Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu a pas służebności

Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu jest świadczeniem złożonym, które może, pod pewnym warunkami, rekompensować także ograniczenia własności występujące poza pasem, w którym przedsiębiorca wykonuje uprawnienia objęte jej treścią.

Orzeczenie Sądu Najwyższego, o którym dziś napiszę wzbudziło sporo emocji, wydaje się, że nie do końca uzasadnionych. Mają one swoje źródło przede wszystkim w oparciu się na doniesieniach prasowych, które niestety w złożonych kwestiach prawnych nie są najlepszym źródłem informacji, choć niewątpliwie są źródłem szybkim.

Sam z niecierpliwością czekałem na datę, kiedy sprawa miała trafić na wokandę w Sądzie Najwyższym. Muszę przyznać, że z pewnym zawodem przyjąłem odmowę podjęcia uchwały. W mojej ocenie w orzecznictwie istniały rozbieżności wymagające ostatecznego rozstrzygnięcia, o czym pisałem w blogu. Sąd Najwyższy uznał jednak inaczej. Trzeba jednak przyznać, że w praktyce skutek w postaci braku kolejnych pytań prawnych najpewniej zostanie osiągnięty. Uchwała Składu 7 Sędziów uporządkowałaby także rozbieżne orzecznictwo sądów powszechnych, jednak nie ma co liczyć na jej wydanie.

Mając na uwadze doniesienia prasowe nieco odbiegające od wcześniejszego orzecznictwa, z wpisem dotyczącym sprawy III CZP 20/19 czekałem do czasu opublikowania uzasadnienia. Nastąpiło to kilka dni temu. Przyjrzyjmy się wspólnie motywom rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego.

O co chodziło w sprawie?

Sąd Rejonowy ustanowił służebność przesyłu na potrzeby gazociągu w pasie eksploatacyjnym o łącznej szerokości 6 metrów. Zakazał utrzymywania w tym pasie roślinności, która mogłaby uszkodzić urządzenie przesyłowe.

Niezależnie od tego sąd, zakazał właścicielom nieruchomości wznoszenia w pasie oddziaływania gazociągu o szerokości 30 metrów, wszelkich obiektów lub urządzeń trwale związanych z gruntem.

I tu zrobię pierwszą uwagę.

Wprowadzanie do sentencji postanowienia zakazów dla właściciela nieruchomości może odnosić się wyłącznie do pasa służebności przesyłu. Ten pas utożsamia się w orzecznictwie z pasem eksploatacyjnym, przeznaczonym do wykonywania uprawnień ze służebności. Zakazy dla właściciela nieruchomości mają być cieniem uprawień przedsiębiorcy przesyłowego.

Nie można wprowadzać mocą służebności przesyłu zakazów dla właściciela w obszarze poza pasem służebności, jak również obejmować pasem służebności obszarów, w których przedsiębiorca nie korzysta z nieruchomości. W takim przypadku nadajemy prawu cechy służebności biernej, co jest wprost sprzeczne z przepisem art. 305(1) K.c.

Powyższe nie oznacza, iż wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu nie może nigdy rekompensować ograniczeń występujących poza pasem służebności. Może, jednak muszą być spełnione pewne warunki, które omówię w dalszej części wpisu.

Od opisanego wyżej postanowienia apelację wniosła spółka gazowa, kwestionując możliwość ustanowienia służebności także w strefie oddziaływania gazociąg. Sąd Okręgowy w Gliwicach powziął wątpliwości, które przedstawił Sądowi Najwyższemu.

Pytania prawne Sądu Okręgowego

Sąd odwoławczy zadał następujące pytania:

Czy służebność przesyłu (art. 3051 k.c.) obejmuje swoim zakresem jedynie uprawnienie przedsiębiorcy przesyłowego do dokonywania określonych działań dotyczących nieruchomości obciążonej (ma charakter czynny), czy obejmuje również inne ograniczenia związane z oddziaływaniem linii przesyłowej na nieruchomość obciążoną, w tym polegające na ograniczeniu właściciela nieruchomości obciążonej w dokonywaniu prawa zabudowy w strefie kontrolowanej określonej w § 2 pkt 30 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 26 kwietnia 2013 r., w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe i ich usytuowanie (Dz. U. z 2013 r., poz. 640)?

Jeżeli służebność przesyłu obejmuje swoim zakresem jedynie uprawnienie przedsiębiorcy przesyłowego do dokonywania określonych działań dotyczących nieruchomości obciążonej, to czy wynagrodzenie za jej ustanowienie powinno rekompensować uciążliwości związane z oddziaływaniem linii przesyłowej wykraczające poza ten zakres?”

Sąd Najwyższy uznał, iż nie ma podstaw dla udzielenia odpowiedzi na te pytania, albowiem jego wcześniejsze stanowisko w tej kwestii jest jednolite i nie budzi wątpliwości.

Czy stanowisko SN jest rzeczywiście jednolite?

Według mojej wiedzy (a na orzecznictwie dotyczącym służebności przesyłu znam się równie dobrze jak na piwach kraftowych – znaczy bardzo dobrze), takiej jednolitości nie ma, choć jest kierunek, który przeważa.

Sąd Najwyższy na poparcie wyżej przytoczonego stanowiska powołał się na 8 własnych orzeczeń.

Trzeba przyznać, że uczynił to w sposób niezbyt szczęśliwy, bo wymienione orzeczenia zawierają rozbieżne stanowiska, co widać już po dość pobieżnej ich lekturze.

Dla przykładu, uchwała wydana w sprawie III CZP 88/15 rzeczywiście jest zbieżna z postanowieniem wydanym w sprawie V CSK 531/15. W obu orzeczeniach rekompensata ograniczeń poza pasem służebności jest odnoszona do etapu planowania przestrzennego. Jednocześnie SN zaprzeczył możliwości ustanowienia służebności w pasie o szerokości wyznaczonej zapisami MPZP.

Zasadniczo w ten sam sposób orzekł Sąd Najwyższy w postanowieniu w sprawie III CZP 118/17, choć uwagi na temat wynagrodzenia są nieco inne.

Postanowienie w sprawie II CSK 505/16 jest jednak zgoła odmienne. Sąd Najwyższy wprost w nim bowiem utożsamia pas służebności przesyłu z obszarem strefy kontrolowanej. Pamiętam, jak po raz pierwszy przeczytałem to orzeczenie, jakiś czas po wydaniu uchwały w sprawie III CZP 88/15 i byłem zaskoczony tym niespodziewanym zwrotem.

Z kolei orzeczenia wydane w sprawach II CSK 770/15 i IV CSK 604/17 to przykłady stanowiska kompromisowego, w mojej ocenie prawidłowego. Zgodnie z nim, służebność ustanawia się w pasie niezbędnym do wykonywania uprawnień nią objętych. Wynagrodzenie za ustanowienie służebności może jednak rekompensować ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości, zgodnie z jej przeznaczeniem, także poza tym pasem. Warunkiem jest brak podstaw dla zgłoszenia roszczeń na innej podstawie, np. art. 36 ust. 1 ew. ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Służebność przesyłu jest służebnością czynną

Sąd Najwyższy w dalszej części uzasadnienia w sprawie III CZP 20/19 przypomniał, iż służebność przesyłu ma czynny charakter. Jej istotą jest zapewnienie właścicielowi urządzeń możliwości korzystania z cudzej nieruchomości. Powyższe następuje najpierw na etapie budowy, później podczas eksploatacji urządzenia przesyłowego. Właściciel nieruchomości ma obowiązek utrzymywać nieruchomość w takim stanie, by przedsiębiorca mógł wykonać wskazane czynności w każdym czasie.

Służebność przesyłu nie ma cech służebności biernej, na co Sąd Najwyższy wskazywał wielokrotnie. Nie można jej mocą ustanawiać zakazów dla właściciela nieruchomości w obszarze, w którym przedsiębiorca nie korzysta z nieruchomości.

Zgodnie z tym, co napisałem wyżej, zakazy dla właściciela nieruchomości mogą odnosić się wyłącznie do terenu pasa służebności przesyłu i powinny być cieniem (adekwatnym, koniecznym skutkiem) przyznania określonych uprawnień przedsiębiorcy.

Nadzór jest czym innym niż korzystanie

Przykładem ograniczenia własności poza pasem służebności przesyłu jest obszar strefy kontrolowanej gazociągów. Strefa ta nie odnosi się do korzystania z gruntu, ale do nadzorowania aktywności w niej zarówno właściciela nieruchomości, jak i innych podmiotów. Głównym kryterium jest w tym przypadku bezpieczeństwo ludzi i mienia w sąsiedztwie czynnego gazociągu.

Swoją drogą z gazociągami jest trochę jak z samolotami.

W przekonaniu społecznym, to najbardziej niebezpieczne urządzenia przesyłowe, podczas gdy statystyki awaryjne mówią zupełnie coś innego. O tragediach związanych z wypadkami samolotowymi, podobnie jak o skutkach wybuchu gazu wiedzą wszyscy, są one bowiem nagłaśniane przez wszystkie media. Przyczyną takich zdarzeń, przynajmniej tych, które znam z ostatnich la,  nie były jednak kwestie techniczne, a błąd ludzki – np. prace ziemne bez zachowania ostrożności, czy składowanie dużych mas ziemnych na trasie rurociągu.

Nie przekonuję Was wcale, że zakopanie w ogródku gazociągu jest najlepszym, co możecie zrobić w najbliższy weekend, jednak warto spojrzeć na problem bezpieczeństwa gazociągów nieco szerzej, bo funkcjonuje w tym zakresie w przestrzeni medialnej wiele mitów.

Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu – elementy

Sąd Najwyższy podkreślił, iż Kodeks cywilny nie wskazuje kryteriów określania wysokości tego wynagrodzenia.

„Powinno być ustalane każdorazowo indywidualnie i dostosowane do okoliczności, w tym zakresu, charakteru i trwałości obciążenia, jego uciążliwości, wpływu na ograniczenie korzystania z nieruchomości przez właściciela, a także zmniejszenia jej wartości. Uwzględnić należy, czy urządzenia przesyłowe służą także zaspokojeniu potrzeb właściciela nieruchomości obciążonej (…).

W kwestii, czy wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu może obejmować także uciążliwości związane z oddziaływaniem linii przesyłowej poza pasem eksploatacyjnym tej służebności, w tym w zakresie strefy kontrolowanej, Sąd Najwyższy zajmuje zasadniczo stanowisko, że nie jest to wykluczone, o ile zachodzi w tym względzie związek z obciążeniem nieruchomości służebnością przesyłu (…)”

Sąd Najwyższy zastrzegł jednak, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, nie może dotyczyć uszczerbku, który podlega rekompensacie na podstawie przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Czy stanowisko Sądu Najwyższego jest prawidłowe?

W mojej ocenie wywód Sądu Najwyższego zawarty w uzasadnieniu analizowanego postanowienia odpowiada prawu.

Trzeba pamiętać, iż zasady określania wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu tylko w części są zbieżne z zasadami odnoszącymi się do służebności drogi koniecznej. W obu przypadkach może pojawić się element odszkodowawczy związany z obniżeniem wartości nieruchomości.

W przypadku drogi koniecznej mamy jednak do czynienia z zaspokojeniem potrzeb prywatnej osoby, nie jest to zdarzenie o większej doniosłości społecznej. W przypadku urządzeń przesyłowych sytuacja jest inna, są to bowiem inwestycje celu publicznego, dodatkowo proces inwestycyjny jest w tym przypadku wieloetapowy.

Przed pozyskaniem prawa do terenu, urządzenia lokalizuje się mocą zapisów planu miejscowego albo decyzji ULICP. Z powyższym wiążą się określone podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej za obniżenie wartości nieruchomości. Nie można tych samych szkód rekompensować dwa razy na różnych podstawach. Tożsame samo stanowisko zajmuje Naczelny Sąd Administracyjny odnośnie do odszkodowania za trwałe ograniczenie własności mocą decyzji administracyjnej.

Piotr Zamroch
Podobne artykuły

  1. Robert pisze:

    Szanowny Panie Mecenasie,
    Bardzo ciekawy i aktualny wpis. Co jednak, gdy działka objęta jest MPZP (z grudnia 2017 r.), a w jego uchwale (zapisach) nie ma śladu zarówno o przedmiotowym gazociągu, jak i strefach ochronnych (kontrolowanych, ograniczonego korzystania) , a zatem odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie występuje ? Czy w tym przypadku wynagrodzenie powinno uwzględniać czynnik strefy kontrolowanej (ochronnej) ?

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Robercie,
      kluczowe w aspekcie roszczeń przysługujących właścicielom nieruchomości na podstawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest nie tyle, co mówi dzisiejszy plan, ile co działo się na etapie lokalizacji danego urządzenia przed jego budową. Urządzenie może być zlokalizowane mocą zapisów planu miejscowego albo mocą zapisów decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego – trzeba by sprawdzić co działo się przed inwestycją. Na to nakłada się problem planów miejscowych sprzed 1 stycznia 1995 r., aczkolwiek nie można w stosunku do nich formułować prostego rozumowania, że za “szkody planistyczne” sprzed tej daty odpowiada przedsiębiorca przesyłowy (wcześniej przedsiębiorstwo państwowe), albowiem ten podmiot nie wykonywał władztwa planistycznego.

      • Robert pisze:

        Szanowny Panie Mecenasie,
        Gazociąg wydawały władze okupacyjne niemieckie w 1941-42 r. Do dzisiaj jest sprawny. Co w takiej sytuacji?

        • Robert pisze:

          Oczywiście chodzi o słowo wybudowały władze niemieckie.

        • Robert pisze:

          Plan miejscowy obowiązuje od 2017 r.
          W trakcie budowy gazociągu stał tu dom.
          Bardzo ciekawy jestem Pana opinii.
          Pozdrawiam
          Robert

          • Piotr Zamroch pisze:

            Nie znam regulacji z czasu okupacji, jednak w kontekście roszczeń na podstawie przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, nie ma tu podstaw dla ich formułowania. W opisane sytuacji nie bardzo jednak dostrzegam podstawy prawne dla odpowiedzialności aktualnego właściciela gazociągu za obniżenie wartości nieruchomości. W takich, jak Pan opisał sytuacjach, ustanawia się służebności w pasie eksploatacyjnym za wynagrodzeniem na przyszłość, a tak naprawdę w 90% przypadkach służebności są nabywane przez zasiedzenie.

          • Piotr Zamroch pisze:

            Chyba pomyliłem Robertów, bo były dwa takie same imiona w komentarzach.
            Jeżeli chodzi o kazuistykę, czyli jak powinno być w poszczególnych przypadkach, trudno mi powiedzieć – musiałbym zapoznać się ze sprawą.

          • Robert pisze:

            Szanowny Panie Mecenasie,
            Wniosek o zasiedzenie został prawomocnie oddalony

          • Piotr Zamroch pisze:

            Dlatego napisałem o 90%.

          • Robert pisze:

            Rozumiem, że za strefę kontrolowaną tego gazociągu nikt nie odpowiada.

          • Piotr Zamroch pisze:

            Panie Robercie,
            nie będę wdawał się w tego typu dyskusje, bo są one bezcelowe. W wielu wpisach dotyczących odpowiedzialności za ograniczenia prawa własności poza pasem służebności pisałem na ten temat. Ta odpowiedzialność może powstać, jednak musi istnieć podstawa prawa i związek przyczynowy. Ja nie widzę ani jednej ani drugiej. Rozumiem, kiedy ktoś buduje dziś gazociąg i powstaje strefa kontrolowana, właściciel powinien uzyskać rekompensatę, ale na jakiej podstawie faktycznej i prawnej przyznawać odszkodowanie za gazociąg posadowiony w czasie okupacji. Ja tego zupełnie nie widzę, a już zupełnie jeżeli nieruchomość została nabyta w stanie zabudowanym urządzeniami.
            To jest moja prywatna ocena, z którą Pan może się nie zgadzać, może również uda się Panu przekonać sąd do swojego poglądu, czemu nie – w końcu postępowanie sądowe to sztuka argumentacji. Ja w każdym razie jak napisałem nie widzę podstaw faktycznych ani prawnych.

          • Piotr Zamroch pisze:

            Swoją drogą w blogu poruszaliśmy kilkukrotnie kwestię sprzeczności z Konstytucją rozporządzenia z 2013 r., które wprowadziło szerokie strefy kontrolowane bez mechanizmu odszkodowawczego. Może zdarzyć się tak, że nikt za te ograniczenia nie będzie odpowiadał. Prawo niestety nie jest doskonałe, zdarzają się kategorie szkód bez mechanizmu naprawczego – ten problem można jedynie zmienić przez zmianę przepisów, a nie wydając orzeczenia sprzeczne z prawem.

          • Katarzyna pisze:

            Ja taki związek przyczynowy widzę i to bardzo wyraźnie. Niemożność zabudowy w strefie kontrolowanej jest bezpośrednim skutkiem działalności gospodarczej wykonywanej przez operatora gazociągu. Gdyby gazociągu nie było, właściciel mógłby swoje działki sprzedać jako budowlane (zakładając oczywiście, że nimi są)… A działki z gazociągiem są praktycznie bez wartości. W tym kontekście nie uważam, by data wybudowania gazociągu miała jakiekolwiek znaczenie. Moim zdaniem jedynym odstępstwem od uwzględniania strefy kontrolowanej w wynagrodzeniu powinna być możliwość zrekompensowania szkody w postępowaniu administracyjnym.
            Zaczęłam pisać ten post i szybko przekonałam się, że to co mam do powiedzenia tutaj się nie zmieści:) Dlatego najpierw spisałam swoje przemyślenia a następnie umieściłam je na moim blogu w tym wpisie:
            http://służebnośćprzesyłublog.pl/2020/01/26/wynagrodzenie-za-sluzebnosc-przesylu-kontrowersje/

  2. Katarzyna pisze:

    Nie tylko bardzo ciekawy ale i bardzo potrzebny artykuł, pozwalający usystematyzować zagadnienie. Faktycznie doniesienia medialne na ten temat były, delikatnie mówiąc, wprowadzające w błąd. Można było wręcz odnieść wrażenie, że SN znowu zmienił zdanie i wycofał się z twierdzeń o dopuszczalności uwzględniania w wynagrodzeniu ograniczeń występujących poza pasem służebności. Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami spokojnie czekałam na uzasadnienie uchwały, jak się okazało słusznie, bo żadnego przełomu nie ma.
    Panie Piotrze, mnie się wydaje, że można jednak mówić o pewnej jednolitości orzecznictwa w tych kwestiach. Chodzi o jednolitość w kwestii kluczowego zagadnienia czyli tego, czy można (i kiedy można) uwzględniać ograniczenia w pasie ochronnym w wynagrodzeniu za służebność. Nie oszukujmy się, stronom tych postępowań tak naprawdę to głównie o to chodzi… Jedni chcieliby dostać jak najwięcej, drudzy chcieliby zapłacić jak najmniej:)
    Podobnie jak Pan uważam, że SN trochę miesza w kwestii zakresu obciążenia, tego czy obejmuje on tylko pas służebności czy też sięga dalej. Nie bardzo rozumiem sens tego mieszania. Dla mnie, i chyba nie tylko dla mnie, ważne jest jednak to, że wynagrodzenie nie ma wynikać wprost z zakresu obciążenia – może uwzględniać także obszar poza pasem służebności.
    W tym sensie jednolitość orzecznictwa na szczęście jest.
    Jest jedna kwestia która nadal mnie niepokoi. Chodzi o powtarzające się w tych orzeczeniach twierdzenie, że wynagrodzenie może obejmować także strefę kontrolowaną ” o ile zachodzi w tym względzie związek z obciążeniem nieruchomości służebnością przesyłu”. Co sąd ma właściwie na myśli?
    Moim zdaniem, ten związek jest oczywisty w każdym przypadku. Wynika to chociażby z tego, że szkoda staje się nieodwracalna dopiero w momencie ustanowienia służebności i dopiero wtedy może zostać zrekompensowana.
    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, gdy ograniczenia w strefie kontrolowanej nie mają związku z ustanowieniem służebności… Czy przeoczyłam coś ważnego?

    • Piotr Zamroch pisze:

      Pani Kasiu,
      trudno odpowiedzieć na pytanie postawione w końcowej części Pani komentarza. Strefa kontrolowana powstaje z mocy prawa z chwilą przystąpienia do użytkowania gazociągu – nigdy zatem nie będzie powstawała w związku z ustanowieniem służebności przesyłu, nawet dla gazociągów projektowanych. Może Sądowi Najwyższemu chodziło o to, że ograniczenia właściwe strefie kontrolowanej mogą zostać wprowadzone do planu miejscowego i wówczas powstanie możliwość zgłaszania roszczeń z tym związanych? Trudno mi powiedzieć. Generalnie w orzecznictwie podkreśla się, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności (nie tylko przesyłu) może zawierać rekompensatę za obniżenie wartości nieruchomości, jeżeli owo obniżenie ma związek z tą służebnością. Takie poglądy były wcześniej formułowane w stosunku do drogi koniecznej – w tym przypadku ten związek była bardziej oczywisty, bo uprawnienie do przechodu albo przejazdu powstawało z chwilą wykreowania służebności, a przy urządzeniach przesyłowych sytuacja jest bardziej złożona z uwagi na różne akty prawne, które regulują prawne i ekonomiczne skutki budowy i eksploatacji urządzeń.

  3. Aleksandra pisze:

    Panie Mecenasie,
    czy w kontekście przywołanego przez Pana w artykule orzecznictwa zgodziłby się Pan z tezą, że wykonywanie służebności, nawet jeżeli ma zostać fizycznie ograniczona do części nieruchomości (pasa służebności), wiąże się z uprawnieniem do korzystania z całej działki przez właściciela urządzeń przesyłowych na czas ich budowy? Jeżeli przykładowo rozważamy wybudowanie podziemnej linii kablowej i dla tej linii wyznaczymy pas służebności o szerokości 0,5m, to wiadomym jest, że w tym pasie nie jest możliwe prowadzenie prac budowlanych. Prace te jednak będą miały charakter krótkookresowy, a eksploatacja linii kablowej odbywać się będzie nieustannie przez kilkadziesiąt lat i odbywać się będzie w wąskim korytarzu przebiegu linii. W tym też pasie służebność będzie czynna. Linia kablowa nie wymaga konserwacji, a jej awaryjność jest znikoma i nie wydziela też pola elektroenergetycznego. Zatem obciążanie nieruchomości w tym przypadku szerszym pasem służebności kłóci się w mojej opinii z założeniem, że służebność przesyłu ma czynny charakter.

    • Piotr Zamroch pisze:

      Dzień dobry,
      problem czasowego zajęcia nieruchomości na potrzeby budowy urządzenia w większym rozmiarze nie doczekał się jednoznacznej odpowiedzi, jeżeli chodzi o judykaturę, jak i doktrynę prawa. Pas montażowy, bo o nim mówimy przez okres budowy rzeczywiście może nie być reprezentatywny dla obszaru, w którym służebność będzie wykonywana. W wielu umowach, które sam zawierałem oraz które widziałem, wyraźnie rozróżnialiśmy zajęcie na czas budowy i na czas wieloletniego utrzymywania sieci. Co do zasady nie miałem problemów z aprobatą takiego stanowiska przez właścicieli nieruchomości.

      Budowa jest specyficznym okresem, kiedy następuje jednokrotne, szersze zajęcie nieruchomości, późniejsze czynności nie muszą już być w takim obszarze wykonywane, nawet jeżeli mówimy o remontach, aczkolwiek to potrafi różnie wyglądać w zależności od rodzaju sieci. Przykładem korzystnym dla przedsiębiorców przesyłowych są wodociągi i ich remonty metodą reliningu, czyli na większości nieruchomości wystarczy rzut urządzenia na grunt.

      Nie dostrzegam przy tym prawa do korzystania w okresie budowy z całej nieruchomości – chyba że będzie to bezwzględnie konieczne, każde ograniczenie własności powinno być precyzyjne także w zakresie obszaru korzystania z cudzej rzeczy.
      Jeżeli chodzi o poruszany przez Panią brak czynnego charakteru służebności – to byłoby zawsze prawdziwe twierdzenie, gdyby treścią służebności nie obejmować remontu czy przebudowy urządzeń. W pasie 0,5 metra można wykonać czynności eksploatacyjne, trudno jednak będzie w takim pasie nawet poruszać się pieszo, nie mówiąc już o przejeździe małej koparki.
      Służebność ma charakter czynny wtedy, kiedy obejmuje uprawnienie wyłącznie do korzystania z cudzej nieruchomości. Słowo korzystanie można różnie wypełnić treścią – jeżeli będą tam remonty, przebudowy, rozbudowy itp. to wykonywanie tych czynności będzie zgodne z czynnym charakterem służebności przesyłu. Jej treść co do zasady nie ogranicza się do przesyłania mediów i bieżącej eksploatacji.

  4. Iza pisze:

    Mnie nurtuje pewna kwestia .. nieruchomość ma powierzchnie 17 ha w jego rogu zostanie umieszczona siec energetyczna 400kw oraz jeden słup. Wielkość pasa technologicznego ustalono na ponad 16 m kw . w tym miejscu obejmuje wycięcie lasu … i teraz mnie nurtuje zachowanie wykonawcy twierdzi ze ma decyzje wojewody zezwalającej na inwestycje sieciowa i pozwolenie na udowe wiec ma swobodny wjazd na działkę .. ja się nie zgadzam żeby sobie jeździł po całej działce i upieram się że może wjechać tylko pasem technologicznym …. Wykonawca twierdzi ze to niemożliwe bo tam jest las i musi najpierw przygotować sobie pas technologiczny…. czy jest jakiś “poradniK” dla właścicieli .. ja w swojej naiwności liczyłam że przecież nie można sobie tak pogrywać , że ktoś się zgłosi do mnie ustali … a tu okazuje się że to właściciel musi biegać za wykonawca wykonawca chce wejść i wyciąć drzewa bo zaraz kres ochronny a ja zażądałam od niego inwentaryzację zieleni bo tak mi poradzono … tylko dlaczego ja muszę wszędzie się dopytywać co mam po kolei wymagać od wykonawcy żeby nie obudzić się z niczym… wkurz mnie taka procedura … dostałam zawiadomienie że jest wszczęta procedura zezwolenia … miałam 7 dni na zapoznanie się , nie zdążyłam b następnego dnia wyjeżdżałam … 8 dnia już wydana decyzja. pojechał do wojewody zapoznać się z dokumentami okazuje się że ich nie ma bo wpłynęło odwołanie i zostały przekazane do ministerstwa – 400 km mam jechać obejrzeć …

    wykonawca mówi że mogę sobie drzewo zabrać , wojewoda mówi ze jak zabiorę to odszkodowanie sie nie należy bo szkody nie będzie a ja mówię ze za pozyskanie takiej ilości drzewa, zwiezienie go firma chce ok 50 tys zł…. w imię czego mam ponosić dodatkowe koszty

    Proszę o pomoc w uporządkowaniu co mam robić na tym etapie. Wiem ze pewne rzeczy juz przespałam
    Teraz był wykonawca podpisać protokół wprowadzenia na budowę .. wpisałam dwie strony swoich uwag
    zgłosiłam konieczność przeprowadzenia wizji w terenie, inwentaryzacji drzew ( dziwne ze tego nikt nie robił do decyzji środowiskowej) oraz konieczność uregulowania odrębnego warunki dojazdu do pasa technologicznego poprzez moja działkę – wykonawca się mnie pytał jak ja dojeżdżam wskazałam że jadę po polu a on mi na to ze on tez tak może jechać .. odpowiedziałam ze nie ma to być uregulowane – zasady korzystania z nieruchomości poza pasem technologicznym.
    czy coś jeszcze mogę /muszę zrobić na tym etapie .. bo jak wytną drzewo to juz nic nie udowodnię

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapraszam do subskrypcji bloga


Administratorem Twoich danych osobowych stanie się Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń). Twoje dane osobowe będą przez nas przetwarzane wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na przesłaną wiadomość. Szanuję Twoją prywatność – Twoje dane nie będą przekazywane do innych podmiotów, za wyjątkiem podmiotu obsługującego niniejszy formularz oraz naszą pocztę e-mail.

W każdym czasie możesz się również zwrócić do Kancelarii z żądaniem sprostowania, usunięcia swoich danych, sprzeciwu wobec przetwarzania, przeniesienia do innego podmiotu lub ograniczenia ich przetwarzania – wystarczy, że napiszesz wiadomość na adres: radcowie@radcowie.biz. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. b rozporządzenia ogólnego o przetwarzaniu danych osobowych (RODO). Jeżeli według Ciebie Twoje dane są przetwarzane nieprawidłowo, masz prawo złożenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.