Roszczenia wynikające z wybudowania urządzeń przesyłowych na nieruchomości i późniejszej ich eksploatacji mogą być dochodzone na drodze sądowej albo administracyjnej – w zależności o tego, w jakim trybie przedsiębiorca uzyskał tytuł prawny do nieruchomości.

Dziś opiszę Ci pokrótce tryb dochodzenia roszczeń przed sądami powszechnymi i Sądem Najwyższym.

W pierwszej kolejności zwracam uwagę na odmienności między procesem i trybem nieprocesowym, który kiedyś nazywany był niespornym. Ten drugi cechuje się znacznie większym zaangażowaniem sądu w prowadzenie sprawy, z kolei przebieg procesu jest wypadkową aktywności obu stron – sąd co do zasady ma być bezstronnym, zewnętrznym arbitrem.

W procesie dochodzimy roszczeń:
– negatoryjnego, czyli o usunięcie urządzeń albo ich przebudowę w obrębie nieruchomości,
– o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości,
– o wykup nieruchomości zajętej przez urządzenia przesyłowe,
– o zmianę sposobu wykonywania służebności,
– o zapłatę odszkodowania za zniszczenia na nieruchomości, zanieczyszczenia, wycięte drzewa.

W opisanych sprawach ważna jest wartość przedmiotu sporu, bo decyduje ona o wysokości opłaty, o wynagrodzeniu pełnomocników oraz o właściwości rzeczowej sądu – powyżej 75.000 zł sprawy rozpoznaje sąd okręgowy. Sprawa kończy się wydaniem wyroku, od którego przysługuje apelacja.

W postępowaniu nieprocesowym dochodzimy przede wszystkim ustanowienia oraz zasiedzenia służebności przesyłu. Opłata od wniosku o ustanowienie to 40 zł, a od wniosku o zasiedzenie 200 zł. W obu sprawach wynagrodzenie pełnomocnika to 240 zł, a właściwy w pierwszej instancji jest zawsze sąd rejonowy. Sąd wydaje postanowienie, od którego służy apelacja do sądu okręgowego.

Zwracam Ci jeszcze uwagę na różnice odnośnie skargi kasacyjnej.

W przypadku procesu znaczenie ponownie ma wartość przedmiotu sporu, która musi przekraczać 50.000 zł. Odmiennie jest w sprawach o ustanowienie oraz zasiedzenie służebności gruntowej i przesyłu – tu zawsze przysługuje skarga kasacyjna, niezależnie od tego, jaka była wysokość żądanego wynagrodzenia.

Zwracam uwagę, że skarga kasacyjna ma charakter wyjątkowy, a Sąd Najwyższy przyjmie ją do rozpoznania wyłącznie w jednym z poniższych przypadków:

– w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne,
– istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów,
– zachodzi nieważność postępowania lub
– skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.

Piotr Zamroch

Specjalizuję się w prawnych aspektach budowy, konserwacji i remontów urządzeń przesyłowych każdego rodzaju, na etapach ich prawnej lokalizacji, pozyskiwania praw do nieruchomości w trybie dobrowolnym i przymusowym oraz określania wartości wynagrodzeń i odszkodowań związanych z ograniczeniem prawa własności.

Podobne artykuły
Konferencja Puls Biznesu

Komentarz do tego wpisu post

  1. Jacek pisze:

    Witam na imię mam Jacek i chciałbym zapytać się o samą sprawę sądową czyli mam gospodarstwo rolne na których działkach stoją słupy elektryczne dość stare aby ubiegać się o roszczenie o bez umowne korzystanie z gruntów od PGE . Chciałbym spytać się jak bym założył sprawę sądową o żądanie ustanowienia służebności przesyłu,ile rozpraw się odbędzie zanim sąd ustanowi tą służebność i czy będzie trzeba powoływać biegłego w celu wyceny działek.Proszę o odpowiedz Jacek adres email :darcon57@gmail.com

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Jacku,
      w sprawie o ustanowienie służebności przesyłu, jeżeli nie będzie zarzutu zasiedzenia służebności (co jest regułą), wówczas wystarczą 2-4 rozprawy zależnie od zakresu sporu co do wielkości strefy, wynagrodzenia, jego formy, czasu trwania itp. Trudno tu podać dokładną ilość rozpraw. Biegłego rzeczoznawcę sąd musi powołać, jeżeli wynagrodzenie jest sporne. Jeżeli nie będzie można uzgodnić ani udowodnić w inny sposób szerokości strefy, może być konieczny rzeczoznawca z zakresu energetyki (budowa i eksploatacja linii elektroenergetycznych), może być ewentualnie geodeta na okoliczność zaewidencjowania urządzeń i pasa służebności na mapie urzędowej, jeżeli dostępne mapy nie pozwalają na odtworzenie graficzne zakresu,w jakim służebność obciąża nieruchomość. Ci dwaj biegli jednak nie muszą być zawsze, rzeczoznawca zaś w zasadzie musi się pojawić.

  2. Mateusz pisze:

    Witam i dziękuję za cenne wskazówki.

    Mam do Pana pytanie. Złożyłem wniosek do sądu o wyznaczenie pasa technologicznego przez geodetę. Wniosek został dwukrotnie przesłany przez sąd do biegłych, ale nie został przez nich podjęty. W związku z tym zastanawiam się, czy powodem tego nie jest błędne określenie biegłego.

    Czy powinien to być biegły geodeta? Czy może inny biegły (elektryk, rzeczoznawca)?
    Jeżeli powinien to być konkretny biegły to bardzo proszę o wskazanie jaki ponieważ nie mogę znaleźć takiej informacji. A może kolejność biegłych powinna nastąpić w odpowiedniej sekwencji np. najpierw elektryk, później rzeczoznawca a na końcu geodeta?

    Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc.

    • Stanisław pisze:

      Wydaje mi się ,że powinien to być rzeczoznawca majątkowy.Powinien znać podstawy do określenia strefy ochronnej/pasa/i ustalić wielkość odszkodowania/ powinna to zrobić jedna ręka/Pozdrawiam Stanisław

      • Piotr Zamroch pisze:

        Panie Stanisławie,
        sądy w tym zakresie potrafią dopuszczać dowody zarówno z opinii rzeczoznawców, jak i geodetów. Precyzyjnie, jak już napisałem, powinien to być biegły z zakresu budowy i eksploatacji sieci. Taki biegły może dać sądowi wiedzę nie tylko o szerokości strefy, ale także o czynnościach niezbędnych do wykonywania przez przedsiębiorcę, jak też o zakazach dla właściciela i możliwości zachowania istniejących budynków oraz nasadzeń. Chodzi generalnie o osobę o wiedzy technicznej znającą zagrożenia wynikające z bliskości linii, ale też potrzeby w zakresie zapewnienia jej właściwego funkcjonowania.

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Mateuszu,
      powinien to być biegły z zakresu budowy i eksploatacji sieci elektroenergetycznych, widziałem też bardziej ogólnie powołanego biegłego z zakresu energetyki. Geodeta nie jest tu właściwy, za to może być potrzebny żeby pas służebności nanieść na mapę i ewentualnie wyliczyć jego powierzchnię, jeżeli kształt jest nieregularny (nie jest prostokątem).

  3. Stanisław pisze:

    Materiał super, bardzo dziękuję. Pozdrawiam Stanisław

  4. Magda pisze:

    Brawo za cenne uwagi praktyczne, szczególnie przydatne dla czytelników Pańskiego bloga nie będących prawnikami.

  5. Mateusz pisze:

    Bardzo dziękuję za szybką i precyzyjną odpowiedź.
    Pozdrawiam

  6. Marcin pisze:

    Panie Piotrze, w sprawie sądowej o ustanowienie służebności przesyłu z mojego wniosku, wnosiłem wniosek o powołanie biegłego geodety celem oznaczenia na mapie strefy eksploatacyjno-ochronnej na nieruchomości zgodnie z szerokością wskazaną we wniosku. Sąd wezwał mnie do wpłacenia zaliczki 2 tys zł na biegłego pod rygorem oddalenia wniosku dowodowego, czego się niestety spodziewałem i już wcześniej pisałem o tym na blogu. Przedsiębiorstwo przesyłowe broni się zarzutem zasiedzenia 2 z 3 linii energetycznych i najwidoczniej sąd uznał, że to wnioskodawca ma interes w udowadnianiu potrzeby powstania służebności, więc powinien płacić. Moje pytanie brzmi, co się stanie, jeżeli tej zaliczki nie zapłacę? Czy postępowanie nie utknie w impasie?

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Marcinie,
      to jest kwestia nieco ocenna – w mojej ocenie jeżeli szerokość strefy jest ustalona od osi sieci, dowód z biegłego geodety, który naniesie strefę na mapę nie jest konieczny. Sądy ustanawiają służebności na podstawie samej mapy urzędowej, na której są oznaczone urządzenia – jeżeli jest ujawniony ich przebieg na mapie, nie musi być dodatkowo wyrysowanej strefy. Jak wcześniej napisałem, jeżeli strefa jest nieregularna i konieczne jest obliczenie jest powierzchni, geodeta będzie potrzebny, jeżeli jest to prostokąt w zasadzie geodeta nie jest konieczny i z powodu braku tego dowodu sąd wniosku nie oddali. Tu jednak może Pan zapewne spotkać odmienne opinie – SN wymaga jedynie mapy urzędowej z zaznaczonym przebiegiem urządzeń. Jeżeli jest MPZP, warto wziąć wyrys jeżeli są tam strefy.

  7. Jacek pisze:

    Witam Panie Piotrze
    Mam kilka pytań związanych ze sprawami ustanowienia służebności przesyłu na rzecz ZE, wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez ZE oraz ewentualnego wykupu nieruchomości przez ZE.
    Chodzi o działkę rolną, o wymiarach ok. 10x95m, na której zlokalizowano w latach 50-tych linię napowietrzną SN (15kV). Linię usytuowano równolegle do dłuższego boku działki (ok. 3m od jej granicy wschodniej) lokalizując na działce także jeden słup. W niedalekiej przyszłości w/w linia ma być przebudowywana (są prowadzone prace projektowe). Wg propozycji przebiegu projektowanej sieci 15kV (posiadam propozycję przebiegu sieci sporządzoną na mapie do celów projektowych) wynika, że ma ona przebiegać również równolegle do dłuższego boku działki ale tym razem ok. 2m od granicy zachodniej i z dwoma słupami. Projektant wykonujący projekt nowej linii energetycznej przekonywał nas do podpisania zgody na w/w trasę linii nie proponując żadnego zadośćuczynienia finansowego. Rozumiem, że projetant dba o interesy swojego inwestora, nie informując ludzi o swoich prawach, ale usilne wciskanie dokumentów do podpisania to trochę przesada. Ja niestety nie byłem obecny podczas wyzyty projektanta, ala rozmawiałem z nim telefonicznie i przekazałem mu, że bez rozeznania przeze mnie sprawy nic właściciel nieruchomości nie podpisze.
    Dodam jeszcze, że działka została przekazana obecnemu właścicielowi (ojciec przekazał córce) na podstawie: wpis w KW Dział II „umowa przekazania gospodarstwa rolnego”; data: 10.1990. Żaden z właścicieli w przeszłości nie podpisywał jakiejkolwiek umowy lub zgody na usytuowanie linii energetycznej na działce. W KW Dział III: brak wpisów związanych z zasiedzeniem służebności na rzecz ZE.
    W związku z powyższym mam kilka pytań:
    1. Czy jest szansa na uzyskanie wynagrodzenia od ZE za ostatnie 10lat za bezumowne korzystanie z nieruchomości (najlepiej na podstawie pisma do ZE, nie wchodząc na drogę sądową)?
    2. Czy jest szansa na ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość z ZE w formie umowy np. na 10 lat? Czy za ewentualną służebność ZE może wypłacić jednorazowo za okres 10 lat?
    3. Czy w takiej sytuacji, kiedy linia energetyczna tj. jej pas (o zakładanej szerokości 4m) zajmuje ok 50% nieruchomości, lepiej złożyć pismo do ZE o zakupienie od właściciela całej nieruchomości?
    4. Czy wysokość ewentualnych roszczeń właścieiela do ZE, tj. bezumowne korzystaniw, ustanowienie służebności czy zakup nieruchomości, można ustalić samemu np. w oparciu o ceny działek w danej okolicy?
    5. Czy brak wpisów w KW o braku zasiedzenia służebności świadczy, że w rzeczywistości zasiedzenie nie występuje? Czy można ewentualnie „zablokować” ustanowienie zasiedzenia służebności? Czy ubieganie się projektanta o zgodę na poprowadzenie linii SN nie świadczy o braku zasiedzenia służebności przez ZE?
    6. Czy w ogóle jest szansa na pozytywne załatwienie tej sprawy nie angażując sądów? I jaki byłby koszt ewentualnych opłat sądowych, biegłych powołanych przez sąd, itp? Czy jest sens się w to angażować, kiedy cena za 1ar w tej okolicy to ok. 2500zł? Co zrobić, jak działać 🙁 ???
    Z góry dziękuję za pomoc
    Jacek

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Jacku,
      1. Czy jest szansa na uzyskanie wynagrodzenia od ZE za ostatnie 10lat za bezumowne korzystanie z nieruchomości (najlepiej na podstawie pisma do ZE, nie wchodząc na drogę sądową)?
      Z uwagi na wiek linii szansa na uzyskanie wynagrodzenia na drodze polubownej jest minimalna – w odpowiedzi na wezwanie ZE podniesie zarzut zasiedzenia.
      2. Czy jest szansa na ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość z ZE w formie umowy np. na 10 lat? Czy za ewentualną służebność ZE może wypłacić jednorazowo za okres 10 lat?
      Jak wyżej – jeżeli będzie zgłoszony zarzut zasiedzenia, nie ma szans na polubowne ustanowienie służebności. Gdyby z jakiś powodów zarzut nie był zgłoszony to oczywiście zarówno wynagrodzenie za bezumowne korzystanie, jak i służebność przesyłu mogą zostać uregulowane umownie. Służebność może być ustanowiona na czas określony, jakkolwiek regułą jest ustanawianie służebności na czas nieokreślony.
      3. Czy w takiej sytuacji, kiedy linia energetyczna tj. jej pas (o zakładanej szerokości 4m) zajmuje ok 50% nieruchomości, lepiej złożyć pismo do ZE o zakupienie od właściciela całej nieruchomości?
      Roszczenie o wykup nieruchomości przedawnia się z upływem 10 lat do chwili budowy, zatem ponownie niemal na pewno w odpowiedzi na wezwanie do wykupu zostanie podniesiony zarzut przedawnienia.
      4. Czy wysokość ewentualnych roszczeń właściciela do ZE, tj. bezumowne korzystanie, ustanowienie służebności czy zakup nieruchomości, można ustalić samemu np. w oparciu o ceny działek w danej okolicy?
      Wstępnie tak – na potrzeby wezwania do zapłaty czy ustanowienia służebności, jednak w postępowaniu sądowym konieczny jest biegły.
      5. Czy brak wpisów w KW o braku zasiedzenia służebności świadczy, że w rzeczywistości zasiedzenie nie występuje? Czy można ewentualnie „zablokować” ustanowienie zasiedzenia służebności? Czy ubieganie się projektanta o zgodę na poprowadzenie linii SN nie świadczy o braku zasiedzenia służebności przez ZE?
      Brak wpisu w KW nie jest przeszkodą dla stwierdzenia zasiedzenia służebności.
      Ubieganie się o wyrażenie zgody na przebudowę linii zasadniczo w pasie eksploatacyjnym dotychczas istniejącej linii może okazać się dla Pana korzystne, co zresztą sam Pan napisał – elementem służebności jest prawdo do modernizacji i odbudowy – skoro ZE stara się obecnie o Pana zgodę, świadczy to o tym, że nie traktują Pańskiej nieruchomości jako obciążonej służebnością nabytą w drodze zasiedzenia. Z drugiej strony może Pan w sądzie usłyszeć, że to nic nie znaczy, bo chcieli sprawę prościej załatwić ugodą, żeby nie prowadzić postępowań sądowych o stwierdzenie zasiedzenia, a zamiar zasiedzenia mieli.
      6. Czy w ogóle jest szansa na pozytywne załatwienie tej sprawy nie angażując sądów? I jaki byłby koszt
      ewentualnych opłat sądowych, biegłych powołanych przez sąd, itp? Czy jest sens się w to angażować, kiedy cena za 1ar w tej okolicy to ok. 2500zł? Co zrobić, jak działać ???
      Co do zasady z polubownym załatwieniem sprawy jest tak jak napisałem odnośnie punktów 1 i 2, jednak z uwagi na przebudowę może uda się Panu zamknąć całość roszczeń na przyszłość i tych związanych z dotychczasowym korzystaniem w jednej umowie. W sprawie sądowej musi pojawić się biegły rzeczoznawca – to minimum 1.500 zł. Co do opłat odsyłam do wpisu o dochodzeniu roszczeń.

  8. Jacek pisze:

    Dziękuję za pomoc Panie Piotrze
    Miałbym jeszcze kilka pytań w celu sprecyzowania problemu.
    Ad1, Ad2, Ad3: Czyli teoretycznie można złożyć pismo do ZE w celu uzyskania wynagrodzenia, ustanowienia służebności przesyłu oraz ewentualnie wykupu nieruchomości. Czy można te trzy sprawy przedstawić w jednym piśmie do ZE, czy raczej każdą ze spraw przedstawić osobno?
    Na jakie podstawy prawne się powoływać? Wynagrodzenie za ostatnie 10lat: KC Art. 225 (wyrok Sądu
    Najwyższego z dnia 25.02.2004 r. sygn. akt: II CK 32 / 03)? Służebność przesyłu: KC z dnia 03.08.2008 r. Art. 305? Wykup nieruchomości: Art. 124 ust. 5 ustawy z dnia 12.08.1997 o gospodarce nieruchomościami (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.02.2002 r., sygn. akt III CZP 1/02)? Czy może są jeszcze jakieś inne podstawy prawne?
    W przypadku podniesienia przez ZE zasiedzenia jakimi dokumentami powinni to udowodnić (postanowienie sądu?)?
    Ad5: Pisze Pan: „Ubieganie się o wyrażenie zgody na przebudowę linii zasadniczo w pasie eksploatacyjnym dotychczas istniejącej linii może okazać się dla Pana korzystne, co zresztą sam Pan napisał – elementem służebności jest prawdo do modernizacji i odbudowy – skoro ZE stara się obecnie o Pana zgodę, świadczy to o tym, że nie traktują Pańskiej nieruchomości jako obciążonej służebnością nabytą w drodze zasiedzenia.”
    Jeżeli nawet ZE przedstawi jakieś dokumenty dające prawo do korzystania z nieruchomości przez zasiedzenie służebności, to jednak mamy tutaj również do czynienia z nową linią energetyczną prowadzoną po nowej trasie (nie jest to ani modernizacja, ani odbudowa). W takim układzie, czy ewentualne zasiedzenie służebności odnosi się do całej nieruchomości, czy tylko do pasa eksploatacyjnego dla starej linii o szerokości 4m? Jeśli zasiedzenie odnosi się tylko do istniejącego pasa (4m), to moim zdaniem mamy tutaj do czynienia z sytuacją taką jak gdyby starej linii w ogóle nie było, a ZE buduje zupełnie nową bez zasiedzenia (jeśli chodzi o ustanowienie służebności przesyłu).
    Nawiasem mówiąc w istniejącym MPZP, uchwalonym kilka lat temu, na w/w działce i innych działkach w tej okolicy nie występuje pas wyznaczony liniami rozgraniczającymi o jednostce strukturalnej E (linie i urządzenia energetyczne) – większość działek wzdłuż istniejącej linii są w jednostce R (tereny rolnicze). No, ale pewnie to się szybko zmieni, bo właśnie jest w przygotowaniu nowy MPZP dla gminy. Czy w związku z powyższym gmina może „wrzucić” pas „E” na działce bez zgody włąściciela (zwłaszcza w sytuacji kiedy właściciel złożył wniosek o przekwalifikowanie działki z „R” na „M” (tereny zabudowy mieszkaniowej)?
    Liczę ponownie na Pana pomoc.
    Dziękuję. Jacek

    • Piotr Zamroch pisze:

      Pani Jacku.
      Może Pan przedstawić wszystkie roszczenia w jednym piśmie adresowanym do przedsiębiorcy.
      Nie musi Pan powoływać podstaw prawnych w wezwaniu do zapłaty ani w wezwaniu do ustanowienia służebności w formie umowy – naprawdę jest to zbyteczne, jakkolwiek w grę wchodzą wyłącznie przepisy Kodeksu cywilnego, UGN to tryb zastrzeżony dla przedsiębiorcy.
      Zarzut zasiedzenia jest udowadniany wszelkimi dokumentami, które dowodzą podstawy prawej i daty budowy linii, jej eksploatacji, konserwacji itp.
      Zasiedzenie zawsze następuje w określonym pasie, zatem nie cała nieruchomość jest obciążona. O tym pisałem – jeżeli przeznaczona do likwidacji stara linia biegnie odmiennie, może Pan domagać się ustanowienia służebności przesyłu. Odnośnie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie – tu zarzut zasiedzenia dla starej linii będzie miał znaczenie.
      Jeżeli chodzi o MPZP, to stref dla urządzeń w nim być nie musi i oraz więcej gmin nie chce ich wprowadzać, w tym podawać szerokości tych stref. Chodzi o roszczenia z art. 36 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Jeżeli zostanie wprowadzona strefa dla urządzeń projektowanych – wówczas zaktualizują się owe roszczenia, jeżeli zaś będą to strefy sankcjonujące istniejący stan, wówczas w mojej ocenie podstawą roszczeń nie może być art. 36 bo faktycznie nie nastąpiła zmiana przeznaczenia nieruchomości.

      • Jacek pisze:

        Dziękuję Panie Piotrze za pomoc
        Wysłałem pismo do ZE nie wyrażając zgody na przebudowę istniejącej linii energetycznej. Pismo otrzymał także projektant, który po raz kolejny próbował „zdobyć” podpis wyrażający zgodę na przebudowę linii. W piśmie zawarłem swoje roszczenia od ZE będące warunkiem wyrażenia mojej zgody na przebudowę w/w linii (zaproponowałem interesujące mnie kwoty dla każdej z poniższych opcji):
        1) wynagrodzenie za ostatnie 10 lat za bezumowne korzystanie z nieruchomości + ustanowienie służebności przesyłu (podobno ZE nie praktykuje takiego rozwiązania, bo nie chcą ustanawiać służebności na „jednej” działce przy linii mającej kilkanaście kilometrów – stwierdzenie projektanta).
        LUB
        2) wykup całej nieruchomości.
        LUB
        3) wypłacenie odszkodowania za obniżenie wartości nieruchomości (podobno ZE praktykuje takie rozwiązanie – stwierdzenie projektanta).
        Ciekawe co odpiszą…?
        Pozdrawiam. Jacek.

      • Jacek pisze:

        Panie Piotrze otrzymałem odpowiedź od ZE:
        „W odpowiedzi na Pana pismoz dnia … informujemy, że linia napowietrzna 15kV przebiegająca przez działkę została wybudowana początkiem lat szećśdziesiątych ubiegłego wieku w czasie powszechnej elektryfikacji na podstawie obowiązującej wówczas Ustawy o Powszechnej Elektryfikacji Wsi i Osiedli z dnia 28 czerwca 1950 r. Dz. U. nr 32 poz. 135, która przewidywała szczególny tryb udostępniania nieruchomości pod budowę urządzeń energetycznych. Od momentu wybudowania przedmiotowej linii, jest ona w sposób trwały i nieprzerwany eksploatowana przez nasze służby.
        W naszych dokumentach nie posiadamy korespondencji, z której by wynikało, że podczas budowy i późniejszej eksploatacji urządzeń energetycznych były kierowane do nas jakiekolwiek roszczenia za korzystanie z w/w nieruchomości.
        Biorąc pod uwagę obowiązujące ówczesne i obecne przepisy prawa stoimy na stanowisku, że status formalno – prawny urządzeń jest w naszym przekonaniu uregulowany.”
        Jak ta odpowiedź ZE ma się do moich roszczeń …?
        ” 1) wynagrodzenie za ostatnie 10 lat za bezumowne korzystanie z nieruchomości + ustanowienie służebności przesyłu (podobno ZE nie praktykuje takiego rozwiązania, bo nie chcą ustanawiać służebności na „jednej” działce przy linii mającej kilkanaście kilometrów – stwierdzenie projektanta).
        LUB
        2) wykup całej nieruchomości.
        LUB
        3) wypłacenie odszkodowania za obniżenie wartości nieruchomości”
        Przypominam, że chodziło tu także o przebudowę linii na którą nie wyraziłem zgody.
        Co to znaczy, że: „stoimy na stanowisku, że status formalno – prawny urządzeń jest w naszym przekonaniu uregulowany”?
        Co mogę dalej zrobić? Wysłać kolejne pismo do ZE o braku mojej zgody na przebudowę linii z powtórzeniem roszczeń?
        Za pomoc z góry dziękuję. Pozdrawiam. Jacek

        • Piotr Zamroch pisze:

          Panie Jacku,
          odpowiedź przedsiębiorcy można skrócić do stwierdzenia, że zasiedzieli służebność przesyłu (gruntową o tej treści) i nic nie zamierzają płacić. Nie ma sensu powtarzać pisma, jedyną drogą jest obecnie sąd, jeżeli jednak urządzenia są na nieruchomości rzeczywiście powyżej 30 lat, wówczas szanse na wygraną ZE są większe niż Pana – patrząc statystycznie na takie sprawy. Oczywiście wszystko wymaga dowodów, a Pan może się bronić, zatem nic nie można z pewnością przesądzać, ale niebezpieczeństwo przegrania istnieje. Jeżeli zostanie wykazane zasiedzenie służebności, wówczas nie otrzyma Pan ani wynagrodzenia za bezumowne korzystanie, ani nie zostanie ustanowiona służebność.

  9. Paulina pisze:

    Witam Panie Piotrze,

    Mam pytanie. Niedawno wysłałam firmie Tauron Dystrybucja wniosek u ustalenie stanu prawnego urządzeń elektroenergetycznych posadowionych na mojej działce X lat temu (nie stwierdzono w KW żadnego prawa własności ZE do ziemi, na której w/w się znajdują, nigdy też nie podpisywaliśmy żadnej umowy na korzystanie przez nich z naszego gruntu). W odpowiedzi, bardzo szybko, otrzymałam odpowiedź wyliczającą dokumenty, o jakie powinnam uzupełnić swój wniosek, aby proces rozpatrzenia sprawy się uruchomił. Od momentu otrzymania wszystkich stosownych dokumentów wraz z wnioskiem przez Tauron minęło ponad 3 tyg. i tym razem odpowiedzi ani widu, ani słychu. Wysłałam maila do osoby zajmującej się sprawą, daremnie dzwoniłam z zapytaniem, co się dzieje w mojej sprawie, ale nawet nie odbierają telefonów. Zastanawiam się teraz, czy aby nie powinnam zabezpieczyć się, składając wniosek do sądu? Czy przypadkiem ZE nie może teraz właśnie, za moimi plecami, dochodzić zasiedzenia? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie!

    • Piotr Zamroch pisze:

      Pani Paulino,
      powinna Pani podjąć jakąkolwiek czynność przed sądem np. złożyć wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w zakresie roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie, żeby przerwać bieg zasiedzenia służebności. Negocjacje mogą obecnie się przedłużać, a w tym czasie może upłynąć termin zasiedzenia – zatem Pani obawy są zasadne.

  10. Emilia pisze:

    Panie Piotrze,
    mam następujący problem, przez moją działke biegną linie niskiego napięci an wysokości ok. 8-9 metrów przez całą jej długość. Linie te dostarczają prąd do 2 sąsiadów, którzy (!) mają przed swoimi domami słupy, do ktorych mogliby się podłączyć. W obecnej sytuacji moja działka musi znosić tę uciążliwość znacznie tracąc przy tym na wartości. Zakład energetyczny twierdzi, że moge dokonac przebudowy lini gdy owi sąsiedzi wyrażą na to zgode, jednak to ja jako wnioskodawca będę musiał pokryć koszty całej „imprezy” , a więc koszty punktów i i ich urządzeń. Sąsiedzi tej zgody raczej i tak nie wyrażą-czysta złośliwość. Linia przeciągnięta została po roku 1989, nie ma więc zasiedzenia. Zgody również nie wyrażałem. Poprzedni właściciel z tego co mi wiadomo również. W KW nie ma ustanowionej służebności przesyłu. Jestem w podbramkowej sytuacji. Nie wiem jak obejść to tak abym nie musiał ponosić żadnych kosztów. Czy wystąpić do ZE o odszkodowanie z tytułu bezumownego korzystania żądając demontażu urządzeń? Czy mozliwe jest ustanowienie służebności za wynagrodzeniem na rzecz sąsiada (może wtedy się zgodzi a ja nie będę musiał się kosztować), choć służebność ta sprzeczna byłaby z przepisami KC, jako bezzasadna (brak celu, sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, zbyt uciążliwa dla nieruchomości obciążanej, biorąc pod uwage fakt zlokaliowania słupa kilka metrów od posesji sąsiada, podczas gdy linia na mojej nieruchomości zlokaliowana jest na długości 35 m). Czy sąsiad może skutecznie uniemożliwić mi wykonywania prawa własności? Kto jest odpowiedzialny?ZE czy sąsiad? Czy mam jakieś szanse, może złożyc jakiś wniosek pozew przeciwko ZE lub sąsiadowi. Zależy mi tylko aby tych urządzeń na moejj posesji nie było..
    Dziękuje z góry za odpowiedź Panie Piotrze i pozdrawiam

    • Piotr Zamroch pisze:

      Pani Emilio,
      zgubiłem Pani komentarz wśród wielu innych, dlatego dopiero teraz odpowiadam. W tej sprawie kluczowe jest ustalenie, kto jest właścicielem urządzeń przesyłowych. Jeżeli jest nim przedsiębiorca przesyłowy (zapewne tak jest), to możliwe jest ustanowienie służebności przesyłu, ale to usankcjonuje prawnie obecny stan, zatem urządzenia nie zostaną usunięte – wręcz przeciwnie.
      Jeżeli właścicielami urządzeń są osoby fizyczne, wówczas służebności ustanowić nie można.
      Niezależnie od tego, kto jest właścicielem może Pani żądać usunięcia urządzeń albo ich przebudowy (poprzez zmianę trasy wzdłuż granic i skablowanie) – tu oczywiście trzeba określić stronę pozwaną, zatem właściciela urządzeń. Problemem w tej sprawie jest rozkład kosztów przebudowy, a w przypadku żądania usunięcia w ogóle problem ochrony odbiorców, który u Pani aż tak duży nie jest.
      Jeżeli urządzenia wybudowano legalnie w odpowiedzi na żądanie usunięcia przedsiębiorca będzie mógł skutecznie zgłosić wniosek o ustanowienie służebności, zatem dla Pana korzystniejsza byłaby sytuacja, gdyby były wybudowane nielegalnie.
      Powinna Pani zacząć od wezwania przedsiębiorcy do usunięcia urządzeń, w odpowiedzi powinna Pani otrzymać deklarację odnośnie własności urządzeń, jak również informację czy były wybudowane legalnie – obecnie trudno tu doradzać dalsze kroki. Najpierw trzeba ustalić właściciela urządzeń i jego stosunek do żądania ich usunięcia w kontekście podstawy dla ich wybudowania w przeszłości.

      • Emilia pisze:

        Witam ponownie,
        Właścicielem linii jest obecne PGE (dawny ZEORK). Po rozmowie z zakładem zaproponowano mi dwa wyjścia: pierwsze to wystąpić do nich o „kolizję” pod czym kryje się zrób to sam:) a drugie to (nieoficjalnie) wystąpić z roszczeniem. Problem polega na tym, że nie mam 100% pewności, że poprzedni właściciel nie wyraził zgody na przeprowadzenie przewodów przez środek działki.
        Pytanie moje do Pana czy jeżeli wystąpię z wnioskiem roszczeniowym o zdjęcie przewodów i ew. o zadość uczynienie za bezumowne korzystanie to czy w przypadku braku podstaw prawnych (zgoda poprzedniego właściciela) jest jakaś inna możliwość pozbycia sie tych przewodów?

        Z góry dziękuje za odpowiedź

        • Piotr Zamroch pisze:

          Pani Emilio,
          legalne wybudowanie urządzeń jest przeszkodą dla ich usunięcia w sensie, o którym pisałem – zatem ZE ma prawo żądać ustanowienia służebności z wyprzedzeniem przed roszczeniem o usunięcie. W przypadku żądania przebudowy znaczenie legalnego wybudowania jest nieco mniejsze, sąd może bowiem nakazać przebudowę również dla urządzeń wybudowanych legalnie, wówczas jednak przełoży się to na koszty w sposób dla Pani niekorzystny. Zatem wyrażenie zgody przez poprzedniego właściciela silnie ogranicza możliwość żądania usunięcia urządzeń – nie ma tu innej podstawy prawnej niż art. 222 par. 2 K.c.

  11. Emilia pisze:

    Panie Piotrze czy moge liczyć na odpowiedź?

  12. Michał pisze:

    Panie Piotrze,
    czy wystąpienie do sądu z wnioskiem o ustanowienie służebności przesyłu urządzeń podziemnych już istniejących (które używane są jednak bez tytułu prawnego), ale ze wskazaniem odmiennej drogi przesyłu? Podziemna sieć elektroenergetyczna jest położona w taki sposób, że właściciel bez jej przebudowy nie może rozpocząć inwestycji. ZE zgadza się na przebudowę, ale oczywiście pod warunkiem, że jej koszty poniesie właściciel. Roszczenie negatoryjne o przebudowę sieci spowoduje zapewne wystąpienie ZE z wnioskiem o ustanowienie służebności. Dlatego może korzystniej byłoby (za uprzednią, bezskuteczną próbą ustanowienia w drodze umowy służebności na warunkach właściciela i to nawet bez wynagrodzenia) wystąpić do sądu z takim wnioskiem. Jakie jest ryzyko, że sąd usankcjonuje obecny stan faktyczny drogi przesyłu, pomimo że znacznie utrudnia on korzystanie z nieruchomości?
    Pozdrawiam

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Michale,
      jeżeli sieć jest położona legalnie, wówczas wniosek o ustanowienie służebności przesyłu usankcjonuje stan istniejący, a jeżeli Pan wytoczy powództwo negatoryjne, złożony przez przedsiębiorcę wniosek o ustanowienie służebności zawiesi to postępowanie. W zasadzie zatem kluczem jest nielegalne wybudowanie sieci (ewentualnie brak dowodów na tą okoliczność). Wniosek o ustanowienie służebności nie może wskazywać na odmienny przebieg urządzeń niż obecnie istniejący – do tego służy wyłącznie powództwo negatoryjne, a dla służebności już ustanowionych pozew o zmianę sposobu wykonywania służebności.

      • Michał pisze:

        Panie Piotrze,
        bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź. ZE najprawdopodobniej nie posiada dowodów na legalne wybudowanie sieci (powołuje się jedynie na zgodę miasta, zarządcy pobliskiej drogi, który nie był właścicielem nieruchomości „obciążonej” w momencie wybudowania urządzeń, więc można raczej z pewnością założyć, że urządzenia są nielegalne). Rozumiem, że i w tym przypadku wniosek o ustanowienie służebności nie będzie mógł wskazywać na odmienny przebieg urządzeń? Czy wniosek przedsiębiorcy o ustanowienie służebności po wytoczeniu przez właściciela nieruchomości powództwa negatoryjnego zmierzającego do przebudowy nielegalnej sieci zawiesiłby to postępowanie?

        • Piotr Zamroch pisze:

          Panie Michale,
          w mojej ocenie wniosek o ustanowienie służebności dla urządzeń wybudowanych nielegalnie powinien ustąpić pierwszeństwa roszczeniu negatoryjnemu, zatem nie zawieszałby tego procesu. Tu jednak poglądy wśród prawników są podzielone.

  13. Marek pisze:

    Jaką linie obrony przyjąć, w przypadku gdy przedsiębiorstwo przesyłowe w odpowiedzi na pozew do sądu powołuje się na Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 05.07.2012r. IV CSK 606/11 i twierdzi, że nabyło służebność przez zasiedzenie po upływie 20 lat w dniu 01.02.2009 :
    – powołując się na kserokopię protokołu odbioru technicznego linii z 13.08.1987 roku,
    – ksero historii następstwa prawnego uczestnika postępowania.
    Ustaliłem, że linia nie jest uwidoczniona na mapie sytuacyjno-wysokościowej w Starostwie, gdyż taka nigdy nie została sporządzona, ponadto mimo poszukiwań nie odnalazłem decyzji o pozwoleniu na budowę linii. W pozwie powołałem się na – wyroku z dnia 25 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy II CSK 346/08 oraz wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywila z dnia 9 grudnia 2009 r.; IV CSK 291/2009

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Marku,
      zastanawiałem się jak Panu odpowiedzieć – obrona przed zarzutem zasiedzenia zajmuje wiele stron pism procesowych, zatem trudno to streścić w krótkich uwagach.
      Mogę Panu napisać, jakie są punkty kluczowe, jednak każdorazowo decyduje sposób omówienia i udowodnienia zarzutu przez przedsiębiorcę, a precyzyjniej umiejętność wskazania braków i luk.
      Jakie zatem są owe punkty kluczowe:
      – udowodnienie legalności wybudowania – przede wszystkim zgoda, decyzja,
      – udowodnienie załączenia pod napięcie,
      – udowodnienie przeniesienia posiadania linii i związanego z tym posiadania służebności – trzeba bardzo precyzyjnie analizować załączoną dokumentację,
      – wykazanie złej wiary poprzez dowodzenia zachowań, które świadczyłyby o braku przekonania przedsiębiorcy o możliwości korzystania z nieruchomości,
      – zmiana przebiegu linii,
      – zawierania umów w okresie zasiedzenia dotyczących korzystania z nieruchomości.

  14. Iwona pisze:

    Panie Mecenasie,
    nad działką biegnie dwutorowa linia 110 kV wybudowana w 1989 r. Wg ZE, co jednak w ich odpowiedzi na moje wezwanie do zawarcia umowy przesyłu i odszkodowanie, nie zostało udowodnione, linia została wybudowana „zgodnie z dokumentacją techniczno-prawną oraz poprzedzona obowiązującą procedurą prawną, w ramach której uzyskano wymagane decyzje administracyjne, m.in. decyzję udzielającą pozwolenia na budowę”. Bardzo lakonicznie opisaną dokumentację chciałabym jakoś zweryfikować, tylko jak? Zwróciłam się do ZE o odszkodowanie za bezpodstawne korzystanie za ostatnie 10 lat oraz o zawarcie umowy służebności przesyłu. Zwróciłam się również o odszkodowanie za umniejszenie wartości działki. W odpowiedzi stwierdzono jedynie, że nigdy nie występowałam do ZE „o określenie możliwości zagospodarowania działki”, co w mojej ocenie nie należy do kompetencji ZE. Wysłałam wezwanie przedsądowe do zapłaty w zeszłym tygodniu. Moje pytania do Pana:
    1. Czy mogę w 1 pozwie wnieść o odszkodowanie za bezpodstawne korzystanie, o odszkodowanie z tytułu utraty wartości nieruchomości oraz o nakazanie zawarcia umowy przesyłu?
    2. Jak określić wartość przedmiotu sporu w tej sprawie?Czy w razie przegranej całość wps zapłacę ja?
    3. Czy wnieść w pozwie o powołanie przez sąd biegłego, jeśli z mpzp i mapek jasno wynika, jak przebiegają linie a działka jest prostokątna?
    4. czy warto wystąpić o zawezwanie do próby ugodowej?
    Bardzo proszę o odpowiedź choć w częściowym zakresie i z góry dziękuję.

    • Piotr Zamroch pisze:

      Pani Iwono,
      odpisałem Pani pod drugim postem – tam pisała Pani o decyzji wywłaszczeniowej, a tu nie pisze Pani o niej, lecz o pozwoleniu na budowę. To spora różnica – decyzja wywłaszczeniowa byłaby dla Pani problemem, pozwolenie na budowę nim nie jest. Pismo ZE odnosi się zapewne do okoliczności, iż wcześniej nie żądała Pani uregulowania statusu prawnego urządzeń, zatem mogli pozostawać z uzasadnionym przekonaniu o możliwości korzystania z nieruchomości za darmo – takie wnioskowanie wyklucza Sąd Najwyższy, jednak poszczególne sądy mogą to różnie ocenić.
      Już Pani odpisałem, że są dwie sprawy – o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie i odrębna o ustanowienie służebności, gdzie bada się obniżenie wartości nieruchomości.
      Od wartości przedmiotu sporu zapłaci Pani opłatę dla pozwu o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie – 5% dochodzonej kwoty, wniosek o ustanowienie służebności kosztuje 40 zł niezależnie od wysokości wynagrodzenia.
      Jeżeli z planu wynika strefa i przebieg urządzeń, co do zasady nie będzie konieczne powołanie biegłego geodety, jednak należałoby jednocześnie wykazać, że strefy w planie zostały określone na podstawie pisma ZE, albo przez ZE uzgodnione – takie uzgodnienia są dokonywane na etapie tworzenia planu, gmina powinna udostępnić sądowi dokumenty. Konieczny będzie za to biegły rzeczoznawca majątkowy, który może dokonać pomiaru długości przebiegu linii, jeżeli kształt strefy jest prostokątny (może to nie jest idealnie poprawne proceduralnie, ale taka praktyka jest spotykana w sądach).

  15. Iwona pisze:

    Bardzo proszę o wskazówki odnośnie dochodzenia roszczeń od ZE. Nad działką (w 2/3 budowlana, w 1/3 rolna) leci linia napowietrzna 110 kV. Działkę teść odziedziczył w 1998 r. ZE zainstalował linię w roku 1989 bez zgody i wiedzy spadkodawcy teścia, opierając się o dawne prawodawstwo, w tym decyzję administracyjną (bliżej niezidentyfikowaną). Czy słusznie ZE odmówił zawarcia umowy przesyłowej z teściem, odmówił odszkodowania za bezpodstawne korzystanie przez ubiegłe 10 lat oraz za utratę wartości nieruchomości? Czy możemy złożyć pozew o te 3 roszczenia w jednym pozwie? Czy zawezwanie do próby ugodowej będzie miało sens?Jak też w takim pozwie oznaczyć wartość przedmiotu sporu? Bardzo proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuję.