Dzisiejszy wpis żywo zainteresuje wszystkie osoby zaangażowane zawodowo w pozyskiwanie praw do nieruchomości na potrzeby nowych inwestycji sieciowych. Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił ważną przesłankę skuteczności rokowań (art. 124 ust. 3 u.g.n.), odnośnie do której powstały rozbieżności w orzecznictwie, czyli zgody właściciela nieruchomości na inwestycję.

Mocno upraszczając, chodziło o odpowiedź na pytanie czy w sytuacji, w której przedsiębiorca oferuje wyłącznie ustanowienie służebności przesyłu, właściciel zaś nie akceptuje tej propozycji, ale gotowy jest wyrazić zgodę na samą inwestycję – możliwe jest ograniczenie własności mocą decyzji wywłaszczeniowej?

Przebieg rokowań

Inwestycja obejmowała rozbiórkę istniejącej linii 110kV oraz przeprowadzenie prac budowlano-montażowych w celu założenia i przeprowadzania jednotorowej napowietrznej linii elektroenergetycznej 110 kV. Konieczność jej przeprowadzenia wynikała ze złego stanu technicznego urządzeń.

Wykonawca linii, prowadzący negocjacje w imieniu OSD, pomimo wielokrotnych prób, nie był w stanie doprowadzić do zawarcia z właścicielami nieruchomości umowy o ustanowienie służebności przesyłu – właściciele jednak wyrażali zgodę na samą inwestycję (w formie pisemnego oświadczenia).

Analizując ten stan spraw, starosta umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe – uznał, że skoro właściciel wyraził zgodę (o czym mowa w ustawie), to nie są spełnione przesłanki dla przymusowego ograniczenia własności.

W odwołaniu wskazano, że w orzecznictwie od lat nie jest sporne, że rokowania mają doprowadzić do zawarcia umowy, nie zaś do złożenia przez właściciela nieruchomości jednostronnego oświadczenia, zatem wniosek jest zasadny.

Wojewoda podzielił stanowisko starosty, podkreślając jednocześnie, że wbrew stanowisku operatora, zgoda nie musi obejmować trwałego tytułu prawnego do gruntu:

O ile do wybudowania urządzenia na cudzym gruncie inwestor musi dysponować prawem jego zajęcia na czas budowy urządzania, o tyle po jego wybudowaniu, inwestor traci tytuł do dalszego czasowego zajmowania gruntu. Pozostaje mu przy tym roszczenie do każdoczesnego niezwłocznego wejścia na grunt dla dokonania czynności mających służyć utrzymaniu istnienia urządzania i jego funkcjonowania w stanie technologicznie niepogorszonym (art. 124b ustawy o gospodarce nieruchomościami).

Zacytowany pogląd trudno zaakceptować, także z uwagi na jego praktyczne skutki.

W okresie przed wprowadzeniem służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego trudno było odpowiedzieć na pytanie, jaki tytuł prawny ustanawiany dobrowolnie będzie cechował się taką samą trwałością, jak decyzja ograniczająca własność. To był ważny problem, który Sąd Najwyższy od 2003 r. próbował rozwiązywać dopuszczając stosowanie konstrukcji służebności gruntowej, co jednak było rozwiązaniem tymczasowym.

Dla wcześniej przeprowadzonych inwestycji, do dziś zmagamy się w setkach postępowań z odpowiedziami na pytania:

  • czy zgoda udzielona na inwestycję miała te same skutki, co decyzja wywłaszczeniowa (skoro była dla niej w istocie jedyną alternatywą i była związana z wypłatą odszkodowania dla właściciela nieruchomości),
  • jeżeli nie, to jakie są jej skutki w kontekście możliwości żądania przymusowego ustanowienia służebności przesyłu dla tzw. zaszłości,
  • czy zgoda jest oświadczeniem jednostronnym, czy też prowadzi do nawiązania umowy, bo operator może złożyć oświadczenie w sposób dorozumiany,
  • czy umowa może zostać rozwiązana w każdym przypadku, czy może należy stosować specyficzne rozwiązania prawne (np. obligacje realne, brak możliwość rozwiązania do czasu demontażu sieci etc.).

Te pytanie mają tylko charakter przykładowy, część z nich uzyskała ostateczną odpowiedź, co jednak wymagało wielu orzeczeń Sądu Najwyższego wydawanych na przestrzeni kilkunastu lat.

Swoją drogą Sąd ten w słynnej uchwale składu siedmiu sędziów, wydanej w sprawie III CZP 87/13, nie był w stanie odpowiedzieć, jaki tytuł prawny przed 3 sierpnia 2008 r. zapewniał taką samą trwałość jak decyzja wywłaszczeniowa.

Obecnie nie ma wątpliwości, że alternatywą dla decyzji wywłaszczeniowej jest służebność przesyłu. Jeżeli zostanie ustanowiona, nie można stosować przepisów o przymusowym ograniczeniu własności i odwrotnie, jeżeli ograniczono własność mocą decyzji, nie jest dopuszczalne ustanowienie służebności przesyłu.

Jeżeli inwestor dąży do uzyskania takiego tytułu prawnego, jego postępowanie należy ocenić pozytywnie, skoro jest ono w pełni zgodne z zamiarami, które przyświecały Ustawodawcy przy nowelizacji Kodeksu cywilnego w 2008 r.

Oczywiście nie oznacza to, że nie można zrealizować inwestycji opierając się na samej zgodzie – można, jednak wybór formy regulacji prawa do nieruchomości powinien być pozostawiony inwestorowi, to on bowiem wyłącznie może zdecydować jakie ryzyko prawne chce na siebie przyjąć, w kontekście roszczeń przysługujących właścicielom nieruchomości (w tym o przymusowe ustanowienie służebności przesyłu lub zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości).

I tu pojawia się jeszcze druga kwestia, bardzo ważna dla wykonawców sieci każdego rodzaju. Jeżeli operator, jako inwestor, w warunkach przetargu zastrzeże wymóg pozyskania prawa służebności przesyłu albo ograniczenia własności mocą decyzji, wykonawca nie może poprzestać na uzyskaniu zgód, bo naruszy w ten sposób zawartą umowę.

Pogląd wojewody w zakresie braku prawa do korzystania z nieruchomości po zakończeniu inwestycji wydaje się być dalece niepraktyczny. Jeżeli ktoś godzi się na wybudowanie linii wysokiego napięcia, jak może nie godzić się na jej funkcjonowanie na nieruchomości? Taka zgoda jest zupełnie nieprzydatna na potrzeby inwestycji liniowych, bo z momentem zakończenia budowy od razu mielibyśmy do czynienia z posiadaniem bezprawnym.

Czyli kolejne roszczenia, kolejne wnioski do starosty, żeby wykonać najprostsze czynności przy urządzeniach… Czy na pewno taki jest sens ustawowego wymogu przeprowadzenia rokowań?

Sprawa trafiła ze skargą do WSA w Łodzi

I tu zacznę od krótkiego przypomnienia.

WSA w Łodzi zasłynął w Polsce (oczywiście w kręgach interesujących się problemami przesyłowymi) autorskimi poglądami na temat sposobu prowadzenia rokowań.

Sami żywo interesowaliśmy się tym problemem. Mecenas Iwo Fisz przygotował glosę krytyczną, opublikowaną w Nieruchomościach C.H. Beck w sierpniu 2018 r.

Problem analizowaliśmy również podczas konferencji „Prowadzenie inwestycji przesyłowych – aspekty prawne i ekonomiczne”, którą organizowaliśmy wspólnie z Pulsem Biznesu, w czerwcu 2019 r. Omówiła go wówczas mecenas Agnieszka Komorowska, kierująca działem prawnym Enpromu – jeszcze do Pani mecenas i Enpromu dziś wrócimy, bo analizowany wyrok NSA to jest ich sukces.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zaakceptował ocenę prawną dokonaną przez wojewodę (co nie jest zresztą niespodzianką, bo oparta była na orzeczeniach tego właśnie sądu) i podkreślił, że samo wyrażenie zgody na inwestycję uniemożliwia ograniczenie własności mocą decyzji administracyjnej. Oczywiście wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację OSD

NSA rozpoczął rozważania od przypomnienia, iż decyzja ograniczająca własność wydana na podstawie art. 124 ust. 1 u.g.n. (i odpowiedników tego przepisu we wcześniej obowiązujących ustawach), jest trwałym tytułem prawnym do nieruchomości.

Z uwagi na ten charakter decyzji, zgoda wyrażona przez właściciela nieruchomości powinna również dawać przedsiębiorcy taki trwały tytuł. Z pewnością, od czasu wprowadzenia do Kodeksu cywilnego służebności przesyłu, trwały tytuł prawny o charakterze cywilnym stanowi właśnie ta służebność.

Co jest jednak ważne – samo wprowadzenie służebności przesyłu do polskiego porządku prawnego nie ograniczyło swobody umów i możliwości uregulowania tytułu prawnego do nieruchomości w innej formie (przede wszystkim samo oświadczenie o zgodzie na inwestycję lub umowa obligacyjna).

Pytanie zatem, kto ma decydować o tym, w jakiej formie mają być dokonane uzgodnienia na potrzeby danej decyzji i jaki ma być charakter rokowań.

I tu NSA nie ma wątpliwości – o tym decyduje wyłącznie inwestor.

To ważny i trafny pogląd – to bowiem inwestor (operator sieci) musi rozważyć ryzyko prawne związane z realizacją inwestycji na określonych podstawach. Jeżeli będzie dążył do ustanowienia służebności przesyłu, wówczas musi się liczyć z dłuższymi negocjacjami i większymi wydatkami, ale ureguluje tytuł prawny na wiele lat – jeżeli poprzestanie na samych zgodach, będzie je łatwiej uzyskać, ale kwestia roszczeń pozostanie otwarta.

Oczywiście na to wszystko nakładają się jeszcze problemy związane z tzw. zaszłościami, możliwość powołania się na zasiedzenie służebności etc.

Czy taki pogląd jest krzywdzący dla właścicieli nieruchomości? W mojej ocenie nie. Zwróćcie uwagę, że negocjacje prowadzące do ustanowienia służebności będą wiązały się z przyznaniem odpowiedniego wynagrodzenia, a w razie ich niepowodzenia zostanie wydana decyzja wywłaszczeniowa za odszkodowaniem.

Jeżeli z kolei zostanie wyłącznie udzielona zgoda na inwestycję, nie ma przeszkód, żeby właściciel nieruchomości w odrębnym postępowaniu wystąpił o przymusowe ustanowienie służebności za wynagrodzeniem. Możliwość dochodzenia roszczeń przez właścicieli nieruchomości nie jest zatem wyłączona.

NSA podkreślił dalej, że zgoda właściciela nieruchomości wyrażona w formie pisemnego oświadczenia musi obejmować także zgodę na korzystanie z nieruchomości po zakończeniu inwestycji, ten okres nie może zostać pozostawiony bez jakiejkolwiek regulacji.

Sąd wskazał, że w przypadku w którym inwestor występuje do właściciela nieruchomości z ofertą ustanowienia służebności przesyłu, to ustanowienie tego prawa powinno być postrzegane jako cel prowadzenia rokowań. Nie podlega przy tym ocenie organów administracji, ani sądów administracyjnych wysokość zaproponowanego wynagrodzenia.

Mając to na uwadze, NSA uchylił zaskarżony wyrok WSA w Łodzi oraz poprzedzające go decyzje administracyjne. Z całością uzasadnienia wyroku możecie zapoznać się tutaj.

Należy mieć nadzieję, że orzeczenia wydawane przez Naczelny Sąd Administracyjny ze skarg na wyroki WSA w Łodzi ostatecznie położą kres temu kierunkowi orzecznictwa. Gratulacje należą się oczywiście mec. Agnieszce Komorowskiej, która jest autorem skarg.

Remont, konserwacja i usuwanie awarii urządzeń przesyłowych przez czas trwania stanu epidemii zostanie bardzo odformalizowane. W przypadku braku zgody na zajęcie nieruchomości ze strony jej właściciela, czynności zostaną przeprowadzone w asyście Policji, bez konieczności uzyskiwania jakichkolwiek decyzji administracyjnych. 

Sejm uchwalił dziś ustawę o ustawę o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, potocznie określaną jako Tarcza antykryzysowa. Jest to bardzo obszerny i wieloaspektowy akt prawny. Ja skupię się wyłącznie na regulacjach wprowadzających nadzwyczajne zasady zajęcia nieruchomości.

Jest źle, ale jesteśmy razem

Ustawa, której fragment omówię w znacznej mierze poświęcona jest prawu pracy i funkcjonowaniu przedsiębiorców. Jeżeli szukacie informacji albo pomocy w tym zakresie odwiedźcie strony Agaty Kicińskiej i Karola Sienkiewicza, którzy na bieżąco je omawiają i przygotowują bezpłatne webinaria.

W czasie webinariów możecie zadać nurtujące Was pytania. Działamy wspólnie z organizacjami zrzeszającymi przedsiębiorców, których jesteśmy członkami, czyli Business Centre Club oraz IPH w Toruniu. Pomagamy jak się da, żeby ratować przedsiębiorców i miejsca pracy.

Dlaczego piszę w moim blogu o Karolu i Agacie? Sieci przesyłowe i dystrybucyjne oraz nieruchomości to ważne sprawy, jednak dziś wielu przedsiębiorców walczy o przetrwanie, problemy prawne, w których ja się specjalizuje mogą obecnie chwilę zaczekać.

Ja staram się wspierać przedsiębiorców przede wszystkim na LinkedIn (jeżeli macie ochotę zajrzyjcie na mój profil i artykuły, które publikuję) dzieląc się doświadczeniem w zakresie marketingu internetowego z perspektywy przedsiębiorcy i dodając otuchy. Mam dużo dobrej energii, może komuś się choć trochę udzieli 💪.

Nadzwyczajne zasady zajęcia nieruchomości

Jest nadzwyczajnie, ale takie jest teraz czas. Nie da się prowadzić procedur ograniczających własność przed organami administracji, nie ma też na to czasu. Miliony ludzi są w domu. Żartując sobie – czy wyobrażacie sobie, że nie ma prądu albo Internetu i nie da się odpalić Netflixa? 😱 Albo że nie można napisać wpisu w blogu? 😱😱😱

Wracając do ustawy.

Kluczowy jest przepis art. 11e) dodany do obowiązującej już ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID‑19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Dla ułatwienia Wam przeglądania wielu stron, zrobiłem wyciąg z ustawy.

Poniżej w punktach kluczowe zasady dostępu do nieruchomości obciążonych infrastrukturą krytyczną w czasie stanu epidemii:

  • regulacja dotyczy urządzeń telekomunikacyjnych, do dostarczania energii elektrycznej, wody, ciepła, ropy naftowej, paliw lub gazu oraz odprowadzania ścieków,
  • w pierwszej kolejności konieczne jest zwrócenie się o wyrażenie zgody na dostęp do właściciela, użytkownika albo zarządcy nieruchomości, w tym budynku,
  • jeżeli odmówiono wyrażenia zgody, albo nie ma możliwości kontaktu ze wskazanymi osobami, właściciel urządzeń może wystąpić z wnioskiem do właściwego miejscowo komendanta Policji o asystę funkcjonariuszy Policji – do wniosku należy załączyć dowody potwierdzające odmowę,
  • asysta jest udzielana w celu umożliwienia wejścia lub wjazdu na teren nieruchomości, w tym do budynku, również z użyciem środków przełamujących istniejące zabezpieczenia, w celu przeprowadzenia czynności niezbędnych dla ciągłości świadczenia usług, przy wykorzystaniu tych urządzeń, w tym w zakresie prac budowlanych,
  • asysta funkcjonariusza Policji jest udzielana niezwłocznie, celem działania policjantów jest zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom czynności, z poszanowaniem godności osób biorących w nich udział i zapewnienie zachowania porządku,
  • z czynności jest sporządzany protokół w trzech egzemplarzach, ze wskazaniem terminu i czasu zdarzenia, opisem przeprowadzonych czynności oraz podpisami przedstawiciela właściciela urządzeń oraz funkcjonariusza Policji,
  • właściciel urządzeń po wykonaniu niezbędnych czynności jest obowiązany do zabezpieczenia nieruchomości, przed dostępem osób niepowołanych, niezwłocznego poinformowania jego właściciela, użytkownika lub zarządcy o interwencji oraz do naprawienia szkód, o ile powstały w związku z prowadzonymi czynnościami.

Zapewnienie ciągłości usług

Jak widzicie procedura jest prosta. Ustawa nie określa dokładnie rodzaju czynności do wykonania, mają to być działania niezbędne dla zachowania ciągłości świadczenia usług. Jest to szeroko ujęta podstawa – w uzasadnieniu ustawy jest mowa o czynnościach serwisowych i usuwaniu awarii (też to można było bardziej precyzyjnie napisać, ale nie ma się co czepiać, bo wszystko tworzone musi być bardzo szybko).

Poniżej jeszcze wrzucam fragment uzasadnienia projektu ustawy w zakresie dotyczącym urządzeń przesyłowych, żebyście też nie musieli szukać:

“Projekt przewiduje możliwość ekstraordynaryjnego trybu wejścia do nieruchomości/na nieruchomość, która stanowi lokalizację istotnych elementów infrastruktury służącej zapewnianiu usług telekomunikacyjnych, energii elektrycznej, wody, gazu i odprowadzania ścieków. W aktualnej sytuacji gestorzy tego typu sieci i urządzeń spotykają się z sytuacjami, w których wejście na nieruchomość w celu przeprowadzenia niezbędnych czynności serwisowych lub naprawy awarii jest niemożliwe z uwagi na zamknięcie obiektu i niedostępność jego właściciela, użytkownika, zarządcy. W przypadkach braku możliwości takiego wejścia uniemożliwione jest dokonywanie czynności, od których zależy ciągłość świadczenia usług o charakterze podstawowym. Wprowadzenie dodatkowych rozwiązań w tym zakresie jest szczególnie istotne w okresie, w którym większość populacji przebywa w domach i świadczenie tych usług ma charakter podstawowy kluczowy dla utrzymania bezpieczeństwa i zdrowia tych osób.

Zapewnienie właścicielowi infrastruktury lub jego upoważnionemu przedstawicielowi wejścia na teren nieruchomości, w tym do budynku, będzie możliwe po przedstawieniu właściwemu miejscowo komendantowi Policji dowodów na odmowę takiego wstępu. W takim przypadku, w celu zachowania ciągłości usług, udzielana będzie asysta Policji. W przypadku nieruchomości lub budynków objętych zakazem wstępu z uwagi na działania związane ze zwalczaniem COVID-19, warunki takiego dostępu będą uzgadniane z Powiatowym Inspektorem Sanitarnym.”

Senat ma zająć się ustawą pod koniec przyszłego tygodnia, zatem powinna wejść w życie w tygodniu 20-24 kwietnia 2020 r.

Oczywiście to wszystko nie jest takie proste, bo te uprawnienia muszą być przez kogoś wykonywane, a o to wcale nie tak łatwo, tym niemniej jest to potężne narzędzie prawne w rękach przedsiębiorców przesyłowych w stosunku do nieruchomości, do których wcześniej nie można było uzyskać dostępu.

Nie będę pisał o koronawirusie, choć oczywiście do niego nawiążę. Nie napiszę nic o sile wyższej, specustawach itp., bo to nie jest związane z moim blogiem – piszą o tym inni radcowie prawni z mojej kancelarii, szczególnie Karol Sienkiewicz i Agata Kicińska, którzy zajmują się sprawami w tej chwili najbardziej palącymi, czyli zarządzaniem spółkami i prawem pracy.

Zajrzyjcie na ich blogi, stale pracują, żeby dostarczać Wam wiedzy rzetelnie i możliwie szybko – czyli w istocie tym, czym zajmujemy się prowadząc nasze blogi już 10 lat, tylko że obecnie wszystko dzieje się kilka razy szybciej i ma inny ciężar gatunkowy.

Chciałbym napisać coś dla Was, żeby dać wyraz temu, że żyjemy w trudnym okresie, ale nadal musimy funkcjonować, utrzymywać nasze rodziny, myśleć o naszych firmach, o naszej pracy, naszych pracodawcach. Za jakiś czas pokonamy tego cholernego wirusa i będziemy odbudowywać normalność.

Obecnie ważne jest, żeby nie wypaść obiegu, żeby utrzymywać kontakt z naszymi sprawami zawodowymi, nadal czytać, nadal się rozwijać (a może teraz nawet bardziej intensywnie niż dotychczas). Ważne, żeby utrzymywać kontakt z innymi ludźmi, rozmawiać i budować przejściowo inną normalność. Oczywiście wszystko on-line, bo mamy obowiązek siedzieć w domu, żeby nie zarażać się nawzajem.

Co dla Was przygotowałem? Mały trening umysłowy i powtóreczkę z orzecznictwa Sądu Najwyższego. Taki mały kazus, w którym upchnąłem kilkanaście orzeczeń, a każde słowo może mieć znaczenie 🙂

Kazus możecie pobrać tutaj.

Zastanówcie się proszę, czy sąd orzekł prawidłowo – nie w kontekście Waszych przekonań :), ale przepisów prawa i ich wykładni w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Jeżeli taka forma ćwiczeń umysłowych przypadnie Wam do gustu, odeślijcie proszę odpowiedzi na mój adres mailowy: piotr.zamroch@radcowie.biz w formacie pliku tekstowego albo PDF.

Na odpowiedzi czekam do czwartku 26 marca. Osoby chętne do omówienia kazusu i porozmawiania o kierunkach orzeczniczych Sądu Najwyższego zaproszę na wideokonferencję, którą zorganizuję kilka dni później.

Mam nadzieję, że moja propozycja przypadnie Wam do gustu. Powodzenia 💪 i  do usłyszenia / zobaczenia on-line.

Wielkimi krokami zbliża się V edycja konferencji, której przedmiotem są prawne i ekonomiczne aspekty budowy, remontów i konserwacji urządzeń przesyłowych. W poprzednich edycjach uczestniczyło kilkuset pracowników przedsiębiorstw energetycznych, wodno-kanalizacyjnych i telekomunikacyjnych, jak również przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego.

Organizatorem konferencji niezmiennie jest Puls Biznesu, moja kancelaria zaś od początku pełni rolę partnera merytorycznego, który odpowiada za tematykę prelekcji, ja zaś osobiście mam przyjemność moderować dyskusję.

Obecna edycja została zaplanowana na 20 i 21 kwietnia 2020 r. w Warszawie w hotelu Novotel Warszawa Airport.

Ze szczegółami programu możecie zapoznać się na stronie internetowej konferencji.

Warto podkreślić, że w miejsce 6-7 prelekcji dziennie w poprzednich edycjach, zaplanowaliśmy 4 wykłady każdego dnia, a zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczyliśmy na indywidualne konsultacje przy stolikach eksperckich oraz na dwa panele dyskusyjne (napiszę o nich poniżej).

Prelekcje merytoryczne

Na pewno jesteście ciekawi, jakie zaplanowaliśmy tematy prelekcji 😊 Oto szczegóły pierwszego dnia:

  • „Jak skutecznie przygotować wniosek o zobowiązanie do udostępnienia nieruchomości na potrzeby remontu urządzeń przesyłowych” – Iwo Fisz, radca prawny w kancelarii Sienkiewicz i Zamroch,
  • „Praktyczne wytyczne w zakresie lokalizacji inwestycji przesyłowej mocą planu miejscowego i decyzji ULICP” – Agnieszka Komorowska, radca prawny, kierownik działu prawnego ENPROM sp. z o.o.,
  • „Automatyzacja procesów związanych z projektowaniem urządzeń przesyłowych i pozyskiwaniem praw do nieruchomości” – Jacek Klanowski, specjalista ds. systemów informacji przestrzennej GIS i BIM, Pile-Elbud SA,
  • „Technologie bezwykopowe w branży wodociągowej – prawo do nieruchomości oraz aspekty księgowe” – Szymon Mozol, Wodociągi i Kanalizacja w Opolu sp. o.o.

i drugiego dnia:

  • „Mediacje szansą dla sporów przesyłowych” – Maciej Bobrowicz, Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych,
  • „Warsztat przedstawiciela terenowego – jak zwiększyć skuteczność pozyskiwania prawa do terenu?” – Jacek Miciński, specjalista ds. konsultacji społecznych, FORWARD PR,
  • „Budowa albo przebudowa dróg publicznych w kolizji z urządzeniami przesyłowymi” – dr Marcin Włodarski, radca prawny w kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy,
  • „Prawne aspekty określania obniżenia wartości nieruchomości na skutek wejścia w życie planu miejscowego albo wydania decyzji ULICP” – Piotr Zamroch, radca prawny, partner w kancelarii Sienkiewicz i Zamroch.

Panele Dyskusyjne

Teraz kilka słów na temat paneli dyskusyjnych. To będzie z pewnością wartościowa cześć konferencji, mamy bowiem świetnych panelistów i aktualne tematy.

Pierwszy panel będzie próbą odpowiedzi na pytanie, czy mamy obecnie do czynienia ze schyłkiem roszczeń dotyczących tzw. zaszłości, czyli w uproszczeniu urządzeń wybudowanych przed 3 sierpnia 2008 r. Wielu przedsiębiorców obserwuje taki zniżkowy trend, warto zastanowić się nad jego przyczynami, jak też ponownie przeanalizować znaczenie ryzyka prawnego związanego z urządzeniami o nieuregulowanym formalnie tytule do nieruchomości.

W dyskusji wezmą udział:

  • Agnieszka Komorowska,
  • Switłana Szewczuk, radca prawny, kierownik działu zarządzania majątkiem w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji SA w Krakowie
  • Joanna Maternik-Palicka, radca prawny, manager biura prawnego w Veolia Energia Poznań SA,
  • Jacek Miciński.

Drugi z paneli dotyczył będzie inwestycji, które są prowadzone bez wykorzystania dedykowanych specustaw, czyli w istocie większości budowanych obecnie urządzeń. Przedmiotem dyskusji będzie próba odpowiedzi na pytanie jak prowadzić te inwestycje w sposób sprawny, z wykorzystaniem obowiązujących przepisów prawa.

W dyskusji wezmą udział:

  • Joanna Kwiatkowska, starszy specjalista ds. nieruchomości sieciowych w Biurze Regulacji Nieruchomości Sieciowych, Tauron Dystrybucja SA,
  • Dariusz Bigelmajer, kierownik biura zarządzania nieruchomościami, PGE Dystrybucja SA,
  • Jerzy Jabłoński, kierownik wydziału ds. zarządzania majątkiem dystrybucyjnym, PKP Energetyka SA
  • oraz Marcin Dziadowiec, radca prawny, specjalista w zakresie sieci dystrybucyjnych gazowych.

Stoliki eksperckie

Last but not least – stoliki eksperckie. Na pewno wielu z Was planuje wykorzystać okazję, żeby omówić problemy, z którymi zmagacie się w codziennej działalności, z doświadczonymi praktykami. Na czyje porady możecie liczyć?

  • Mecenasi Marek Domański i Iwo Fisz z chęcią porozmawiają na temat pozyskiwania praw do nieruchomości na potrzeby remontów i usuwania awarii urządzeń przesyłowych. Obaj prowadzą wiele takich postępowań na co dzień, w różnych rejonach kraju.
  • Mecenasi Maciej Krotoski i Jakub Arczyński porozmawiają o trudnych relacjach na linii inwestor – wykonawca, w szczególności w aspekcie kar umownych oraz skutków wzrastających cen dostawców.
  • Przy kolejnym stoliku czekać będą na Was przedstawiciele Elbud-Pile: Jacek Klanowski, Marek Rakoczy i Andrzej Starykiewicz, którzy wykonują pionierską pracę w zakresie automatyzacji procesów związanych z projektowaniem sieci przesyłowych i pozyskiwaniem praw do nieruchomości. Na pewno warto poznać te narzędzia, pozwalają bowiem na istotne oszczędności czasu i eliminację błędów.
  • Mecenas Agnieszka Komorowska i Krzysztof Olszewski, oboje reprezentujący Enprom sp. z o.o., podzielą się praktycznymi uwagami na temat usprawnienia procesu lokalizacji urządzeń przesyłowych mocą planu miejscowego i decyzji ULICP. To kwestia bardzo ważna dla prawidłowego i sprawnego przeprowadzenia inwestycji.
  • Przy ostatnim stoliku będę czekał na Was z Jurkiem Dąbkiem i z przyjemnością omówimy Wasze problemy związane z wyceną praw do nieruchomości na potrzeby inwestycji sieciowych. Z Jurkiem pracujemy wspólnie nad standardami wyceny już 7 lat i mamy wiele przemyśleń, którymi z chęcią się podzielimy.

Zapowiada się naprawdę ciekawie, a wisienką na torcie będzie wieczorny networking przy lampce wina, po zakończeniu pierwszego dnia konferencji. Z doświadczenia wiem, że rozmowy w gronie doświadczonych praktyków potrafią zaowocować ciekawymi pomysłami. 🙂

Do zobaczenia wkrótce w Warszawie!

 

Operatorzy sieci przesyłowych i dystrybucyjnych są zobowiązani do przekazywania prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej danych o posiadanej infrastrukturze technicznej, która może być wykorzystana dla rozbudowy sieci telekomunikacyjnej. Termin dla przekazania danych upływa 31 marca 2020 r. Za brak informacji grożą dotkliwe kary finansowe.

Obowiązek dotyczy operatorów wszystkich sieci, w tym elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych i wodociągowo-kanalizacyjnych. Najogólniej rzecz biorąc, ma on na celu zbudowanie bazy danych na temat przebiegu istniejącej infrastruktury technicznej, która mogłaby zostać wykorzystana dla umieszczania na niej / w niej urządzeń telekomunikacyjnych.

W dzisiejszym wpisie poruszę problem aktualizacji tego obowiązku w stosunku do przedsiębiorców ciepłowniczych, bo tę branżę znam najlepiej od strony technicznej, a to właśnie kwestie techniczne mają kluczowe znaczenie.

Podstawa prawna obowiązku

Niedawno uchwalona nowelizacja ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych (tzw. Megaustawa) istnienie zmieniła treść zobowiązań operatorów sieci wobec prezesa UKE.

Są oni obecnie zobligowani przekazywać posiadane, w formie elektronicznej, informacje o istniejącej infrastrukturze technicznej oraz o planach inwestycyjnych w zakresie wykonywanych lub planowanych robót budowlanych, finansowanych w całości lub w części ze środków publicznych, dotyczących wskazanej infrastruktury.

Zakres obowiązku wynika przede wszystkim z art. 29b ust. 1 pkt 3 i 4 Megaustawy:

1. W ramach punktu informacyjnego do spraw telekomunikacji zapewnia się każdemu operatorowi sieci, o ile nie zagraża to bezpieczeństwu państwa, dostęp do posiadanych przez Prezesa UKE informacji:

3) o istniejącej infrastrukturze technicznej, innej niż infrastruktura objęta inwentaryzacją, o której mowa w art. 29 ust. 1, a także o kanałach technologicznych, określających:
a) ich lokalizację i przebieg,
b) rodzaj i aktualny stan oraz sposób użytkowania,
c) dane kontaktowe w sprawach dostępu;

4) o planach inwestycyjnych w zakresie wykonywanych lub planowanych robót budowlanych, finansowanych w całości lub w części ze środków publicznych, dotyczących infrastruktury technicznej lub kanałów technologicznych, określających:
a) lokalizację i rodzaj robót,
b) element infrastruktury technicznej lub kanału technologicznego, którego roboty dotyczą,
c) przewidywaną datę rozpoczęcia robót i czas ich trwania,
d) dane kontaktowe w sprawach koordynacji robót budowlanych.

Czy każde urządzenie stanowi infrastrukturę techniczną w rozumieniu Megaustawy?

Treść pojęcia “infrastruktury technicznej” na gruncie Megaustawy jest specyficzna i obejmuje każdy element infrastruktury lub sieci jednak pod warunkiem, że może on służyć do umieszczenia w nim lub na nim elementów infrastruktury lub sieci telekomunikacyjnej, nie stając się jednocześnie aktywnym elementem tej sieci telekomunikacyjnej.

Wymienione w ustawie przykłady urządzeń to:

„(…) rurociągi, kanalizacja, maszty, kanały, komory, studzienki, szafki, budynki i wejścia do budynków, instalacje antenowe, wieże i słupy, z wyłączeniem kabli, w tym włókien światłowodowych, elementów sieci wykorzystywanych do zaopatrzenia w wodę przeznaczoną do spożycia przez ludzi, kanałów technologicznych w rozumieniu art. 4 pkt 15a ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych”.

Z przytoczonych przepisów wynika zatem, iż analizowany obowiązek nie ma charakteru bezwzględnego, a dla jego powstania muszą zostać spełnione łącznie dwa warunki:

  • (1) informacje o infrastrukturze posiadane przez operatora sieci muszą mieć postać elektroniczną oraz
  • (2) urządzenia infrastruktury technicznej muszą spełniać warunki niezbędne dla umieszczenia w nich albo na nich elementów sieci telekomunikacyjnej.

Specyfika urządzeń ciepłowniczych

Moja kancelaria, wspólnie z Izbą Gospodarczą Ciepłownictwo Polskie, przeanalizowała kwestię podlegania obowiązkowi informacyjnemu przez przedsiębiorców ciepłowniczych. W naszej ocenie większość argumentów przemawia za brakiem obowiązku raportowania albo jego niewielkim zakresem, ciepłociągi bowiem nie mają, co do zasady, cech „infrastruktury technicznej” w rozumieniu Megaustawy.

W przypadku infrastruktury służącej do przesyłania lub dystrybucji nośnika ciepła należy wyróżnić trzy główne rodzaje urządzeń:

  • rurociągi umieszczone w betonowych kanałach,
  • rurociągi preizolowane, pokryte zewnętrzną warstwa izolacji, które umieszcza się wprost w gruncie, bez żadnego dodatkowego elementu budowlanego,
  • rurociągi naziemne zaopatrzone w odpowiednią izolację, pokryte metalowym płaszczem.

Z góry należy wykluczyć, niezależnie od technologii wykonania, możliwość umieszczenia infrastruktury telekomunikacyjnej wewnątrz jakiegokolwiek ciepłociągu, choćby z uwagi na wzmiankowane wypełnienie rurociągów nośnikiem ciepła o wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem oraz konieczność zapewnienia bezwzględnej szczelności rurociągów.

Ciepłociągi wykonane w technologii kanałowej

Rurociągi ciepłownicze, budowane przede wszystkim w okresie przed 1990 r., są umieszczone w betonowych obudowach (kanałach) składających się z podstawy (ławy) i przykrywającej ciepłociągi łupiny.

Wydawać by się mogło, że to idealne miejsce do umieszczenia urządzeń telekomunikacyjnych, w rzeczywistości jednak jest wprost przeciwnie. Z czego to wynika:

  • w betonowych kanałach są umieszczone punkty stałe, czyli betonowe konstrukcje o grubości od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów wypełniające często szczelnie całe światło kanału – te elementy stanowią fizyczną blokadę uniemożliwiającą przepchnięcie linii światłowodowej albo podobnego urządzenia telekomunikacyjnego,
  • w przypadku wykonywania jakichkolwiek prac ziemnych obejmujących odkrycie kanału ciepłowniczego i podniesienie betonowej łupiny, istnieje wysokie ryzyko uszkodzenia infrastruktury telekomunikacyjnej,
  • rurociągi ciepłownicze są wypełnione nośnikiem pod ciśnieniem i o bardzo wysokiej temperaturze, w wielu sieciach osiągającej 130°C, co w przypadku ich awarii może skutkować istotnym uszkodzeniem innych urządzeń znajdujących się w betonowym kanale,
  • celem redukcji naprężenia rurociągów ciepłowniczych, nie przebiegają one w linii prostej, lecz co pewien odcinek wykonywana jest kompensacja (zasadniczo w kształcie litery L, Z albo U), która wymuszałaby wykonanie sieci telekomunikacyjnej w tym samym kształcie, a dodatkowo uniemożliwia umieszczenie infrastruktury telekomunikacyjnej w betonowym kanale poprzez jej przepchnięcie, konieczne byłoby odkrycie wszystkich kanałów i zdjęcie łupin, co jest zadaniem budowalnym o bardzo szerokim zakresie i bardzo wysokich kosztach,
  • ciepłociągi wykonane w technologii kanałowej są wymieniane wyłącznie na ciepłociągi preizolowane, zatem sukcesywnie kanały betonowe są zastępowane przez urządzenia układane wprost w gruncie.

Ciepłociągi preizolowane i naziemne

Jeżeli chodzi o ciepłociągi wykonane w technologii preizolowanej, ich nieprzydatność dla rozbudowy sieci telekomunikacyjnej jest widoczna bez głębszej analizy. Urządzenia te składają się z metalowych rurociągów szczelnie otoczonych warstwą izolacji i układa się je wprost w gruncie. Nie ma żadnego elementu związanego z tym ciepłociągiem, na którym albo w którym można by posadowić urządzenia telekomunikacyjne.

Odnośnie do ostatniego z typów sieci, występującego statystycznie w najmniejszej ilości, czyli ciepłociągów naziemnych, również nie wydają się to być urządzenia techniczne przydatne dla umieszczania na nich albo pod nimi urządzeń infrastruktury telekomunikacyjnej. Wskazane ciepłociągi są posadowione na powierzchni gruntu (mają charakter naziemny, nie napowietrzny – za wyjątkiem niewielkich estakad), na betonowych podporach.

W przypadku tych ciepłociągów także nie ma możliwości prowadzenia ich w linii prostej i co pewien odcinek wykonywana jest kompensacja w kształcie liter U, Z albo L, zatem linie telekomunikacyjne również musiałyby być prowadzone w ten sam sposób.

Po wtóre, infrastrukturę telekomunikacyjną można by umieścić jedynie pod ciepłociągiem, na betonowych podporach, zatem w sposób łatwo dostępny dla każdego, bez możliwości zapewnienia jakiegokolwiek zabezpieczenia dla tego mienia.

Raportować zatem, czy nie?

Z ostateczną decyzją, czy należy przesłać prezesowi UKE dane dotyczące sieci warto wstrzymać się chwilę i obserwować komunikaty Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, która powinna otrzymać pisemne stanowisko prezesa UKE wobec opisanych wątpliwości.

Podobne zastrzeżenia można zgłosić w stosunku do sieci wodociągowych, z mojej zaś wiedzy wynika, że urządzenia telekomunikacyjne można umieścić w infrastrukturze kanalizacyjnej. Każdy przedsiębiorca będący właścicielem sieci powinien ten problem dogłębnie przeanalizować, jak bowiem napisałem na początku wpisu, za brak wymaganej informacji grożą kary finansowe.

1 2 3 4 76 Strona 2 z 76