Wzór wniosku o ustanowienie służebności przesyłu

Ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego, które zamieściłem w blogu, wydane w sprawie V CSK 190/11 pokazuje, jak wiele czasu musi upłynąć, zanim nowa instytucja prawna będzie prawidłowo i bez wątpliwości stosowana w praktyce.
Z własnej praktyki znam sentencje orzeczeń sądowych o różnej treści, rozmaicie formułowane zapisy oświadczeń o ustanowieniu służebności przesyłu, nie mówiąc już o bogactwie form wniosków o jej ustanowienie.
W blogu staram się przekazywać interesujące informacje o urządzeniach przesyłowych, pomyślałem jednak, że czas jest obok teorii, zająć się nieco praktyką.
Dla wszystkich zainteresowanych udostępniam wzór wniosku o ustanowienie służebności przesyłu z omówieniem .
Dla znajomych, którzy śledzą stronę mojego bloga na Facebooku, obiecany bonus, czyli plik w wersji edytowalnej.
Wzór wniosku starałem się przygotować w sposób uniwersalny, dla obu stron – trzeba go zatem dostosować do okoliczności konkretnej sprawy.
Zdjęcie: Martin Wemyss




Piotrze, świetna robota.
Dzięki 🙂
Panie Piotrze.
Budujemy z żoną dom na działce którą otrzymaliśmy od rodziców w formie darowizny. Przed budową wystąpiliśmy o wszelkie pozwolenia i warunki przyłączy. Problem polega na tym, że zrobiliśmy przyłącze wodociągowe i kanalizacyjne na własny koszt. Linia wodociągowa biegnie przez naszą działkę natomiast kanalizacja biegnie po drugiej stronie drogi i musieliśmy zrobić przecisk pod drogą. Za ten przecsisk co roku będziemy płacić do Powiatu kwotę 80 zł i w każdym kolejnym kwotę o 5% większą od poprzedniej przez 40 lat. Czy tą kwotę nie powinno płacić MPWiK? skoro linia biegnie poza granicami naszej działki?
Panie Grzegorzu,
to są urządzenia, które stanowią Waszą własność i na tym polega problem – przedsiębiorca nie płaci żadnych kwot, bo nie jest właścicielem urządzeń, taka sytuacja jest możliwa od strony prawnej – sieci przesyłowe stanowią własność przedsiębiorcy, zaś przyłącze odbiorcy.
Panie Piotrze,
Chciałabym się dowiedzieć co w takiej sytuacji:
1. Przedsiębiorstwo energetyczne założyło sprawę o ustanowienie służbności przesłu. Z uwagi na to, że strony zaprzestały negocjacje 3 lata temu, w pismie do Sądu wniosłam o oddalenie wniosku, z uwagi na niewykorzystanie drogi umownej. Sąd zobowiązał mnie do wskazania, czy podnoszę zarzut niedopuszczalności drogi sądowej. Podnosić czy nie, bo zgłupiałam 🙂
2. Przez moją działkę przechodzi rura z ciepłem na którą nie ma służbności i nie jest objęta w/w roszczeniem. PEC chce wejść na mój teren i rozkopać go by przyłączyć kolejnego odbiorcę . Czy mogę odmówić przyłączenia, jakiej kwoty mogę zażądać (np. 50.000 zł). Co może PEC jeżeli nie wyrażę zgody, czy może mnie do tego zmusić, a jeżeli tak, to jak ? Nadmieniam, że jest to jedyna droga do przyłączenia, a PEC ma krótki czas na podłączenie, bo po podpisywał już umowy z odbiorcami.
Pani Kasiu!
Odnośnie pierwszego pytania – w mojej ocenie, jeżeli uprzednio prowadzone negocjacje zakończyły się niepowodzeniem, upływ czasu do chwili złożenia wniosku nie ma znaczenia – inaczej oczywiście sprawa się przedstawia, gdy negocjacje po prostu przerwano, bez złożenia przez strony jasnych oświadczeń co do ustanowienia służebności poprzez zawarcie umowy. W przypadku braku negocjacji sąd powinien wniosek oddalić, a nie odrzucić – zatem nie podnosi Pani zarzutu niedopuszczalności drogi sądowej, a prawidłowo wniosła Pani o oddalenie wniosku. Gdyby sąd miał wątpliwości – brak porozumienia powoduje powstanie roszczenia o ustanowienie służebności przez sąd – jeżeli negocjacji nie przeprowadzono, roszczenie nie powstało, zatem wniosek powinien być oddalony, co jest formą negatywnego rozstrzygnięcia merytorycznego. Sąd nie może odrzucić wniosku (niedopuszczalność drogi sądowej), bo droga ta jest jak najbardziej dopuszczalna w tym przypadku, sąd ma ocenić tylko w toku procesu decyzyjnego, czy z uwagi na prowadzone negocjacje roszczenie przysługuje, czy nie.
Odnośnie rury PECu, nie chciałbym Pai doradzać z dwóch względów – prowadzę szkolenia przy Izbie Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, sam obsługuję przedsiębiorstwo ciepłownicze, generalnie z owym ciepłownictwem jestem związany – nie chcę też udzielać Pani rad zatajając coś z interesie PECu, bo to byłoby nie fair. Mogę Pani wskazać, że w przypadku braku Pani zgody na rozbudowę sieci do kolejnego odbiorcy, PEC może zwrócić się do starosty o wydanie zezwolenia na tą inwestycję trybie art. 124 UGN, za takie ograniczenie własności otrzyma Pani odszkodowanie wyliczone przez rzeczoznawcę.
Panie Piotrze, taki mały komplement…fantastyczny blog. Można się naprawdę wiele dowiedzieć. GRATULUJĘ! i dziękuję 🙂
Pani Małgorzato,
dziękuję, ideą było dzielenie się wiedzą, a jednocześnie rozwijanie tematu służebności w dyskusjach – takie wirtualne miejsce do rozmowy o służebności. Dla prawnika ważne jest również praktyczne wykorzystanie jego wiedzy, uczymy się i pracujemy dla ludzi (dla pieniędzy też rzecz jasna, żebym nie wyszedł na hipokrytę :))
złożyłem pozew o zapłatę za bezumowne korzystanie z nieruchomości. w odpowiedzi na pozew pozwana zawnioskowała min. o oddalenie pozwu w części dot. wysokości tego wynagrodzenia twierdząc, że jest zawyżone. jako dowód przedstawiła opinię prywatną rzeczoznawcy majątkowego (nierzetelną moim zdaniem, poza tym dowodem jest tylko opinia biegłego wyznaczonego przez sąd, a opinia prywatna to stanowisko strony poparte opinią „fachowca”?). wnosić o oddalenie wniosku pozwanej czy o jego odrzucenie ? dzięki
Panie Zygmuncie,
może Pan wnieść o oddalenie tego wniosku dowodowego, jednak znaczenie opinii prywatnej jest mocno ograniczone. Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości ustali biegły sądowy powołany w danym postępowaniu (ciężar dowodu czyli obowiązek zgłoszenia wniosku o biegłego spoczywa na powodzie). Opinia prywatna może mieć znaczenie w procesie tylko jako podstawa dla zakwestionowania poprawności sporządzenia opinii przez biegłego sądowego, jeżeli rozbieżności są bardzo duże. Oczywiście może mieć też znaczenie praktyczne, a jest nim zasugerowanie się przez biegłego sądowego wnioskami rzeczoznawcy działającego na zlecenie pozwanego. Opinia prywatna ma też znaczenie w zakresie uznania powództwa – traktuje się ją jako twierdzenia strony pozwanej, zatem sąd ma obowiązek zasądzić przynajmniej tyle, ile wynika z tej opinii – chyba, że w piśmie jest wyraźnie wskazane, że pozwany kwestionuje samą zasadę, a na wypadek uznania przez sąd racji powoda (z tak zwanej ostrożności procesowej) odnosi się do kwestii wynagrodzenia.
Podsumowując może Pan wnieść o oddalenie wniosku dowodowego, ale sąd i tak go nie oddali, bo nie ma ku temu podstaw.
A toś mnie Pan zasmucił, ale za odpowiedź bardzo dziękuję. Sąd nie zrobi tego, nawet wtedy gdy wskażę i udowodnię, że opinia jest sporządzona nierzetelnie i w głównym nurcie przekłamana, co spowodowało, że wynagrodzenie wg. niej jest krotnie niższe. Poza tym w 'opinii’ wartość rynkową nieruchomości określono poprzez „średnią arytmetyczną”, a to w zasadzie nie ma ze sobą nic wspólnego. Chyba, że się mylę ?
Wartość rynkowa, zastosowana w obliczeniach załączonych do pozwu jest równa wartości rynkowej, przyjmowanej przez Urząd Skarbowy w naszej miejscowości, do korekcji podstawy obliczenia podatku od zakupu działki budowlanej, w przypadkach zaniżania ceny w umowach. Dodam, że ta „średnia arytmetyczna” z opinii jest trzykrotnie niższa od ceny rynkowej US, a ok. dziesięciokrotnie niższa od ceny 1 m kw. jaką mógłbym uzyskać przy sprzedaży ( działki sprzedane w sąsiedztwie o takich samych cechach i ich wagach). Mój grunt, ze względu na istnienie linii przesyłowych, nie jest jednak tak atrakcyjny, a to z wiadomych powodów. Decyzja o warunkach zabudowy uniemożliwia ich wykorzystanie („pasa służebności”) w celach budowlanych(SIC!), pomimo, że są przeznaczone pod budownictwo mieszkalno – usługowe. Pozdrawiam.
Sąd nie oddali wniosku dowodowego, ale może ocenić wartość merytoryczną opinii jako niską. Wycena nieruchomości a w konsekwencji i wynagrodzenia za korzystanie z niej nie jest prostym działaniem – w tym zakresie biegli posługują się przede wszystkim metodą porównawczą (dla wyceny wartości nieruchomości), która jednak nie polega w żadnej mierze na poszukiwaniu średniej arytmetycznej, lecz na ustaleniu cen rynkowych i poprzez ustalenie cech nieruchomości obciążonej oraz wag poszczególnych cech, odpowiednią modyfikację ceny rynkowej uwzględniającą indywidualne uwarunkowania konkretnej nieruchomości.
Decydująca jest wartość wyliczona przez biegłego oraz przyjęte przez niego założenia – podane przez Pana wartości mają tylko wstępny charakter, jakkolwiek mogą być brane pod uwagę przez biegłego jako wartości porównawcze.
Brak możliwości zabudowy jest jednym z czynników decydujących o stopniu ograniczenia prawa własności, jednak nie jedynym. Trzeba zatem zaczekać na opinię biegłego, jeżeli nie będzie zawierała rażących błędów, sąd przyjmie ją za podstawę orzeczenia.
Co wtedy z art. 232 kpc stanowiącym, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Opinia prywatna, sporządzona przez rzeczoznawcę majątkowego, wskazana jako dowód w sprawie, jest tylko twierdzeniem strony, która dla ich uwiarygodnienia odwołuje się do autorytetu specjalisty. Dowodem jest tylko opinia biegłego powołanego przez sąd, przynajmniej tak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 3 października 2008 r. (sygn. I CSK 125/08). Z powyższego wynika, że pozwana nie udowodniła w żaden sposób iż żądana przez powodów kwota nie „znajduje odniesienia w rzeczywistości”, co za tym nie uzasadniła wniosku o powołanie biegłego, a już na pewno nie w osobie będącej autorem nieuczciwego operatu szacunkowego.
Czy zatem sąd nie powinien zadać pytania : dlaczego powoływać biegłego, skoro pozwana nie potrafi udowodnić, że wartości przyjęte przez powoda odbiegają od wartości rzeczywistych ?
Ciekawostka na pewno dla Pana będzie sposób wyznaczenia ceny rynkowej przez rzeczoznawcę majątkowego, biegłego sądowego wpisanego na listę sądu okręgowego we W.
Obliczenie wartości rynkowej jednostki porównawczej(zł/m2 powierzchni gruntu) nieruchomości.
Wartość rynkową jednostki porównawczej obliczono jako średnią arytmetyczną z wartości uzyskanych z porównań w trzech parach porównawczych:
W = (6,40 + 8,63 + 8,81) : 3 = 7,95 zł/m2 .
Siedemzłotychdziewięćdziesiątpięćgroszy za metr kwadratowy działki budowlanej, graniczącej z drogą krajową, z bezpośrednim zjazdem, woda, kanalizacja, prąd, telekomunikacja w gruncie, w województwie w którym średnia cena 1 metra kwadratowego wynosi 125 zł, a urząd skarbowy liczy sobie 2% od 25 zł/m2 i to już z 0,33 poprawką na biegłego. Łoj, się rozpisałem, więcej już chyba nie będę, pozdrawiam.
ps. pary porównawcze to grunty „rolne”, do których jest nawet dojazd polem, których już nikt nie chce uprawiać i sprzedaje za grosze, żeby podatku rolnego od nich nie płacić. Wiem, bo są wyszczególnione w operacie więc je zwizytowałem.
Panie Zygmuncie,
powtarzam przede wszystkim to co napisałem w pierwszej odpowiedzi – to Pański obowiązek zgłoszenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego rzeczoznawcy majątkowego na okoliczność wynagrodzenia za korzystanie przez pozwaną z nieruchomości na potrzeby urządzeń przesyłowych. Jeżeli Pan tego nie zgłosi, sąd oddali powództwo (chyba, że sąd uwzględni opinię prywatną jako uznanie żądań pozwu w części, wówczas oddali ponad tę kwotę).
Panie Zygmuncie, obawiam się że w Pana przypadku wycena sporządzona przez biegłego sądowego może być równie niska. Problemem jest status pańskiej działki. Pan twierdzi, że działka jest budowlana, jednak rzeczoznawca najwyraźniej traktuje ją jako rolną. Pan uważa że to jego błąd i niekompetencja. Nie byłabym tego taka pewna. Pisze Pan o wydaniu Warunków Zabudowy, a więc dla działki brak obowiązującego planu zagospodarowania (MPZP). Z kolei pisze Pan także, że wydane WZ nie przewidują na działce możliwości zabudowy. Skoro tak, to formalnie Pana działka jest rolna, i żaden biegły inaczej jej nie wyceni – po prostu nie może tego zrobić.
Nie wiem, co w takiej sytuacji powinien Pan zrobić – może p. Piotr coś doradzi. Na pewno chcąc uzyskać radę powinien Pan napisać na jaki powód wskazano wydając niekorzystne dla Pana WZ. Czy aby na pewno jako jedyny powód odmowy wymieniono istnienie linii przesyłowej i czy były spełnione inne warunki wymagane prawem, np tzw „dobre sąsiedztwo”?
Łot technika. w operacie pozwanej znajdujemy coś takiego:
(w skrótach) zgodnie z mopzp wsi i gminy K. zatwierdzonym uchwałą Rady Gminy K. Nr. xxxxxxxx
z dnia xxxxxxxx (ogłoszonym w Dz.Urz. Woj. W. Nr xx z dnia xxxxxx poz. 42) i zgodnie z obowiązującym studium uikzp Gminy K. zatwierdzonym uchwałą itd…. działka nr (…) położona w miejscowości K. przeznaczona jest na cele mieszkaniowo-usługowe. (podkreślone)
linia zabudowy 100 m od granicy z drogą krajową nr 10. w tym pasie wodociąg , kanalizacja, energetyka, telekomunikacja. „pasy służebności” poszczególnych sieci nie stykają się. do 25 metrów przyznają się drogowcy, reszta nie ma pana do zapłaty. A cały 100 metrowy pas ma 335 mb, to ile mam w plecy. przy 10 w naszej okolicy żądają nawet do 150 zł za metr kwadratowy, ale tam nie ma urządzeń przesyłowych. czym więc jest moje 25 zetów za metr, jałmużną ?
ps. obawiam się, że ciąg dalszy nastąpi. pozdrawiam
A jaką decyzję miał Pan na myśli pisząc to:
„Decyzja o warunkach zabudowy uniemożliwia ich wykorzystanie („pasa służebności”) w celach budowlanych”
Być może niefortunnie użył Pan tutaj potocznego sformułowania o „warunkach zabudowy” – rzecz w tym, ze te warunki zabudowy czyli WZ to bardzo ścisły termin którego użycie świadczy o tym, ze dla terenu brak obowiązującego mpzp.
Skoro jednak plan istnieje a Pana działka jest w nim określona symbolem MMU, to nie ma się co obawiać wyceny przez biegłego. Biegły nie może wycenić obszaru MMU tak jakby to był grunt rolny. Taką wycenę łatwo będzie podważyć.
„Pani mi mówi niemożliwe”, Pani mi mówi jak powinno być, a ja piszę jak jest. Pozwaną jest gmina K. z jednym z najciekawszych ug w tym kraju.
Pan Andrzej B. wymyślił, że pobuduje na nieruchomości zajazdo-hotelo i sam nie wiedział co jeszcze, ważne że przy DK10. Kupuje, mówi i wyciąga zwitek, jak koło busa, pieniędzy. Nawet nie pyta po ile za metr, wie 100 – 150 zetów. został ostudzony propozycja, najpierw zapoznaj się, no właśnie z tym co sobie wymyśliła rada. ale zamiast wypisu i wyrysu z pzp otrzymał wz z linią zabudowy 100 m od granicy.
po dwóch latach znów pojawia się zapis – zgodnie z mopzp wsi i gminy K ….. itd (cytowałem w poprzednim wpisie), a nie że zgodnie z wz. i to właśnie w operacie szacunkowym pozwanej, mającym podważyć wartość 1 mkw, zaproponowaną w wezwaniu do zawarcia umowy ustanowienia sp, a później w pozwie.
dodam tylko, że w operacie pozwanej -” Wz – wartość działki dla przeznaczenia pod zainwestowanie (teren zabudowy mieszkaniowo-usługowej)”,- określono na 7,95zł za mkw, a -” Wi – wartość działki dla innego sposobu użytkowania, wymuszonego przez lokalizację infrastruktury technicznej (grunt rolny)” – na 3,52 zł za mkw
ps. w cudzysłowie cytaty z operatu. (?)
i jeszczek żem se zapomniał. biegły może, to co Pani pisze że nie może. i dlaczego to sąd swoim biegłym ma udowadniać, że zawyżyłem wartość 1 metra kwadratowego ? czy to aby nie wychyłka sądu, nie to przecież było żądaniem powoda, a sąd nie ma prawa „zastępować” pozwanej.
ps. można by tu pomędrkować biorąc na stół art z kc dotyczące służebności przesyłu, tzn co przysługuje przedsiębiorstwu a o co więcej przysługuje właścicielowi nieruchomości, na którą „wlazł” przedsiębiorca.
Panie Zygmuncie,
dla jasności – czy te wszystkie urządzenia zostały już na Pana nieruchomości wybudowane, czy też w części są planowane i zastrzeżono dla nich odpowiednie pasy terenu w planie zagospodarowania przestrzennego?
Jeżeli chodzi o wniosek o biegłego – skąd wynika konieczność zgłoszenia go przez Pana w procesie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie? Z art. 6 K.c. Powiedziałem co wiedziałem i mam czyste sumienie 🙂 A Pan zrobi z tym co chce.
Jeżeli chodzi o przeznaczenie nieruchomości w mpzp i jego wpływ na wynagrodzenie za bezumowne korzystanie – zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w uchwale III CZP 20/84 wynagrodzenie ma odpowiadać należności, którą korzystający musiałby zapłacić, gdyby korzystał z rzeczy na podstawie odpłatnej umowy – zatem za okres przez zmianą przeznaczenia nieruchomości będzie kalkulowane wynagrodzenie dla poprzedniego przeznaczenia, po niej zaś dla nowego. Innymi słowy, jeżeli działka od roku jest budowlana, a wcześniej była rolna, to nie można dla całych 10 lat przyjmować obecnego przeznaczenia.
Wynagrodzenie przysługuje tylko za okres, od kiedy stał się Pan właścicielem działki.
o chocho. już ug i inni zdążyli zapomnieć, żę są (te urządzenia) . od 7 lat staram się o uporządkowanie tych spraw, choć właścicielem jestem od 1995 roku. niektóre z urządzeń instalowano w latach 50, 70, 90, ostatnie 2005 rok. wszystkie posiadają dokumentacje „szczątkowe” tzn projekt techniczny, i już. szczątkowe, bo rzeczywiście w opłakanym stanie. nawet gdy postawiłem, zgodnie z projektem i pozwoleniem na budowę, nowy dom okazało się że stoi na wodociągu, który wg dokumentacji miał być w zupełnie innym miejscu.
zgodnie z uchwałą RG są to tereny budowlane od 06.12.1991r i od tego czasu nic się nie zmieniło. zgadzam się że po ustanowieniu służebności przesyłu i wypłacie za nie wynagrodzenia będącego sumą wartości służebności i wynagrodzenia za dalsze korzystanie, wartość rynkowa będzie równa wartości gruntów rolnych,(stosowana już przy naliczaniu wynagrodzenia za dalsze korzystanie, w przypadku wynagrodzenia jednorazowego).
ps. art. 6 kc powinni raczej zainteresować się przedsiębiorcy, bo to w ich interesie leży udowodnienie, że wartość podana przez powoda nie jest wartością rynkową.
Ej Piotr, ej Piotr, skąd Ty masz te oczy ? A z czego to wynika, że to mój obowiązek, skoro takie sprawy powinno załatwiać się w formie umowy na wniosek przedsiębiorstwa ? Dlaczego ? Bo jest intruzem. A tylko fakt, że przedsiębiorstwa wkraczają na czyjąś własność, korzystają z niej i nie zamierzają za to zapłacić pomimo, że pobierają od abonentów opłatę przesyłową, powoduje że swoich praw trzeba dochodzić w sądzie. Umowa umową, więc ja proponuję wynagrodzenie, a to przedsiębiorstwo albo się zgadza, albo niech udowodni, że tyle to za dużo. Jeśli nie, to nie ma powodu turbować biegłego sądowego, co za tym sąd powinien wniosek ten oddalić i zasądzić wg operatu załączonego do pozwu.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.
Panie Zygmnuncie,
To przecież Pan wnosi roszczenie i dlatego to Pan ma uzasadniać i dowodzić w procesie, bo to Pan będzie miał korzysci. Pracuję w pp i nie lubię takiego podejścia – ja tu rządzę i macie tyle płacić ile zechcę. Proszę spróbować nie mysleć tylko o swoim jednostkowym interesie. Przedsiebiorstwa przesyłowe w chwili obecnej, to nie jakieś prywatne zakłady, mogące płacić komu chcą i ile chcą. Koszty regulacji mają pośredni wpływ na cenę np. energii lub gazu i dlatego podlegają szczególnej kontroli . Każda sprawa roszczeniowa traktowana jest indywidualnie. Badaniu podlega dokumentacja archiwalna i często okazuje sie, że właściciel nieruchomości (może dziadek, albo ojciec albo i sam wnioskujący) dostał odszkodowanie na podstawie wyrażonej zgody lub wydanej decyzji administracyjnej – tylko o tym „zapomniał”. Bywa też tak, że występują do nas nabywcy działek już obciążonych urządzeniami, które kupili za grosze, a teraz chcą po prostu „dużo-za-dużo”.
Pozdrawiam
Pani Reniu !
Istotą roszczenia wynikającego z art. . 3052 § 2 kc jest ustanowienie służebności. W postępowaniu sądowym, w którym właściciel domaga się od przedsiębiorcy ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem, sąd bada, czy zasadne jest ustanowienie służebności i w jaki sposób (cechy postępowania o ustanowienie służebności). I tu się z Panią muszę zgodzić, że to ja muszę dowieść zasadność roszczenia, ale to nie jest aż tak trudne. Natomiast wynagrodzenie jest jedynie pochodną roszczenia głównego, a i tu się muszę z Panią zgodzić – „ ja tu rządzę i macie tyle płacić ile chcę”. Rządze, bo takie jest moje na tej nieruchomości prawo, a tyle ile chcę, bo znów to moje prawo zezwala mi na wystawienie ceny za mój „towar”. W moim przypadku, żądana kwota o grosz nie przewyższa kwoty od której będę musiał zapłacić podatek od „ dostawy towarów i usług „, tzn od kwoty, dla której obliczenia podstawą jest „cena rynkowa” 1 m2, a o tym urząd skarbowy ma chyba najwięcej do powiedzenia.
Dam upust, (jednak) swojej ciekawości – jakie stanowisko piastuje Pani w pp ?
I zapytam po krótkim wstępie. Podstawą wyceny służebności przesyłu jest cena rynkowa 1 m2 działki budowlanej. Rynkowa, znaczy ta którą może uzyskać właściciel za swój metr kwadratowy. I pytanie – czy sprzedałaby Pani działkę budowlaną, uzbrojoną po zęby, sprzyjającą zabudowie, położoną w bardzo atrakcyjnym miejscu, z bezpośrednim wjazdem na DK 10, blisko miejscowości w której mieszka Pan Piotr, po 7,95 zł za metr kwadratowy ? Pamiętać jednak należy o tym, że skarbówka upomni się o podatek od kwoty, w której podstawą obliczenia nie będzie 7,95 zł, a 25 zł. Będzie to dotyczyło zarówno sprzedającego jak i kupującego, choć tego drugiego dotknie to w mniejszym „wymiarze”.
Ps. Podziwiam Pani poczucie humoru – „Bywa też tak, że występują do nas nabywcy działek już obciążonych urządzeniami, które kupili za grosze, a teraz chcą po prostu „dużo-za-dużo”.- czy to znaczy, że w przypadku gdy chcieliby mniej niż „dużo-za-dużo” przedsiębiorstwo zapłaciłoby drugi raz ?
Panie Zygmuncie,
przepraszam za nieco żartobliwy ton, ale w Pańskim przypadku występuje zderzenie racjonalności z formalizmem postępowania sądowego.
W postępowaniu o ustanowienie służebności obowiązkiem sądu jest także dostosowanie wynagrodzenia do zakresu ograniczenia własności. Innymi słowy sąd ma prawny obowiązek czuwać, żeby nieruchomości nie obciążono nadmiernie, żeby właściciel urządzeń miał zapewnione niezbędne prawa, jak też żeby wynagrodzenie było ekwiwalentne. W niedawnym orzeczeniu SN wskazał, że nie można apelować tylko co do wynagrodzenia, bo to zawsze musi być całościowe rozstrzygnięcie.
Także nie ma Pan racji mówiąc, że to co Pan chce kogoś wiąże – musi Pan to udowodnić opinią biegłego sądowego, chyba że druga strona zgodzi się na żądaną kwotę.
Pańskie uwagi dotyczą wolnego rynku, postępowanie sądowe to zupełnie inna bajka.
U Pana rzeczywiście występuje ogromna rozpiętość cen, ale tak nie jest w każdym przypadku.
Właściciele rzeczywiście czasami żądają kwot znacznie przekraczających cenę nieruchomości, a nie może być tak, że bardziej opłaca się nieruchomość kupić, niż ją wydzierżawić czy ustanowić na niej służebność. Nie jest tak, że przedsiębiorstwa są zawsze złe, a właściciel zawsze pokrzywdzeni.
to może ja też jakiego żarta: wolałbym, żeby to nie było zderzenie, a połączenie racjonalizmu Russella z formalizmem, może być nawet sądowym.
– ” Innymi słowy sąd ma prawny obowiązek czuwać, żeby nieruchomości nie obciążono nadmiernie, żeby właściciel urządzeń miał zapewnione niezbędne prawa, jak też żeby wynagrodzenie było ekwiwalentne”. – czy aby nie za dużo obowiązków jak na ten biedny sąd, który nie ma obowiązku wyręczać, ba nawet prawa wyręczać żadnej ze stron. Może lepiej jak to strony czuwają nad i dbają o swoje interesy. sąd, cóś mi się o uszy odbiło, ma zgoła inne zadanie. łoj, czy aby nie przesadzam ? ale to też troszkę żartobliwie.
Panie Zygmuncie,
tak to już jest z tym sądem, że raz musi więcej, a raz nic nie musi. W postępowaniu o zaplatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie nic nie musi bo to proces, co strony dadzą to jest. Inaczej jest w postępowaniu nieprocesowym, przed wojną nazwanym niespornym. Tutaj rola sądu jest znacznie większa, nie może powołać się na zaniedbania stron, musi zadbać o ustanowienie prawa rzeczowego jakim jest służebność w sposób zgodny z prawem.
Tiaa. Mądruje tu w określonym celu, może to nieładnie z mojej strony, że staram się zebrać jak najwięcej opinii, wiadomości w tym temacie, ale czekają mnie dwie sprawy. Jedna z mojego powództwa o zapłatę za bk, druga z wniosku gminy o ustanowienie sp, który jest odpowiedzią na moje „przedsądowe” wezwanie do zapłaty. dodam, że gmina nigdy nie odpowiedziała na moje propozycje zawarcia stosownych umów, to jakby nie podjęła negocjacji, czy jak ?
zgodnym z prawem i podstawowym sposobem ustanowienia służebności przesyłu jest umowa zawarta między właścicielem nieruchomości a przedsiębiorcą. ale gdy zabraknie komuś czegoś ?
znów żem se zapomniał. Jakie jest Pana zdanie w kwestii opłat od wniosku o ustanowienie sp. 200 zł, czy 40 z?
40 zł, 200 zł jest dla wniosku o zasiedzenie służebności
ja to też wiem, ale dlaczego mój radca prawny – adwokat obawia się, że sąd może mieć inne zdanie, co skończyłoby się dla nas niedobrze ? o tym, że sąd odrzuci bez wzywania do uzupełnienia ….. … jeżeli wnioskujący o ustanowienie sp jest reprezentowany przez …… też wiem. czyżby wśród radców krążyła opinia, że sąd nie wszystko wie i rozumie ?
Nic o takiej opinii nie wiem. Niektórzy uważają, że brak negocjacji powoduje odrzucenie wniosku – to błędny pogląd. Wniosek powinien zostać oddalony z uwagi na niepowstanie roszczenia o przymusowe ustanowienie służebności bez negocjacji – brak roszczenia to przesłanka merytoryczna, zatem wniosek się oddala, a nie odrzuca.
a źle „opłacony” wniosek ?
Żle oznacza w tym przypadku tylko za mało, jak jest opłacony 200 zł zamiast 40 zł to jest ok.
Panie Piotrze, a co z tą ceną rynkową ? Może mi Pan jakoś pomóc ?
Panie Zygmuncie,
w danych czasach mądra pani sędzia z wydziału rodzinnego powiedziała mi, że ona to raczej nie dyskutuje z kobietami, które przychodzą w sprawie świadczeń socjalnych, bo one te przepisy znają lepiej od niej. Trochę tak jest z właścicielami nieruchomości – często jestem naprawdę pod wrażeniem, jak wiele potrafią przyswoić wiedzy prawniczej, nie mając formalnego wykształcenia w tym kierunku.
Z tym standardem to i tak się nie zgadzam do końca, poza tym to projekt, a poza poza tym to twórcy są bardziej biegli w liczeniu, niż w prawie, którego do końca nie rozumieją, (choć wydaje im się, że jest inaczej). Ale ich koledzy z pozostałych organizacji wystarczająco ten projekt skrytykowali, więc nie będę się dalej wywnętrzał.
Dla wystąpienia z wnioskiem rzeczywiście trzeba przeprowadzić negocjacje pod rygorem jego oddalenia. Ale Pan to przecież wie 🙂
ja ? tak. ale nie wiedziała tego radca prawny gminy, skoro złożyła wniosek
No Panie Zygmuncie, jak się Pan teraz przed sądem z mową rozwinie, to wszystkich zatka, na czele z panią mecenas 🙂
otóż nie. podstawowy problem to uzasadnienie ceny rynkowej, reszta to pikuś. sędziów mamy jakich mamy, a podstawowe ich stwierdzenie i zarzut, to : „no to bez adwokata pan do sądu przyszedł”. Informacja, że mam łokcie, bardzo ich bulwersuje i w rejonowym przeważnie przegrywam, zadowolony że za obrazę powagi sądu nic nie zaliczyłem
popieram i uważam że tak powinno być też mam podobną sprawę o swoją własność trzeba się tłuc w tym kraju a oni robią co i gdzie chcą
Dzień dobry Panie Piotrze,
przeczytałam wniosek o ustanowienie służebności i chyba jest mała pomyłka – str. 9 pkt 8. To punkt, który powinien być chyba we wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności. Na marginesie, to sąd zawsze nas zobowiązuje do dostarczenia kw, więc przeważnie już ją składamy do wniosku.
Czytam z uwagą Pana bloga, ale nie bedę sie wychylać z komentarzami, bo mnie właściciele zakrzyczą.
Pozdrawiam
Pani Renato,
dziękuję za zwrócenie uwagi, nawet komentarz dodałem odnośnie zasiedzenia 🙂 Dziś poprawię i udostępnię bez tego punktu.
Co do Pani powstrzymania się od komentowania. Myślałem nad tym i z mojego punktu widzenia bardzo dobrze byłoby, żeby był i głos drugiej strony. Rzeczywiście Pani komentarze wywołają ożywioną dyskusję, jednak to moja rola, żeby przerzucać się argumentami, a nie inwektywami. Komentarze będące atakiem osobistym będę po prostu usuwał. Staram się prowadzić bloga nieco balansując, bo obie strony mają istotne argumenty, a emocje są naprawdę intensywne. Rozumiem właścicieli, często bezradnych wobec zasiedzenia, a bezradność rodzi agresję. Proszę się jednak nie zrażać z góry, proszę spróbować, jeżeli pójdzie to w złą stronę, to w każdej chwili może przecież dać Pani sobie z tym spokój.