Zmiana przebiegu urządzeń a zarzut zasiedzenia służebności przesyłu

W tytule wpisu wskazałem na problem znaczenia zmiany przebiegu urządzeń na nieruchomości w kontekście biegu zasiedzenia służebności, bo to najciekawszy aspekt orzeczenia, które dziś opiszę, jakkolwiek nie jedyny – wpis zaś będzie dotyczył właśnie opublikowanego postanowienia wydanego przez Sąd Najwyższy w sprawie II CSK 330/15.

W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy zajął się wzmiankowanym już tematem, jak również kwestią możliwości zgłoszenia zarzutu zasiedzenia służebności w postępowaniu o jej ustanowienie na rzecz osoby nie biorącej udziału w sprawie, a także wartości dowodowej kserokopii.

Sprawa rozpatrywana przez Sąd Najwyższy dotyczyła ustanowienia służebności przesyłu na potrzeby elektroenergetycznych linii dystrybucyjnych średniego i niskiego napięcia  Zarówno sąd rejonowy jak i sąd okręgowy oddaliły wniosek o ustanowienie służebności, uznając za skuteczny podniesiony przez przedsiębiorcę zarzut nabycia jej przez zasiedzenie.

Sądy ustaliły, iż urządzenia wybudowano w 1959 r., następnie zaś w 2004 r. dokonano ich rozbudowy na nieruchomości. W ocenie sądów powszechnych rozpatrujących sprawę, przedsiębiorca, w ramach służebności nabytej przez zasiedzenie, mógł dokonać zmiany przebiegu trasy urządzeń, albowiem obciążała ona całą nieruchomość. Warto też wskazać, iż sądy obu instancji uznały za wiarygodne dokumenty związane z budową linii przesyłowej w 1959 r. pomimo, iż zostały złożone do akt sprawy w formie kserokopii nie poświadczonych ze zgodność z oryginałem.

Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone przez właściciela nieruchomości postanowienie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.

Pierwszym zagadnieniem, którym zajął się w uzasadnieniu omawianego postanowienia, była kwestia możliwości zgłoszenia zarzutu zasiedzenia służebności w postępowaniu o jej ustanowienie na rzecz osoby nie biorącej udziału w sprawie, czyli przede wszystkim na rzecz Skarbu Państwa przed 5 grudnia 1990 r.

Sąd Najwyższy wskazał, iż nadal w jego orzecznictwie ścierają się dwie koncepcje. Pierwsza z nich dla analizowanych przypadków nakazuje wystąpić z wnioskiem w odrębnym postępowaniu (np. wyrok wydany w sprawie I CSK 641/11 i postanowienie wydane w sprawie II CSK 283/15).

Drugi nurt orzeczniczy jest bardziej liberalny i dopuszcza możliwość zgłoszenia tego zarzutu nawet, jeżeli służebność miała być nabyta w przeszłości przez inny podmiot, który nie występuje w sprawie (co ważne jednak, nadal istnieje). Najbardziej reprezentatywnym orzeczeniem dla drugiej koncepcji jest niedawno wydana uchwała w sprawie III CZP 101/15.

Sędziowie rozstrzygający omawianą przeze mnie dziś sprawę przychylili się do poglądu liberalnego, zatem w ich ocenie zarzut nabycia służebności przez Skarb Państwa mógł być bez przeszkód rozpoznany, albowiem nie doprowadzi to do naruszenia praw osoby, nie będącej uczestnikiem postępowania (może wystąpić z odrębnym wnioskiem), ani nie ograniczy możliwości obrony wnioskodawcy, który nadal ma możliwość kwestionowania zarzutu zasiedzenia.

IMG_3096_Fotor

Drugim problemem była kwestia możliwości posługiwania się kopiami dokumentów. Sąd Najwyższy przychylił się do poglądu, zgodnie z którym posługiwanie się przez stronę postępowania kopiami dokumentów jest możliwie jedynie w sytuacji, gdy oryginały są nieosiągalne dla sądu i uczestników postępowania. Kserokopia stanowi środek przydatny do ustalenia treści dokumentu, do którego nie można dotrzeć, co jednak musi zostać odpowiednio wykazane.

