Szerokość pasa służebności przesyłu to chyba najbardziej sporne (może obok przesłanek zasiedzenia) zagadnienie w toczących się negocjacjach i sporach sądowych dotyczących urządzeń przesyłowych. Logika nakazywałaby założyć, że właściciel nieruchomości, na której istnieją, albo mają być wybudowane urządzenia przesyłowe, powinien dążyć do ograniczenia powierzchni tego pasa, żeby zminimalizować zakres ingerencji osoby trzeciej w jego nieruchomość. Tymczasem to z reguły właściciele nieruchomości sprzeciwiają się wąskim pasom służebności, wynikającym czy to z instrukcji wewnętrznej przedsiębiorcy, czy też z opinii biegłego sądowego. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest oczywista – skoro zachowanie jest pozornie
Stare, i nieco przesadzone, powiedzenie mówi, że gdzie dwóch prawników tam trzy opinie. Niestety odnosi się to również do prawników pełniących funkcję sędziów Sądu Najwyższego, którego orzeczenia istotnie wpływają na praktykę sądów powszechnych, a są dalekie od jednolitości. Doskonałym przykładem braku owej jednolitości są zasady oceny dobrej albo złej wiary posiadacza służebności gruntowej na potrzeby urządzeń przesyłowych. W okresie ostatnich kilku lat, zdecydowana większość orzeczeń Sądu Najwyższego traktowała zgodę udzieloną w toku rokowań poprzedzających wywłaszczenie jako podstawę dla ustalenia rozpoczęcia posiadania w dobrej wierze. Sąd powyższą koncepcję uzasadniał albo poprzez
16 maja 2019 r. Wszyscy zainteresowani sprawami przesyłowymi powinni zapamiętać ten dzień. Zostały podjęte wówczas 2 uchwały przez Sąd Najwyższy, obie bardzo istotne dla sporów dotyczących istniejących urządzeń przesyłowych: Wybudowanie urządzeń przesyłowych na gruncie osoby trzeciej za jej zgodą wyrażoną bez zachowania formy aktu notarialnego świadczy o złej wierze posiadacza służebności (III CZP 110/18). Roszczenie właściciela gruntu, na którym wzniesiono budynek lub inne urządzenie o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, o nabycie przez posiadacza własności działki za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 231 § 2 k.c.) nie ulega
Sąd Najwyższy w kwestii rozpoczęcia posiadania przez przedsiębiorstwa państwowe na gruntach Skarbu Państwa wielokrotnie wypowiadał się rozstrzygając skargi kasacyjne w indywidualnych sprawach. Co do zasady przyjmował dobrą wiarę posiadacza służebności, podkreślając każdorazowo konieczność analizy okoliczności danej sprawy. Pod naporem ilości tego rodzaju spraw, jak również mając na uwadze ich zasadniczą tożsamość w warstwie prawnej, Sąd Najwyższy doszedł ostatecznie do wniosku, iż dopuszczalne jest wydanie abstrakcyjnego rozstrzygnięcia w formie uchwały. Orzeczenie wydano w sprawie III CZP 81/18 i niedawno udostępniono jego uzasadnienie. Teza uchwały brzmi następująco: Przedsiębiorstwo państwowe, które nabyło z
Niedawno natrafiłem na ciekawe orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie I CSK 693/17, które, co prawda, dotyczy nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, jednak odnosi się do problemu istotnego także dla urządzeń przesyłowych. Jest nim przerwanie biegu zasiedzenia prawa własności i odpowiednio prawa służebności przesyłu. Skracając stan faktyczny do niezbędnego minimum – w czasach szczęśliwie minionych nieruchomość osób prywatnych została zabudowana obiektami kompleksu leczniczego. Postępowanie wywłaszczeniowe, wszczęte w 1975 r. i zawieszone w 1984 r., zostało ostatecznie umorzone w roku 2007. Właścicielka nieruchomości w 2004 r. złożyła wniosek o zawezwanie do próby
