Żądanie udostępniania informacji publicznej przez przedsiębiorcę przesyłowego coraz częściej poprzedza skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, szczególnie wówczas, gdy zgłoszono zarzut zasiedzenia służebności. Właściciele nieruchomości znajdują w tym zakresie ogromne wsparcie w orzecznictwie sądów administracyjnych, które wykazują zadziwiającą wręcz jednolitość. Ostatnie z ważnych orzeczeń zostało wydane 2 października 2013 r. przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie I OSK 816/13. Uzasadnienie nie zostało jeszcze sporządzone, jednak warto sięgnąć po orzeczenie, od którego wniesiono skargę kasacyjną oddaloną przez NSA – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wydany w sprawie II SAB/Wa 390/12.
W sprawach przesyłowych, w których został podniesiony zarzut zasiedzenia służebności, jedną z kluczowych kwestii jest ustalenie daty, od której należy liczyć początek posiadania prowadzącego do zasiedzenia. W praktyce większości sądów powszechnych ten początek utożsamiany jest, co do zasady, z trwałym połączeniem urządzeń z siecią, zatem z chwilą rozpoczęcia przesyłu. Sąd Najwyższy jednak wydaje się stać na bardziej liberalnym (korzystnym dla przedsiębiorców) stanowisku, co więcej wydał niedawno kolejne orzeczenie w tym duchu, za chwilę więc usłyszymy o ugruntowanej linii orzecznictwa. Mówię o postanowieniu wydanym w sprawie V CSK 287/12 i o
Wczoraj Sąd Najwyższy wydał postanowienie sprawie II CSK 10/13, o którym od razu zrobiło się głośno w Sieci, albowiem doniesienia prasowe opatrzono tytułami wskazującymi na jego niekorzystność dla przedsiębiorców przesyłowych. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, tym samym wniosek o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej, z uwagi na nieudowodnienie przeniesienia posiadania służebności, co jest niezbędne, gdy w toku biegu zasiedzenia zmienił się posiadacz (przedsiębiorca). Według doniesień prasowych sędzia Bączyk powiedział „Dlatego do przeniesienia posiadania majątku nie wystarczy sam akt normatywny, zmiana przepisów” dodając, że „kwestia przeniesienia posiadania urządzeń i gruntów mogła być
Spółki dystrybuujące gaz 1 lipca 2013 r. połączyły się (poprzez przejęcie) tworząc jedną spółkę o krajowym zasięgu działania. Do 12 września 2013 r. nowa spółka działała pod firmą PGNiG SPV 4 sp. z o.o., od tej daty zaś nazwa spółki brzmi Polska Spółka Gazownictwa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W ramach PSG funkcjonuje 6 oddziałów zlokalizowanych w: Gdańsku (dawna Pomorska Spółka Gazownictwa), Poznaniu (dawna Wielkopolska Spółka Gazownictwa), Warszawie (dawna Mazowiecka Spółka Gazownictwa), Wrocławiu (dawna Dolnośląska Spółka Gazownictwa), Tarnowie (dawna Karpacka Spółka Gazownictwa), Zabrzu (dawna Górnośląska Spółka Gazownictwa). Siedzibą nowej spółki jest
Pewien przedsiębiorca przesyłowy stwierdził niedawno, że sam nie wiem czego chcę – z jednej strony wzywam do ustanowienia służebności przesyłu, a z drugiej, w toku przedłużających się negocjacji, składam wniosek o zawezwanie do próby ugodowej obejmujący żądanie usunięcia urządzeń i zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie. Moje zachowanie nie jest jednak bezpodstawne, ani tym bardziej nie dowodzi mojego niezdecydowania, powiem więcej, wskazuje na zasadność przyjętego przeze mnie założenia, że jeżeli coś może zostać zinterpretowane na niekorzyść właścicieli nieruchomości, to właśnie tak się stanie. I stało się. W czwartek, w sprawie IV