią gazociągu na mapach geodezyjnych nie wystarcza do stwierdzenia, że stanowi on trwałe i widoczne urządzenie. Betonowy słupek posadowiony na nieruchomości uczestników także nie wypełnia tej przesłanki, albowiem jest mało widoczny z uwagi na usytuowanie w gęstej wysokiej trawie i nie odpowiada aktualnym wymaganiom słupka znakującego przebieg gazociągu.

Sąd Najwyższy uchylił to orzeczenie stwierdzając, iż podziemne urządzenia przesyłowe również spełniają przesłankę widoczności, jeżeli z innych łatwo dostępnych danych wynika niewątpliwie, że istnieją. Takimi danymi mogą być nawet mapy rozmieszczenia podziemnych urządzeń znane właścicielowi nieruchomości potencjalnie obciążonej, lub co do których istnieje powszechny dostęp.

W wypadku urządzenia podziemnego, każdoczesny właściciel nieruchomości powinien mieć zapewnioną obiektywną możliwość uzyskania wiedzy o usytuowaniu na jego nieruchomości urządzenia przesyłowego, nie jest konieczne stwierdzenie, że faktycznie tę wiedzę posiadał.

Tydzień temu miałem przyjemność prowadzić szkolenie dla rzeczoznawców majątkowych na zaproszenie Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych Województwa Wielkopolskiego. Dotyczyło, jak nietrudno się domyślić, problematyki określania wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu w kontekście zasad wynikających z orzecznictwa Sądu Najwyższego.

Takie szkolenia, zarówno na zlecenie Federacji Rzeczoznawców, jak i poszczególnych Stowarzyszeń, prowadzę od kilku lat i bardzo to sobie cenię, bo idea łączenia wiedzy i doświadczeń zawodowych prawników oraz rzeczoznawców majątkowych, dobrze sprawdza się w praktyce, podnosząc jakość pracy obu stron i kształtując zrozumienie dla zachowań procesowych pełnomocników i biegłych.

Po raz kolejny dyskusja była bardzo ciekawa, a przywoływane przypadki wspierały mocno główną tezę, którą zawsze stawiam, iż konieczna jest elastyczność, analiza okoliczności indywidualnego przypadku i unikanie sztampowości.

No dobrze, po tym wstępie nieco przydługim, acz niezbędnym, zapraszam do konsumpcji dania głównego, czyli orzeczeń Sądu Najwyższego dotyczących zasad określania wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Poniżej wymienię kluczowe, w mojej ocenie, orzeczenia wraz linkami umożliwiającymi łatwe pobranie ich treści z serwera Sądu Najwyższego.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 27 lutego 2013 r., IV CSK 440/12

Postanowienie zawiera omówienie czynników, które należy uwzględnić po stronie właściciela nieruchomości oraz przedsiębiorcy przesyłowego w procesie określania wartości służebności przesyłu. Część z tych czynników adresowana jest do rzeczoznawców, część zaś do sądów, które powinny zasądzić wynagrodzenie odpowiednie, zatem uwzględniające wszystkie okoliczności sprawy.

Orzeczenie zawiera wielokrotnie powtarzane w orzecznictwie SN myśli, iż z uwagi na faktyczną niemożność wyliczenia wynagrodzenia w oparciu o korzyści uzyskiwane przez przedsiębiorcę, trzeba określić je z perspektywy interesów ekonomicznych właściciela nieruchomości, a uszczerbek związany z pogorszeniem nieruchomości w następstwie posadowienia na niej i eksploatacji urządzeń przesyłowych rekompensowany jest wynagrodzeniem za ustanowienie służebności przesyłu. Powyższe wynika z faktu, iż zakres pojęcia wynagrodzenie jest szerszy od pojęcia odszkodowanie, może obejmować również wyrównanie szkody, jeśli została poniesiona i wykazana.

Postanowienie jest istotne dla nieruchomości, które były przedmiotem obrotu pod tytułem odpłatnym, zawiera bowiem wytyczną, by w takich przypadkach właścicielowi nieruchomości nie przyznawać elementów odszkodowawczych w ramach wynagrodzenia za ustanowienie służebności.

Sąd Najwyższy ponadto stanowczo opowiedział się w tym orzeczeniu za powinnością ustanawiania służebności za wynagrodzeniem jednorazowym.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 8 lutego 2013 r., IV CSK 317/12

Postanowienie bliźniacze wobec omówionego wyżej i wydane w tym samym okresie. Zawiera szeroką analizę wzajemnego stosunku pojęć „wynagrodzenie” i „odszkodowanie”. Sąd Najwyższy aprobująco wypowiedział się o określaniu wysokości wynagrodzenia przede wszystkim z punktu widzenia ograniczeń, jakie dotykają właściciela nieruchomości, czyli o metodzie pośredniej tak powszechnie do dziś stosowanej.

Ciekawe są praktyczne rozważania Sądu na temat potencjalnego wpływu budowy i funkcjonowania urządzeń na wartość i użyteczność nieruchomości, w zależności od jej przeznaczenia oraz od charakteru i sposobu przebiegu urządzeń.

Warto też zwrócić uwagę na wytyczną, by wynagrodzenie indywidualizować stosownie do doniosłych dla jego określenia okoliczności konkretnego przypadku.

Uchwała Sądu Najwyższego z 8 września 2011 r., III CZP 43/11

Uchwała z września 2011 r. to jedno z kluczowych orzeczeń dla zasad określania wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, jednak nie zawsze jest prawidłowo rozumiana.

Sąd Najwyższy orzekł, że odszkodowanie za obniżenie wartości nieruchomości na skutek budowy i prawidłowego korzystania z urządzeń przesyłowych nie może być dochodzone samodzielnie przez właściciela nieruchomości, lecz może jedynie stanowić składnik wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu.

Zasada ta jest konsekwencją wymogu prawnego, by szkoda miała charakter trwały i nieodwracalny, ten zaś uzyskuje dopiero z utrwaleniem stanu faktycznego poprzez ustanowienie służebności.

W przypadku wyrządzenia na nieruchomości szkody związanej z nieprawidłowym funkcjonowaniem urządzeń – np. z nieszczelnego rurociągu kanalizacyjnego (taki wesoły przykład), roszczenia odszkodowawcze dochodzone są odrębnie.

Analogicznie stanowisko Sąd Najwyższy zajął w wydanym kilka dni później wyroku w sprawie II CSK 681/10.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 20 września 2012 r., IV CSK 56/12

Osobiście to postanowienie kojarzę przede wszystkim z uwagi na rozważania na temat sytuacji faktycznych, w których wynagrodzenie za ustanowienie służebności może przybrać postać okresową. Różnica w sposobie zapłaty nie zmienia jednak faktu, że jest to jedno wynagrodzenie, ustalane przy uwzględnieniu wszystkich czynników wpływających na jego wysokość i mające równoważyć w całości konsekwencje trwałego obciążenia nieruchomości.

W tym orzeczeniu ponownie pojawia się wątek wzajemnego stosunku pojęć „wynagrodzenie” i „odszkodowanie” oraz możliwości objęcia wynagrodzeniem za służebność elementów odszkodowawczych.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2012 r., II CSK 401/11

Warto zwrócić uwagę na to postanowienie z uwagi na praktyczne uwagi na temat czynników, które powinny być uwzględnione przy określaniu wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Dla przykładu przytoczę kilka wymienionych przez Sąd Najwyższy: stopień ingerencji w treść prawa własności, wartość nieruchomości, przewidywany okres trwałości urządzeń oraz sposób wykorzystywania pozostałej części nieruchomości i rozwój gospodarczy terenów położonych w sąsiedztwie. 

Postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2013 r., V CSK 471/12

W tym orzeczeniu Sąd Najwyższy powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko na temat możliwości rekompensowania szkód powstałych w związku z budową i trwałym utrzymywaniem urządzeń przesyłowych. Określił ponadto cechy jakie powinno posiadać prawidłowo określone wynagrodzenie i czynniki wpływające na jego wysokość.

Sąd Najwyższy w tym postanowieniu poruszył po raz wtóry wątek nieruchomości nabytych w stanie zabudowanym urządzeniami przesyłowymi. Wskazał, iż w przypadku nieruchomości nabytych z urządzeniami, o wynagrodzeniu decydują głównie te uciążliwości, których może doznać właściciel nieruchomości obciążonej w przyszłości, np. musząc znosić wstęp na działkę konserwatorów urządzeń przesyłowych.

Ważne jest również odwołanie do zasad doświadczenia życiowego i typowych zachowań stron w umowach sprzedaży, odnośnie do uwzględniania przy negocjacji ceny nieruchomości faktu obciążenia ich urządzeniami stanowiącymi własność osoby trzeciej.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 9 listopada 2016 r., II CSK 124/16

Warto zwrócić uwagę na to orzeczenie, bo zawiera ciekawe rozważania na temat istoty wynagrodzenia.

Sad Najwyższy wskazał, iż ustawodawca posługuje się pojęciem wynagrodzenia w celu wskazania, że nie chodzi tylko o naprawienie szkody, a o zapłacenie za wszelkie niedogodności związane z obciążeniem prawa, a więc także wtedy, gdy szkody w prawnym jej znaczeniu nie będzie. Jest to istotne zwłaszcza wtedy, gdy nie występuje szkoda majątkowa, albo jest ona trudno uchwytna lub niemożliwa do dowiedzenia, a jednak ograniczenie wykonywania czyjegoś prawa powinno zostać zrekompensowane w zakresie odpowiednim do tego ograniczenia.

Bardzo istotny jest fragment, w który podkreślono, iż dodanie w art. 3052 K.c. do wymaganego wynagrodzenia słowa „odpowiednie”, czego w art. 145 k.c. nie ma, ma ułatwić zadanie sądu w ocenie, co należy uwzględnić wynagradzając właścicielowi nieruchomości obciążonej służebnością przesyłu znoszenie tej służebności. Dlaczego to tak istotne słowo – sąd powinien zasądzić wynagrodzenie po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, także tych, które nie mogły być wzięte pod uwagę przez biegłego rzeczoznawcę majątkowego. Tym bardziej sąd nie jest związany bezwzględnie kwotą wynagrodzenia określoną w opinii biegłego.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu wymienił ponadto szereg czynników, które powinny być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości wynagrodzenia.

Wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2013 r., II CSK 504/12

Orzeczenie ma postać wyroku, zatem łatwo się domyślić, iż dotyczy wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, jakkolwiek analizuje również istotę wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu.

Dlaczego warto zapoznać się z nim? Sąd Najwyższy prowadzi ciekawe rozważania na temat granic przestrzennych gruntu. Podkreślił również ważną zasadę, iż przeznaczenie gruntu wyznacza sposób, w jaki właściciel może w zgodzie z przepisami prawa, planem zagospodarowania przestrzennego (ewentualnie studium) oraz własną wolą i potrzebami z gruntu korzystać – nie zaś sposób w jaki faktycznie korzysta obecnie.

Sąd Najwyższy wyjaśnił, dlaczego wynagrodzenia nie można określać na podstawie stawek czynszów najmu albo dzierżawy stosowanych na danym rynku, lecz należy uwzględnić wartość nieruchomości i stopień ingerencji w treść prawa własności.

Podkreślił ponadto, iż możliwość dalszego wykorzystywania nieruchomości oraz brak faktycznych utrudnień w wykonywaniu prawa własności, nie niweczy zupełnie roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z cudzej rzeczy, jedynie wpływa na jego wysokość.

Wyrok Sądu Najwyższego z 7 sierpnia 2014 r., II CSK 573/13

Drugi w zestawieniu wyrok, również ważny dla określania wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu.

Sąd podkreślił, iż ustanowienie tej służebności może obniżać wartość lub atrakcyjność handlową nieruchomości z uwagi na utrwalenie obciążenia nieruchomości urządzeniem przesyłowym. Z uwagi na powyższe, wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu może zawierać w sobie elementy odszkodowawcze związane z trwałym obciążeniem nieruchomości.

Zwracam Waszą uwagę też na istotny fragment dotyczący przesłanki konieczności ustanowienia służebności przesyłu. Sąd wskazał, iż żaden przepis nie ogranicza sposobu regulacji prawa do nieruchomości, nadal można zawierać umowy obligacyjne, które mogą stanowić alternatywę dla służebności – z roszczeniem o ustanowienie służebności można wystąpić jeżeli przedsiębiorca nie ma tytułu do nieruchomości albo jest on sporny.

Sąd Najwyższy stanowczo wskazał też na odmienne podstawy prawne wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz na okoliczność, iż nie jest ono odpowiednim wynagrodzeniem, o którym mowa w art. 305(2) K.c.

Postanowienie Sądu Najwyższego z 17 grudnia 2015 r., V CSK 217/15

Postanowienie zawiera obszerne rozważania na temat kryteriów wyboru wynagrodzenia okresowego albo jednorazowego. Rodzaj wynagrodzenia, w ocenie Sądu, powinien bowiem być ustalany każdorazowo indywidualnie i dostosowany do okoliczności, w tym zakresu, charakteru i trwałości obciążenia, jego uciążliwości, wpływu na ograniczenie korzystania z nieruchomości przez właściciela oraz zmniejszenia jej wartości.

Sąd Najwyższy podkreślił, iż orzeczenie obowiązku świadczenia periodycznego przy niedopuszczalności zmiany jego wysokości może doprowadzić do deprecjacji jego wartości, stąd interesy uprawnionego lepiej mogą być zabezpieczone poprzez jednorazową zapłatę. Jeżeli z kolei ograniczenie korzystania z nieruchomości jest znaczące i przemawia za tym jej charakter, to w konkretnych okolicznościach sprawy celowym może być przyznanie wynagrodzenia okresowego.

Uchwała Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2015 r., III CZP 88/15

No i last but not least (stanowczo!) uchwała z grudnia 2015 r., która kojarzona jest przede wszystkim z zagadnieniem istoty pasa służebności przesyłu, jednak zawiera wiele istotnych uwag na temat wynagrodzenia z jej ustanowienie i stosunku do tzw. szkody lokalizacyjnej.

Sąd Najwyższy wskazał, iż w normalnym toku czynności uszczerbek związany z wprowadzeniem strefy kontrolowanej powinien być zrekompensowany na gruncie przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, z tym zastrzeżeniem, iż szkody spowodowane zgodnym z prawem wykonywaniem zadań planistycznych przez organy jednostek samorządu terytorialnego podlegają naprawieniu, jeśli są konsekwencją zdarzeń mających miejsce po 1 stycznia 1995 r. Przed wskazaną wyżej datą system prawny nie przywidywał podstaw dla odpowiedzialności za działania planistyczne gmin i Państwa.

Sąd Najwyższy zasadnie podkreślił, iż uszczerbek, który podlegał wyrównaniu na podstawie przepisów ustawy   o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie może być wyrównany w związku z określeniem wynagrodzenia za obciążenie nieruchomości służebnością przesyłu.

To koniec wyliczanki, myślę że wpis będzie przydatny w praktyce.

Jeżeli znacie inne ważne orzeczenia dotyczące wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach.

Dopiero co skończyły się wakacje, a mamy już połowę września… Września, w którym planowałem z impetem przystąpić do udostępniania nowych wpisów w blogu, w czym jednak przeszkodziły mi skutecznie konferencje branżowe oraz szkolenia, których zwykle wiele prowadzimy właśnie jesienią.

Na chwilę jednak temat konferencji i szkoleń zszedł na drugi plan, a w piątek Sąd Najwyższy podjął bardzo ciekawą i ważną dla praktyki uchwałę dotyczącą możliwości wydawania postanowień wstępnych w sprawach dotyczących ustanawiania służebności przesyłu.

Ten temat na przestrzeni ostatnich kilku lat pojawiał się w moim blogu trzykrotnie: w listopadzie 2013 r.,  we wrześniu 2014 r. oraz w lipcu bieżącego roku w związku z pytaniem prawnym, na które SN właśnie odpowiedział.

Uchwała została wydana w sprawie o sygnaturze III CZP 34/17, a brzmi następująco:

W postępowaniu o ustanowienie służebności przesyłu jest dopuszczalne wydanie, na podstawie art. 318 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c., postanowienia wstępnego o uznaniu żądania ustanowienia tej służebności za usprawiedliwione w zasadzie.

W kontekście wcześniejszego orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego ustanawiania służebności przesyłu, pozytywny kierunek uchwały nieco mnie zaskoczył, jakkolwiek takie rozstrzygnięcie z pewnością broni się merytorycznie.

Warto zwrócić uwagę na zastrzeżenie w końcowej części komunikatu na stronie Sądu Najwyższego:

„Sąd Najwyższy zastrzegł jednak, że sądy powinny korzystać z tej instytucji jedynie wyjątkowo, biorąc pod uwagę zasady ekonomii. Uwzględnienie żądania co do zasady, ma charakter konstytutywny, zatem oprócz ekonomii należy uwzględnić także i celowość zastosowania tej instytucji; sądy nie powinny nagminnie z niej korzystać”.

Pozostaje obecnie obserwować, w jaki sposób uchwała wpłynie na praktykę orzeczniczą sądów powszechnych.

Sąd Najwyższy w zeszłą środę podjął uchwałę w sprawie III CZP 28/17, odpowiadając na pytanie prawne:

„Czy w postępowaniu z wniosku przedsiębiorcy przesyłowego o ustanowienie służebności przesyłu dla istniejącego urządzenia przesyłowego dopuszczalne jest ustanowienie służebności według innego przebiegu niż istniejący i nakazanie przeniesienia urządzenia?”

Odpowiedź była negatywna, co oznacza, iż dla urządzeń już posadowionych na nieruchomościach, możliwość żądania ich dyslokacji ograniczona została wyłącznie do trybu procesowego z powództw: o nakazanie usunięcia / przebudowy urządzeń (art. 222 par. 2 K.c.) albo o zmianę treści lub sposobu wykonywania służebności (art. 291 K.c.).

O szczegółach sprawy oraz motywach rozstrzygnięcia możecie przeczytać w artykule Rzeczpospolitej, opatrzonym moim komentarzem.

 

1 10 11 12 13 14 75 Strona 12 z 75