Sąd Najwyższy podkreślił, że ciężar dowodowy wykazania braku możliwości uzyskania dostępu do oryginalnych dokumentów obciąża osobę wywodzącą z nich skutki prawne. Oznacza to, że przedsiębiorca przesyłowy chcąc udowodnić kopiami przesłanki zasiedzenia, powinien nie tylko wskazać na okoliczności wpływające na niemożność pozyskania oryginałów dokumentów (np. przekształcenia podmiotowe  w wyniku, których oryginały stały się nieosiągalne), ale również wykazać, że podjął niezbędne próby pozyskania ich z innych źródeł np. poprzez zwrócenie się do odpowiedniego archiwum. Ten pogląd pojawia się już po raz kolejny w orzecznictwie Sądu Najwyższego, wcześniej omawiałem go na kanwie postanowienia wydanego w sprawie III CSK 254/13.

Ostatnim zagadnieniem poruszonym w omawianym postanowieniu z 5 maja 2016 r. jest kwestia znaczenia dla biegu zasiedzenia przebudowy urządzeń na nieruchomości. W mojej ocenie, jak zaznaczyłem na wstępie, to najciekawszy aspekt, stosunkowo rzadko omawiany w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Na nieruchomości, która miała zostać obciążona służebnością, w latach 2004/2005 doszło do rozbudowy sieci elektroenergetycznej. Sąd rejonowy uznał, że było to działanie mieszczące się w ramach uprawnień objętych treścią prawa służebności gruntowej, jednak zaniechał zbadania jaki był rzeczywisty zakres tej przebudowy i w jaki sposób wpłynęło to na korzystanie z nieruchomości w kontekście zajętego obszaru.

Sąd Najwyższy podkreślił wadliwość poglądu sądów powszechnych wskazując, iż służebność obciąża nieruchomość jako rzecz, ale zawsze w określonym zakresie, nie tylko odnośnie do treści tego prawa, ale również w aspekcie obszaru, na jakim służebność może być wykonywana.

Odwołał się do formułowanej w jego orzecznictwie już kilkukrotnie wytycznej, by obszar wykonywania służebności na nieruchomości przedstawiać na mapach stanowiących integralną część postanowienia sądu albo aktu notarialnego, co umożliwi weryfikację, czy działania remontowe albo modernizacyjne były przejawem wykonywania istniejącego prawa, czy też doprowadziły do powstania nowego stanu na nieruchomości, który powinien skutkować ustanowieniem nowej służebności. Sąd Najwyższy już wcześniej wskazywał np. w sprawie rozpoznanej pod sygnaturą V CSK 129/12, iż zmiana przebiegu urządzeń prowadzi do powstania nowego stanu prawnego.

Jak widzicie to bardzo ciekawe orzeczenie i warto poświęcić chwilę czasu na jego lekturę – choć niewątpliwie obecnie jest kilka nie mniej ciekawych alternatyw, np. spacer po polach z psami 🙂

IMG_3155_Fotor

Piotr Zamroch
Podobne artykuły

  1. Katarzyna pisze:

    Przeczytałam nagłówek i skóra mi ścierpła, bo pomyślałam, ze i w tej sprawie SN orzeknie wbrew oczywistej logice i stwierdzi, że zmiana przebiegu nie ma wpływu na bieg zasiedzenia. A sprawa akurat dla mnie jest ważna, bo mnie przed zasiedzeniem ratuje właśnie taka zmiana przebiegu – przesunięcie linii wraz ze słupem o kilkadziesiąt metrów. No ale szczęśliwie tym razem właścicielom się upiekło – pewno dlatego, że rzecz dotyczy stosunkowo małej ilości przypadków, więc sektor przesyłowy zbyt wielkich strat nie poniesie;)

  2. Agnieszka pisze:

    Nie jestem pewna Pani Katarzyno, czy właściciele z tej sprawy mogą już odetchnąć. Jeszcze muszą dowieść, że zakres obciążeń faktycznie się zmienił i to w sposób istotny. Nawet jeśli ciężar dowodu spoczywa na drugiej stronie, to właściciel nieruchomości musi się przygotować na różne niespodzianki. Inwencja ZE jest niewyczerpana. Mogą na przykład twierdzić, że sporna nieruchomość leży zupełnie gdzie indziej niż w rzeczywistości i to akurat tam, gdzie na starej mapie zaznaczone są linie energetyczne, chociaż tak naprawdę to z mapy wynika jednoznacznie, że sporny teren jest niczym nieobciążony. Na szczęście byłam przygotowana i miałam bezcenny dowód – zdjęcia lotnicze! Zobaczyć minę przeciwnika, któremu właśnie wykazano, że przez całe postępowanie mijał się z prawdą – to było naprawdę bezcenne!
    Wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć, czy w jakimś okresie mieli na swoim gruncie urządzenia przesyłowe albo jak przebiegały, gorąco polecam Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej i jego zasoby zdjęć lotniczych. Mają zdjęcia nawet z głębokiego PRLu. Jest tylko taki minus, że od złożenia wniosku do otrzymania zdjęć mija kilka miesięcy, ale warto zaczekać. CODGiK ma oczywiście stronę internetową i można wszystko załatwić korespondencyjnie, lepiej jednak najpierw zadzwonić, zwłaszcza gdy chodzi o starszą część ich zbiorów.

  3. Onica pisze:

    Bardzo dobre streszczenie całej sprawy. Sytuacja jak widać nie rozwiązała się jeszcze całkowicie.

  4. Beata pisze:

    Witam,

    W czerwcu 2015 r. wystosowalam pismo do Tauronu z zapytaniem o podstawe prawna wybudowania i eksploatacji urzadzen elektrycznych biegnacych przez srodek mojej dzialki budowlanej (linia niskiego napiecia).
    Otrzymałam odpowiedz ze linia istnieje od co najmniej lat 80-tych ubieglego wieku i tym samym spolka nabyla poprzez zasiedzenie tytuł prawny do wskazanych nieruchomosci w postaci sluzebnosci przesylu. Jednoczesnie zostala mi przedstawiona kopia fragmentu mapy zasadniczej nieruchomosci z naniesionym przebiegiem istniejacej linii z 1984 r. W zasobach archiwalnych spolki nie odnaleziono zadnych innych dokumentow tych urzadzen. Otrzymalam rowniez informacje ze we wstepnym planie inwestycyjnym przewidziana jest w 2018 r. modernizacja sieci napowietrznej niskiego napiecia znajdujaca sie na tej dzialce a w chwili obecnej ewentualna przebudowa moze odbyc sie jedynie kosztem i staraniem wlasciciela nieruchomosci.
    W zwiakzu z powyzszym skierowalam zapytanie o mozliwosc budowy domu parterowego (pod liniami) biorac pod uwage wspomniany termin przebudowy linii w 2018 r. Otrzymalam informacje ze taka budowa jest mozliwa pod warunkiem zaprojektowania budynku zgodnie z norma PN-E-05100-1. W zwiazku z powyzszym projektant dostosowal sie do przywolanej normy i zaprojektowal dom. Na chweile obecna jestesmy na etapie planowania wykonania dachu. Niestety pojawil sie problem gdyz zgodnie z BHP prace moga byc wykonywane w odleglosci nie mniejszej niz 3 m od przewodow co jest w tym przypadku niemozliwe. Na moj wniosek ktory skierowalam do tauronu z prosba o zabezpieczenie linii na czas budowy otrzymalam informacje ze tauron moze jedynie wylaczyc prad na moj wniosek lub udzielic nadzoru co oczywiscie nie jest tanie (200 zl na dzien wylaczenie produ, 60 zl za 1 h nadzoru). Kontaktujac sie w pozniejszym czasie w sprawie mozliwosci przyspieszenia przebudowy tejze linii przez tauron otrzymalam informacje ze owa przebudowa oddala sie w czasie – moze 2020 r . Linia jest stara – niejednokrotnie podczas burzy byla zrywana co stwarza niebepieczenstwo pozaru dla powstajacego budynku.

    Wiem ze w ksiegach wieczystych nie ma zadnej wzmianki na temat zasiedzenia sluzebnosci.
    Czy w tej sytuacji mam podstawy do żadania przebudowy tej linii i ewentualnego odszkodowania za bezumowne uzytkowanie za okres do 10 lat wstecz czy ustanowienia oplaty tutulem sluzebnosci przesylu?

    Bardzo prosze o porade.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *