Zasiedzenie służebności w Trybunale Konstytucyjnym – zamknięty rozdział

Problem sprzeczności z Konstytucją zasiedzenia służebności gruntowej na potrzeby urządzeń przesyłowych oraz służebności przesyłu zelektryzował na dłuższy czas uwagę wszystkich zainteresowanych problematyką urządzeń przesyłowych. Dotyczyło to także sądów rozstrzygających sprawy, część z nich nawet zawieszała postępowania do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.

Pytania prawne zadały dwa sądy – okręgowe we Wrocławiu i rejonowy w Grudziądzu. Pierwsze z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego zostało wydane w odpowiedzi na pytanie sądu wrocławskiego w lipcu 2014 r. Trybunał umorzył postępowanie z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku. Kluczowym powodem takiej decyzji był brak – w ocenie Trybunału – wystarczającej jednolitości zaskarżonej wykładni. Powołując się na uchwałę siódemkową wydaną przez Sąd Najwyższy w sprawie III CZP 87/13, Trybunał wskazał, iż orzecznictwo odnośnie do możliwości zasiedzenia służebności przesyłu nie jest wcale ugruntowane.

20_0

Niemal dokładnie rok później, 14 lipca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie w drugiej ze spraw, o sygnaturze P 47/13, zainicjowanej pytaniem Sądu Rejonowego w Grudziądzu.

Pytania prawne nieco różniły się od siebie. Sąd Rejonowy w Grudziądzu zakwestionował możliwość zasiedzenia służebności gruntowej na potrzeby urządzeń przesyłowych, podkreślając wymóg wskazania w ramach takiej służebności nieruchomości władnącej.

Swoją drogą warto zwrócić uwagę, by nie posługiwać się pojęciem służebności gruntowej „podobnej do służebności przesyłu” albo „o treści służebności przesyłu”. Treść tych służebności nie identyczna, dodatkowo nie można stwierdzić zasiedzenia np. w 1995 r. służebności o treści służebności przesyłu, która weszła w życie kilkanaście lat później.

Sąd Rejonowy zarzucił, iż wykładnia celowościowa i antycypacyjna, a nie literalna, prowadzi do naruszenia wskazanych w pytaniu prawnym wzorców kontroli, a nadto do naruszenia zasady numerus clausus (ograniczonej liczby) praw rzeczowych.

Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z lipca bieżącego roku ponownie odwołał się do problemu braku wystarczającej jednolitości praktyki stosowania prawa w zakresie zasiedzenia służebności gruntowej na potrzeby urządzeń przesyłowych, co oczywiście uzasadnił odwołując się do uchwały wydanej w sprawie III CZP 87/13.

Dodatkowo Trybunał zarzucił Sądowi Rejonowemu niewłaściwe sformułowanie pytania – w jego ocenie bowiem pytanie skierowane było przeciwko procesowi wykładni, a nie treści normy prawnej ukształtowanej w wyniku zabiegów interpretacyjnych. Całość postanowienia wraz z uzasadnieniem udostępniłem w Bazie wiedzy.

Podsumowując, temat stwierdzenia sprzeczności z konstytucją wykładni dopuszczającej możliwość zasiedzenia omawianej służebności trzeba uznać za zamknięty. Zamknięty w Trybunale Konstytucyjnym, bo analiza orzeczeń udostępnianych przez Ministra Sprawiedliwości pokazuje, że w praktyce sądów powszechnych ta kwestia potrafi powrócić w zaskakujący sposób.

Piotr Zamroch
Podobne artykuły

  1. Mateusz pisze:

    Czyli właściwie dalej stoimy w miejscu, między młotem a kowadłem..

  2. Kamil pisze:

    Zostaje już tylko Strasburg…

  3. Teresa pisze:

    Tak to prawda tylko Strasburg,a jak sie ma konstytucja do rownego traktowania obywateli ,czy wlasciciel ,ktory jest obdarowany slupami liniami ,stacjami trafo ponad 30 letnimi nie ma zadnych praw w swietle prawa w dochodzeniu odszkodowan,w przeciwienstwie do tych ponizej 30 lat ,i znowu polskie podzialy na tych lepszych czy gorszych ,polska demokracja ehh

  4. Katarzyna pisze:

    Szanowni państwo, proponuję przestać się odgrażać tym Strasburgiem – zamiast tego niech wreszcie ktoś coś w tej sprawie zrobi! Gdyby w mojej sprawie miało dojść do zasiedzenia (co na szczęście mi nie grozi) to z całą pewnością, po wyczerpaniu możliwości w sądach krajowych, udałabym się ze skargą na państwo polskie do Strasburga.
    Przyznam, że nie rozumiem dlaczego nikt jeszcze tego nie zrobił, poszkodowanych są przecież tysiące a ich poczucie krzywdy bardzo silne (i całkowicie uzasadnione!)…

  5. Dominik pisze:

    Witam
    Szanowni Państwo, czytam wszystkie wpisy i komentarze….i tak się zastanawiam…a może teraz wszyscy RAZEM napiszemy postulat acz kol wiek już możemy i powinniśmy a jeśli nie pomoże to może WSZYSCY RAZEM ZŁOŻYMY POZEW DO TRYBUNAŁU W STRASBURGU….
    …..POZEW ZBIOROWY ZAWSZE MA WIĘKSZE SZANSE NA ROZPACZANIE

  6. alina pisze:

    Witam .
    Dla mnie temat na czasie:-) od kilku lat… sprawa bardzo skomplikowana 🙁
    postaram sie w skrócie przedstawić moją sytuację
    Przez moją nieruchomość przebiega stary gazociąg DN100 , wzdłuż istniejącego gazociągu zaprojektowano gazociąg wysokiego ciśnienia DN300 obecnie w budowie(w krótce i pewnie na mojej działce) Inwestor złożył w roku 2013 wniosek o ograniczenie korzystania z nieruchomości powołując sie na art124 o gospodarce nieruchomościami. Rozprawa administracyjna odbyła sie z łamaniem procedur administacyjnych ,budzacych watpliwość co do bezstronności organu . Zapoznając sie z aktami sprawy,natrafiłam na list lobbujący szybką budowę gazociągu od Podsekretarza Stanu z MINISTERSTWA GOSPODARKI gdzie miedzy innymi pisze cyt;
    Szanowny Panie Starosto, niniejszym informuję ,ze na terenie powiatu realizowany jest projekt,,budowa sieci gazowej…(..)inwestycja uzyskała dofinansowanie (…)Beneficjentem jest Polska Spółka Gazownictwa …(…) Podkreślić należy także, iż inwestycje budowy gazociągów są przedsiewzieciem celu publicznego (…) Beneficjent napotyka na bardzo poważne problemy związane z pozyskaniem tytułów prawnych do nieruchomości , co w wielu przypadkach uniemozliwia uzyskanie pozwoleń na budowę i przystąpienie do prac budowlanych. Tym samym wzrasta zagrożenie dla dla terminowej realizacji projektu zgodnie z zasadami udzielania dotacji,a wiec do 2015 roku .Konsekwencją niezrealizowania pełnego zakresu projektu będzie utrata przyznanego dofinansowania,co w konsekwencji moze spowodować konieczność weryfikacji zakresu rzeczowego możliwego do sfinansowania ze środków własnych (…) Zwracam się z prośbą o dołożenie wszelkich starań w celu maksymalnego skrócenia procedur rozpatrywania wniosków dotyczących projektu…
    Od początku nie miałam szans na sprawiedliwość … U Wojewody to samo, jawne łamanie procedur ,niedotrzymywanie terminów itd . Brak słów
    Miałam wybór albo wziąc 3.500zł za oba gazociągi (DN100 o dł 258,5 mb ; DN300 o dł263,5mb)Jak powiedział mi pełnomocnik spólki; Przecież wartość prawa do słuzebności przesyłu w operacie szacunkowym to 2.121zł.
    Dowiedziałam się,ze za działkę sąsiednią o podobnej długości było juz kilkanaście tyś a w innym przypadku kilkadziesiąt.
    Wolna amerykanka!! Wykonawca pierwszy raz próbował wejść na działkę nie posiadając prawomocnego projektu projektu na budowę,a drugi z postanowieniem WSA o wstrzymaniu decyzji ograniczającej prawo do korzystania z nieruchomości. Obie próby skutecznie udaremniłam…Co było bardzo trudne bo próbowano nawet mnie straszyć, że poniosę wszystkie koszty…z resztą nie pierwszy raz ,mam nawet to na piśmie 🙂
    27mil dofinansowania przekreśla szanse biednego rolnika z małym areałem 🙁
    Pozdrawiam

  7. Łukasz pisze:

    witam Panie Piotrze ..
    tak czytam i czytam i jeśli dobrze rozumie to nie ma szans na odpłatne ustalenie służebności przesyłu urządzeń wybudowanych w latach 1970-2000 r

    • Piotr Zamroch pisze:

      Panie Łukaszu,
      dla linii z lat 70. może być trudno, bo minęło już 40 lat, zatem możliwe jest zasiedzenie służebności nawet w złej wierze. Oczywiście wiele zależy od konkretnej nieruchomości, w tym czy była przed 1989 r. własnością Skarbu Państwa, na jakiej podstawie przedsiębiorstwo państwowe przystąpiło do eksploatacji linii. Co do zasady zatem może być trudno, ale zawsze decydują szczegóły w konkretnej sprawie.

  8. Anna pisze:

    Te szczegóły są takie ,ż e zwykły obywatel z nimi nie wygra. Są haki i haczyki naruszony art.27 Konstytucji .ale „szary człowiek ” nie ma nic do powiedzenia. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych i podekscytowanych.

  9. Bogumiła pisze:

    A jeżeli nieruchomość przed 1989r. nie była właśnością Skarbu Państwa, to jest sznasa na brak zasiedzenia ?

    • Piotr Zamroch pisze:

      Pani Bogumiło,
      zależnie od praktyki poszczególnych sądów okręgowych – część ocenia rozpoczęcie posiadania na nieruchomościach Skarbu Państwa w złej, a część w dobrej wierze.
      Według wiążącej dla Sądu Najwyższego konserwatywnego rozumienia dobrej wiary, w takim przypadku nie powinna ona być ustalana, albowiem przedsiębiorca mógł uważać, że korzysta z nieruchomości Skarbu Państwa, który się temu nie sprzeciwia – dobra wiara to jednak przekonanie o przysługiwaniu służebności. Osobiście uważam, iż w takich przypadkach należałoby raczej doszukiwać się dorozumianego użyczenia niż posiadania służebności w dobrej wierze.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *