Kilka dni temu Sąd Najwyższy wydał postanowienie w sprawie IV CSK 293/14, w którym opowiedział się za poglądem, iż przedsiębiorstwa państwowe mogły posiadać służebność gruntową przed 1 lutego 1989 r. Powyższe stanowisko doprowadziło do uznania zasadności zarzutu zasiedzenia służebności przez przedsiębiorcę, który nie udowodnił przeniesienia posiadania pomiędzy Skarbem Państwa a przedsiębiorstwem państwowym w latach 90. XX w.
Sąd Najwyższy stanowczo stwierdził w ustnym uzasadnieniu, iż w orzecznictwie nie występują rozbieżności odnośnie do możliwości posiadania służebności przez przedsiębiorstwo państwowe przed 1 lutego 1989 r. Różnice w orzeczeniach wynikają z tego, że dla części przypadków bieg zasiedzenia kończył się przed tą datą na rzecz Skarbu Państwa, w części zaś po tej dacie na rzecz przedsiębiorstwa.
Z powyższym trudno się zgodzić, co łatwo wykazać przytaczając fragmenty orzeczeń – problemem jednak jest nie tyle występowanie rozbieżności, bo to przecież nie pierwszy problem prawny, który budzi kontrowersje, lecz stanowczość wygłaszanych ocen.
Czwartkowe orzeczenie nie jest precedensowe, w ten sposób Sądowi Najwyższemu zdarza się wypowiadać już od kilku lat w sprawach służebnościowych.
Możliwość posiadania przez przedsiębiorstwo państwowe, a nie przez Skarb Państwa była podnoszona w orzeczeniach wydanych w sprawach: I CSK 171/08, III CSK 319/09 i IV CSK 183/11, gdzie wyrażono pogląd, że zasada jednolitej własności państwowej nie odnosiła się do stosunków z osobami trzecimi, wobec których przedsiębiorstwo występowało jako posiadacz służebności. Podobnie orzekł Sąd Najwyższy w wyroku wydanym w sprawie I CSK 495/12.
Od kilku lat zatem dopuszczano możliwość posiadania służebności przez przedsiębiorstwo państwowe przed 1 lutego 1989 r., jednocześnie stale wydając orzeczenia oparte na przeciwstawnym poglądzie (o czym w dalszej części wpisu).
Pierwszy raz nieco zdziwiłem się stanowczością stanowiska Sądu Najwyższego, kiedy czytałem uzasadnienie postanowienia wydanego 9 października 2014 r. w sprawie IV CSK 32/14:
„W skardze jest eksponowane krańcowe i dawno już zarzucone stanowisko doktryny prawa, jakoby uprawnienie państwowej osoby prawnej przed 1989 r. ograniczało się do zarządu mieniem państwowym, tymczasowego lub operatywnego zarządu nie mającego żadnego znaczenia w sferze prawa rzeczowego, albo nawet tylko dzierżenia. Takie poglądy były głoszone i prawdą jest, że przez początkowe lata transformacji ustrojowej w Polsce nie było jasne, jakie prawo przysługiwało podmiotowi państwowemu do mienia, którym dysponował, a więc również państwowemu przedsiębiorstwu przesyłowemu do urządzeń i do gruntów przez które urządzenia te przebiegały.”
W podobnie zdecydowanym tonie zostało utrzymane uzasadnienie czwartkowego postanowienia w sprawie IV CSK 293/14.

Powstaje zatem pytanie, czy stanowisko odnośnie posiadania przez Skarb Państwa, a jedynie dzierżenia służebności przez przedsiębiorstwa państwowe przed 1 lutego 1989 r. jest: „krańcowym i dawno zarzuconym stanowiskiem doktryny”?
Chyba nie do końca. Co ciekawe, treść uzasadnień wskazujących na pogląd przeciwny, zawiera podobnie jednoznaczne oceny. Skupmy się wyłącznie na niedawno wydanych orzeczeniach:
W postanowieniu z 13 czerwca 2013 r., wydanym w sprawie IV CSK 672/12, Sąd Najwyższy wskazał, że w orzecznictwie tego sądu w zasadzie jednolicie przyjmuje się, że przedsiębiorstwa państwowe przed 1 lutego 1989 r. korzystały ze służebności w ramach zarządu mieniem państwowym w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, a więc w istocie były dzierżycielami.
W postanowieniu z 27 listopada 2013 r., wydanym w sprawie V CSK 525/12, wskazano, że są co prawda głoszone wpadkowo poglądy odnośnie możliwości posiadania służebności przez przedsiębiorstwo państwowe, zdecydowanie przeważa jednak pogląd, iż ze względu na treść art. 128 K.c., przed dniem 1 lutego 1989 r. posiadaczem służebność mógł być tylko Skarb Państwa, a przedsiębiorstwo było wyłącznie jej dzierżycielem.
Podobnie jednoznaczne jest postanowienie Sądu Najwyższego wydane 20 września 2013 r. w sprawie II CSK 10/13:
„W ukształtowanym i dominującym orzecznictwie Sądu Najwyższego zasada jednolitej własności państwowej (art. 128 § 2 k.c. w pierwotnym brzmieniu) rozumiana była w ten sposób, że przedsiębiorstwo państwowe mogło wykonywać m.in. posiadanie służebności (art. 352 § 1 k.c., art. 336 k.c.) jedynie w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa (…). Sąd Najwyższy nie podziela dokonywanych w piśmiennictwie, a także w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego, interpretacyjnych prób obrony odmiennego stanowiska. Oznacza to, że przedsiębiorstwo państwowe jako państwowa osoba prawna nie mogło nabyć w wyniku zasiedzenia m.in. służebności gruntowej (art. 292 k.c.), mogło jednak do okresu posiadania, wykonywanego po dniu 1 lutego 1989 r., zaliczyć okres posiadania Skarbu Państwa sprzed tej daty, jeżeli nastąpiło przeniesienie posiadania (…).”
Także w 2014 r. wydawano orzeczenia w tym duchu. Dla przykładu fragment wyroku z 25 kwietnia 2014 r. wydanego w sprawie II CSK 433/13:
„Wobec tego nie jest istotne doliczenie okresu korzystania z nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo państwowe ale doliczenie okresu posiadania nieruchomości w takim zakresie przez Skarb Państwa wykonywanego faktycznie przez dzierżyciela – przedsiębiorstwo państwowe.”

Tyle cytowania wystarczy, nadszedł czas na (gorzką) refleksję. Otóż w orzecznictwie dominują dwa przeciwstawne poglądy, które są głoszone przez poszczególne składy z równym przekonaniem. Zatem jak w tytule wpisu, na kogo trafisz, takie orzeczenie otrzymasz. Sąd Najwyższy nie ma z tym problemu, jednak strony, pełnomocnicy, a pośrednio sądy powszechne, już tak.
Opowiedzenie się za jednym ze stanowisk przekłada się na sposób dowodzenia przesłanki przeniesienia posiadania, który nota bene wcale nie musi być łatwiejszy dla przedsiębiorcy jeżeli przed 1989 r. służebność posiadało kolejno kilka przedsiębiorstw państwowych.
Nie jest też prawdą, że pogląd o posiadaniu służebności przez przedsiębiorstwa państwowe przed 1 lutego 1989 r. jest niekorzystny dla właścicieli nieruchomości, co sugeruje artykuł w czwartkowej Rzeczpospolitej. Niezależnie, czy posiadało przedsiębiorstwo, czy Skarb Państwa, zasiedzenie mogło biec, zatem sytuacji prawnej właścicieli nieruchomości to nie zmienia.
W mojej ocenie zagadnienie posiadania służebności gruntowej na potrzeby urządzeń przesyłowych przed 1 lutego 1989 r. dojrzało już do uchwały w składzie powiększonym. Muszę podkreślić, iż oba stanowiska można dobrze uzasadnić, zatem żadne z nich nie jest oczywiście błędne. W mojej ocenie długo utrzymująca się rozbieżność poglądów, głoszonych z równym zapałem, nie przystaje do autorytetu Sądu Najwyższego.