Końcowe odliczanie

Czy wiesz, ile ciekawych wydarzeń miało miejsce 8 kwietnia w przeszłości. Na przykład w 1958 r. odbyła się premiera filmu „Król Maiciuś Pierwszy”, a w 1976 r. szablista Jerzy Pawłowski został skazany na 25 lat pozbawienia wolności za szpiegostwo. 8 kwietnia 2014 r. może nie będzie figurował w Wikipedii, jednak z pewnością będzie to dzień istotny dla osób zainteresowanych służebnością przesyłu, szczególnie w aspekcie regulowania tzw. zaszłości.

Od dłuższego czasu oczekujemy na rozstrzygnięcie narosłych przez lata wątpliwości odnośnie wzajemnego stosunku administracyjnego ograniczenia własności i służebności przesyłu (wcześniej służebności gruntowej). Czas oczekiwania dobiega końca, zgodnie bowiem z informacjami na stronie internetowej Sądu Najwyższego, uchwała składu 7 sędziów zostanie wydana właśnie 8 kwietnia.

Czekając na uchwałę warto odnotować wpływ do Sądu Najwyższego kolejnego pytania w tym zakresie. Skierował je Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim, a sprawie nadano sygnaturę III CZP 9/14.

W tej sprawie sąd rejonowy ustanowił służebność przesyłu na potrzeby gazociągu, jednocześnie ustalając, iż w stosunku do nieruchomości została wydana decyzja ograniczająca własność na podstawie przepisu art. 35 ustawy z 12 marca 1958 r. W ocenie sądu, tego typu decyzja dawała przedsiębiorcy prawo budowy urządzeń, jak i późniejszego dostępu do nich, jego wątpliwości wzbudził jednak wzajemny stosunek uprawnień z decyzji i służebności przesyłu, której ustanowienia domagali się właściciele nieruchomości

Sąd wskazał, iż zasadniczą różnicą jest kwestia świadczenia dla właściciela. W ocenie sądu bowiem z uwagi na wydanie decyzji właściciel mógł jedynie otrzymać rekompensatę za wyrządzone szkody, podczas gdy za ustanowienie służebności przesyłu zostanie przyznane wynagrodzenie obejmujące również świadczenie za znoszenie ograniczeń w przyszłości.

Sąd rejonowy słusznie wskazał, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu nie ma jednolitego charakteru i może zawierać dodatkowe składniki odszkodowawcze (zasadnie powołał się na kluczowe w tym zakresie postanowienie w sprawie IV CSK 440/12). Nie ma jednak racji twierdząc, iż w trybie administracyjnym można otrzymać wyłącznie odszkodowanie za zniszczenia na nieruchomości – takie odszkodowanie powinno również uwzględniać ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości w przeszłości. Powinno nie oznacza jednak, że tak zawsze wyceniano w przeszłości, czego jasno dowodzą archiwalne operaty.

Dziś podstawą prawną dla roszczeń właścicieli nieruchomości, odnośnie których wydano decyzję administracyjną w przeszłości jest art. 129 ust. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami, jakkolwiek jednolitości stanowisk odnośnie jego stosowania nie ma.

W omawianej sprawie sąd rejonowy, pomimo ustalenia, iż została wydana decyzja, nie stwierdził ograniczenia własności z uwagi na nieudowodnienie jej ostateczności. W apelacji kwestionował to przedsiębiorca powołując się na okoliczność późniejszego wydania pozwolenia na budowę – w mojej ocenie jednak nie miał racji, albowiem decyzja powinna być opatrzona klauzulą ostateczności, co można uzyskać i dziś, i w zasadzie jest standardem w tego typu sprawach.

unnamed

Od tego postanowienia apelację wniosły obie strony.

Właściciele nieruchomości domagali się ustanowienia służebności przesyłu z oznaczeniem obszaru ograniczenia własności zgodnie z zapisami planu miejscowego oraz rozporządzenia o warunkach technicznych dla gazociągów (wielokrotnie większym niż określony przez sąd).

Z kolei przedsiębiorca domagał się oddalenia wniosku powołując się na skuteczny tytuł prawny w postaci decyzji ograniczającej własność. Wskazał, iż właściciele mają prawo domagać się świadczeń, jednak na drodze administracyjnej, a nie cywilnej.

Sąd Okręgowy zauważył, iż wzajemny stosunek służebności przesyłu i administracyjnego ograniczenia własności budzi istotne wątpliwości w orzecznictwie, na dowód czego przywołał sprawy III CZP 87/13 i III CZP 107/13. W ocenie SO zachowanie trybu administracyjnego po wprowadzeniu służebności przesyłu świadczy o woli ustawodawcy niezależnego traktowania wynikających z nich uprawnień.

Sądy w tej sprawie pominęły jednak bardzo ciekawy aspekt, który został uwypuklony w sprawie III CZP 107/13 – mianowicie zakres uprawnień, który nie pokrywa się, inna jest bowiem treść służebności przesyłu, znacznie bogatsza niż decyzji administracyjnej. W praktyce niektóre sądy były skłonne ustanawiać służebności przesyłu o ograniczonej treści, niezależnie od ostatecznej decyzji administracyjnej.

Orzeczenie w tej sprawie, podobnie jak w sprawie III CZP 107/13, zostanie wydane dopiero po  opublikowaniu uchwały składu siedmiu sędziów, która powinna powyższe kwestie omówić w sposób kompleksowy.

{ 12 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Marzec 7, 2014 o 21:10

W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie tzw. „zaszłości” pozwolę sobie nawiązać do jednego z wątków rozpatrywanych przez Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim w przytoczonej przez Pana sprawie o sygnaturze III CZP 9/14.
W tej sprawie wnioskodawca wnosił o ustanowienie służebności przesyłu w pasie wynikającym z m.p.z.p, „ochronnym dla gazociągu”, który jest znacznie szerszy od „pasa eksploatacyjnego” jednocześnie przyjmowanego do wyliczenia wynagrodzenia za służebność przesyłu.
Sąd żądania wnioskodawcy nie podzielił.
Nie bardzo rozumie stanowisko Sądu, tym bardziej, że Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 26 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe i ich usytuowanie (Dz. U. dnia 4 czerwca 2013 r. poz. 640), na nowo ustalono t.zw. strefy kontrolowane, gdzie dla gazociągów wybudowanych przed 2001 r. (zał. nr. 2) są to odległości znaczące, zbliżone do dawnych „stref ochronnych”.
Mam podobną sytuację, na 80. arowej działce nie mogę nic pobudować ani ubiegać się o odpowiednie wynagrodzenie za zajęcie całej działki.
Proszę o informację, czy dla potrzeb ustanowienia wynagrodzenia za służebność przesyłu (lub innej rekompensaty)( są podstawy prawne pozwalające na rozszerzenie tegoż pasa na obszar praktycznie zajmowany przez gazowników, którym teraz jest „strefa kontrolowana”.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Agnieszka Marzec 11, 2014 o 22:41

niemożliwe! taki temat i tylko jeden komentarz? akurat nie mam czasu na przyjemności, czyli np. pisywanie o niesłużebności przesyłu, ale wobec takiej ciszy, muszę się odezwać.
Panie Piotrze, jestem, czytam i odliczam z zapartym tchem.
i bardzo dziękuję za… za dużo rzeczy

Odpowiedz

Piotr Zamroch Marzec 11, 2014 o 23:03

Pani Agnieszko,
prawdę mówiąc też się dziwię, bo będzie to jedna z najważniejszych uchwał w tych sprawach na przestrzeni ostatnich lat, a przy tym uchwała, która najprawdopodobniej zdecyduje o losie wielu milionów złotych zawieszonych w toczących się postępowaniach, gdzie przedsiębiorcy powołali się na posiadanie służebności wynikające z decyzji ograniczającej własność – zatem uchwała, która musi interesować obie strony sporu.
Tak na marginesie, bardzo podoba mi się Pani określenie „niesłużebność” – w nomenklaturze byłej władzy mogłaby być jeszcze „łżesłużebność” 😉

Odpowiedz

Mateusz Marzec 13, 2014 o 11:03

Szanowny Panie Mecenacie,

pozwoliłem sobie napisać tutaj, gdyż w Pańskich (znakomitych!) publikacjach nie znalazłem miejsca na komentarze. Zacytuję Pana:
„Powyższe wynika z porządkującej funkcji zasiedzenia. Upływ okresu czasu wymaganego dla zasiedzenia niweczy wszelkie roszczenia związane z utraconą własnością rzeczy, w tym o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy w okresie przed upływem
przedmiotowego terminu.
Takie stanowisko dominuje, jednak wyrażany jest także odmienny pogląd, wedle którego wynagrodzenia można żądać za nieprzedawniony okres przed upływem terminu zasiedzenia. Tytułem przykładu: dla września 2012 r., jeżeli służebność zasiedziano we wrześniu 2008 r., osoba niebędąca przedsiębiorcą może żądać zapłaty wynagrodzenia za okres od września 2002 r. do września 2008 r. ”

Moje pytanie, czy na stanowisko nr 2 znajdę jakieś potwierdzenie w wyroku SN? Potrzebuję po prostu źródła, na którym mógłbym się ewentualnie oprzeć.

Z góry uprzejmie dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Piotr Zamroch Marzec 16, 2014 o 20:40

Panie Mateuszu,
to był pogląd doktryny prawniczej (niestety nie mogę odnaleźć artykułu, choć pisałem o nim w komentarzach do wpisu o niekonstytucyjności zasiedzenia). W orzecznictwie SN nie znajdzie Pan, według mojej wiedzy, takiego poglądu.

Odpowiedz

GRAZYNA Marzec 13, 2014 o 15:53

A ja z zapartym tchem milczę…, żeby słowem nie zapeszyć. I dziękuję, że gdzieś mogę milczeć.

Odpowiedz

Marek Marzec 13, 2014 o 18:31

A może istotniejsze będzie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w przedmiocie (nie)zgodności stosowania przez sądy powszechne i SN instytucji zasiedzenia do służebności przesyłu wedle stanu sprzed wejścia do porządku prawnego tego ograniczonego prawa rzeczowego?

Odpowiedz

Agnieszka Marzec 16, 2014 o 21:12

Panie Piotrze, Panie Mateuszu
W tym kontekście zastanawiam się jak należałoby rozumieć następujące stwierdzenie SN w uchwale w sprawie III CZP 36/13: „Utrata własności rzeczy nie powoduje więc utraty możliwości żądania wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy w okresie, w którym właścicielowi prawo to przysługiwało”.

Odpowiedz

Piotr Zamroch Marzec 16, 2014 o 21:22

Pani Agnieszko,
według mnie chodzi o możliwość zgłaszania roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości za okres przed dniem zbycia własności przez osobę, która nie jest już właścicielem – to jednak inna kwestia.

Odpowiedz

Agnieszka Marzec 16, 2014 o 22:55

Czy inność wiąże się z tym, że SN lubi rozszerzającą i funkcjonalną wykładnię przepisów o zasiedzeniu i uważa, że w imię stabilizacji i spokoju należy zasiadującemu przyznać podwójną korzyść? Po pierwsze, nieodpłatnie nabywa prawo własności, a po drugie już wcześniej wzbogacił się o pożytki z 20 lub 30 lat korzystnia z nieruchomości i nie wolno mu niczego zabierać. Wprawdzie przepisy o przedawnieniu i tak bardzo ograniczają roszczenia właściciela, ale dla SN to najwyraźniej za mało i postanowił w drodze wykładni zrobić więcej niż ustawodawca.
Może się mylę, ale akurat w tym aspekcie nie widzę różnicy między sytuacją właściciela, ktory utracił własność, ponieważ sprzedał nieruchomość albo podarował rodzinie a sytuacją właściciela, ktory utracił własność w wyniku zasiedzenia. Wiem, że cytowne zdanie padło w innym kontekście, ale wyraża zasadę na tyle ogólną, że mogłaby mieć zastosowanie także w przypadku zasiedzenia. Jeśli się mylę, to oczywiście chciałabym wiedzieć, gdzie popełniam błąd. 🙂 co, również oczywiście, nie oznacza, że musi Pan teraz zarywać noc, żeby mi wyjaśniać. Gdyby jednak kiedyś przy okazji znalazł Pan chwilę, to będę wdzięczna, choćby za krótką wskazówkę.

Odpowiedz

Krystyna Marzec 18, 2014 o 09:36

Panie Piotrze proszę o komentarz do wyroku SN, który w swojej treści podważył możliwość zasiedzenia nieruchomości przez spółkę gazowniczą po zmianie właściciela( z przedsiębiorstwa państwowego na S.A. lub sp.zoo). Rozumiem że ten sam argument tyczyć się będzie przedsiębiorstw energetycznych i innych, które korzystają z nieruchomości nie będących ich własnością. Będę wdzięczna za wszelkie informacje ponieważ dopiero zaczynam drogę przez mękę z Tauronem.

Odpowiedz

Piotr Zamroch Marzec 23, 2014 o 20:05

Pani Krystyno,
czy mogłaby Pani wskazać sygnaturę orzeczenia, o którym Pani pisała?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: