Usunięcie stacji transformatorowej

Rzeczpospolita doniosła dziś o ciekawym orzeczeniu Sądu Najwyższego dotyczącym nakazania usunięcia stacji transformatorowej z działki kupionej przez dewelopera.

Rozstrzygnięcia wymagała kwestia, czy nastąpiło zasiedzenie służebności przesyłu oraz jakie znaczenie ma zaniedbanie nabywcy nieruchomości, który nie zbadał, czy jest ona zabudowana urządzeniami przesyłowymi.

Jeżeli zakład energetyczny zasiedział służebność przesyłu, przymusowe usunięcie urządzeń z nieruchomości będzie wykluczone, z kolei przebudowa – przesunięcie w ramach tej samej nieruchomości nastąpi co do zasady na koszt właściciela (zobacz uchwałę III CZP 36/10). Napisałem „co do zasady” bo jest to rozstrzygnięcie najbardziej prawdopodobne, ale nie automatyczne, trzeba zbadać okoliczności konkretnej sprawy, porównać korzyści obu stron i zestawić je z wydatkami.

W przypadku, gdyby zasiedzenie służebności przesyłu nie nastąpiło, nie oznacza to automatycznie zasadności żądania o nakazanie usunięcia stacji transformatorowej. W tym zakresie trzeba zbadać przede wszystkim, czy została wybudowana legalnie (za zgodą poprzedniego właściciela albo na podstawie decyzji administracyjnej), nie bez znaczenia jest też fakt, iż nabywca powinien zorientować się, że na jego działce stoi budynek należący do zakładu energetycznego.

Z reguły sądy oddalają powództwa o nakazanie usunięcia urządzeń, jeżeli występuje z nim osoba, która nabyła nieruchomość już obciążoną, przyjmując, że zostało to odpowiednio ujęte w cenie. W mojej ocenie tłumaczenie, że nie obniżono ceny, bo nie zastanawiano się, co to za budynek, nie może być uwzględnione jako okoliczność korzystna na nabywcy.

Jeżeli stacja ma być przesunięta w obrębie tej samej nieruchomości (z treści publikacji nie wynika, czy chodzi o jej usunięcie, czy też o przebudowę w inne miejsce), a zasiedzenie służebności przesyłu nie nastąpiło, właściciel może domagać się przebudowy w ramach powództwa negatoryjnego, jednak i w tym przypadku nie można z góry przesądzić, kto poniesie jej koszty.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: