Decyzje wywłaszczeniowe i ich znaczenie dla ustanowienia oraz zasiedzenia służebności przesyłu to niewątpliwie najbardziej gorący aspekt sporów przesyłowych w 2014 r. Wiele zostało już powiedziane, nadal jednak pewne kwestie wymagają wypracowania jednolitego stanowiska. Jedną z nich jest zakres przedmiotowy decyzji wywłaszczeniowych, a mówiąc praktycznie – czy skuteczne są dziś decyzje wydawane bez skonkretyzowania nieruchomości. W tym zakresie pisałem już kilkakrotnie, niezmiennie wypowiadając się przeciwko możliwości ograniczenia własności w sposób ogólnikowy – niezależnie bowiem od porządku prawnego, czy był on socjalistyczny, czy demokratyczny (o ile jest różnica :)), reguły były niezmienne
Dziś Sąd Najwyższy wydał uchwałę w składzie siedmiu sędziów dotyczącą przerwania biegu zasiedzenia służebności przesyłu, a wcześniej gruntowej, przez wytoczenie powództwa o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Pytanie składowi powiększonemu zadał Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, a sprawa została rozpoznana pod sygnaturą III CZP 45/14. Wcześniej już kilkakrotnie pisałem o możliwości przerwania biegu zasiedzenia przez taką czynność – poglądy Sądu Najwyższego były rozbieżne, szczególnie jeżeli chodzi o okres przed 3 sierpnia 2008 r., kiedy wprowadzono służebność przesyłu. Po tej dacie, zasadniczo panowała zgoda co do tego, że powództwo o zapłatę wynagrodzenia za
We wrześniu Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną, której byłem autorem, a że sprawa jest ciekawa, by nie rzecz precedensowa, postanowiłem podzielić się z Wami refleksjami. Spór dotyczył stosunkowo niewielkich roszczeń właścicieli, którzy żądali ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem w kwocie 8.000 zł. Przedsiębiorca wniósł o oddalenie żądania z uwagi na nabycie służebności przez zasiedzenie. Sąd Rejonowy uwzględnił żądanie, pomimo ustalenia, iż urządzenia funkcjonują na nieruchomości co najmniej od lat 70. XX w. W ocenie tego sądu, przedsiębiorca nie wykazał przesłanek niezbędnych dla zasiedzenia służebności. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko przedsiębiorcy i wniosek oddalił
Pewien czas temu pisałem o ustanawianiu służebności przesyłu na gruntach objętych współwłasnością, wskazując na patową sytuację, jaka powstała na skutek konieczności składania oświadczenia woli przez wszystkich współwłaścicieli. W dużych wspólnotach mieszkaniowych oraz wspólnotach spółdzielczych (w sensie prawnym nie istnieją, ale przyjmijmy taką nazwę dla współwłasności z udziałem spółdzielni mieszkaniowych) doprowadziło to w wielu przypadkach do paraliżu w procesie inwestycyjnym. Łatwo sobie wyobrazić, iż uzyskanie oświadczenia woli od kilkudziesięciu, nie mówiąc już o kilkuset, współwłaścicieli jest sporym wyzwaniem, dodatkowo na przeszkodzie może stanąć opór pojedynczych osób. Być może właśnie względami praktycznymi
Jaka będzie przyszłość inwestycji liniowych w Polsce? Dziś nikt nie jest tego w stanie precyzyjnie przewidzieć. Jedno jest pewne – niezależnie od stanu prawnego, prowadzone będą szeroko zakrojone inwestycje w budowę nowych sieci i modernizację istniejących, bo potrzeby w tym zakresie są naglące, a i właściwe środki finansowe zostały już zarezerwowane. Dziś każdy proces inwestycyjny jest obarczony ryzykiem niepewności odnośnie czasu i kosztów, regulacje prawne są bowiem niewystarczające, a sposób określania wartości służebności przesyłu nadal się nie ustabilizował. Wiele inwestycji budzi sprzeciw właścicieli nieruchomości, którzy nie chcą zaakceptować istotnej zmiany