Nowy maszynista w opóźnionym pociągu

Pisząc o pani minister Bieńkowskiej zimową porą ciężko uniknąć kolejowych aluzji, a nie przypadkiem zacząłem właśnie od niej, bo może stać się kluczową postacią dla inwestycji liniowych w Polsce. Taki wniosek można wysnuć z lektury artykułu w najnowszym Pulsie Biznesu, który analizuje szanse uchwalenia ustawy korytarzowej.

Według rozmówcy PB, podczas posiedzenia rządu miało dojść do spektakularnego przejęcia projektu ustawy przez Minister Infrastruktury i Rozwoju, która na mętne tłumaczenia Ministra Gospodarki, miała oświadczyć „Biorę to”.

Z perspektywy czasu będzie można ocenić, czy był to akt świadczący o charyzmie Pani Minister, czy raczej o zbytniej pewności siebie. Osobiście nie interesuję się polityką, mogę więc tylko pobieżnie ocenić, iż Pani Minister wygląda na osobę zdeterminowaną w osiąganiu zamierzonych celów, może właśnie takiej osoby trzeba tej ustawie.

Z drugiej strony pamiętam rozmowę, jaką przeprowadziłem przed kilkunastoma miesiącami z osobą mocno zaangażowaną w przygotowanie projektu ustawy – według jej relacji, pomimo krytyki przyjętych rozwiązań, ustawa trafiłaby do Sejmu, gdyby premier dał zielone światło. Nie jest więc do końca prawdą, iż winnym opóźnień jest wyłącznie Minister Gospodarki.

20130924_152500_1

Wracając jednak do samego artykułu, z którym możecie w większym lub mniejszym zakresie zapoznać się na stronach: Pulsu Biznesu, CIRE i BiznesAlert, przebija z niego jednak pewna obawa przed ustawą również ze strony przedsiębiorców przesyłowych.

Przede wszystkim chodzi o kwestię finansowania nowych inwestycji w zakresie ponoszenia kosztów pozyskania praw do nieruchomości. W ocenie przedsiębiorców ten koszt powinno wziąć na siebie Państwo, oni bowiem nie dysponują odpowiednimi środkami finansowymi, dodatkowo rozwój sieci przesyłowych jest kluczowy dla rozwoju gospodarczego kraju i jego bezpieczeństwa energetycznego.

Jako problem rozmówcy wskazywali także na kwestię algorytmu wyliczania odszkodowań. W tym zakresie padały głosy, iż ustawę blokuje środowisko rzeczoznawców majątkowych, bo takie rozwiązanie odbierze im źródło dochodu. Bądźmy jednak poważni – lobby rzeczoznawców majątkowych w stosunku do lobby przedsiębiorców przesyłowych ciężko w ogóle porównywać, problemem jest raczej niezgodność z Konstytucją tej konstrukcji.

Trudno dziś przewidywać, jak opisane zmiany wpłyną na prace nad ustawą, nie bez znaczenia jednak jest fakt, że za półtora roku kończy się kadencja Sejmu, a rządząca partia traci wyborców. Z pewnością jedynym marzeniem jej przywódców nie jest teraz rzucić się w wir pracy nad kontrowersyjnymi projektami… Ale mogę się mylić.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: