Korytarze przesyłowe w Sejmie jeszcze w 2013 r.?

Kilka dni temu otrzymałem zaproszenie na konferencję organizowaną przez Polską Agencję Prasową na temat projektu ustawy o korytarzach przesyłowych. Niestety, zaplanowane wcześniej rozprawy nie pozwoliły mi stawić się w Warszawie, a szkoda, bo przekazałbym Ci informacje z pierwszej ręki.

A tak muszę powołać się na doniesienia z portali internetowych.

Swoją drogą to ciekawa sprawa – po konferencji wybuchał niemal bomba medialna, w ciągu godziny otrzymałem kilkanaście alertów z różnych portali na temat korytarzy przesyłowych. To pokazuje, jak bardzo korytarze są nośnym tematem.

Uczestnicy konferencji zgodnie przyznają, że główną przeszkodą w pracach nad projektem jest metoda wyliczania odszkodowań dla właścicieli nieruchomości oraz stanowisko samorządów, których swoboda w zakresie planowania przestrzennego zostałby ograniczona.

Samorządy zgłaszają liczne zastrzeżenia wobec projektu, jakkolwiek deklarują jednocześnie, iż są zwolennikami uchwalenia tej ustawy, bo przyciągnie do gmin i powiatów inwestorów.

Przedstawiciele sektora energetyki powołują się przede wszystkim na konieczność udrożnienia większych inwestycji, których przygotowanie obecnie trwa przeciętnie 5-7 lat. Inwestycje są potrzebne dla rozwoju gospodarki, budowy nowych źródeł energii, w tym OZE, ponadto bez inwestycji przepadną pieniądze przyznane przez Brukselę.

Wskazują też na potrzebę systemowej regulacji zaszłości, bo odszkodowania mogą przełożyć się na wysokie wzrosty cen energii.

Wicepremier Piechociński twierdzi, że projekt trafi do Sejmu przed końcem roku, ponoć wolę przyspieszenia prac zadeklarował premier Donald Tusk.

Ile w tym prawdy, jak zwykle pokaże rzeczywistość – muszę jednak przyznać, że słyszałem takie deklaracje już kilka razy w ciągu ostatnich lat.

Wpis zakończę cytując wicepremiera: „(…) Projekt ustawy dotyka prawie każdego Polaka. To pokazuje też skalę wyzwań, przed którymi stoi rząd, legislatorzy i politycy, którym przyjdzie pracować nad tą najtrudniejszą z dotychczasowych ustaw z zakresu przyspieszenia procesu inwestycyjnego(…)”.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Katarzyna Kwiecień 12, 2013 o 12:24

Napiszę jeszcze raz to co już pisałam wcześniej:
Dopóki sposób wyliczania odszkodowania proponowany w ustawie korytarzowej nie zagwarantuje mi pełnej rekompensaty za utratę wartości nieruchomości, dopóty będę trzymała kciuki za jej niepowodzenie w sejmie.
Moim zdaniem pomysł wyliczania odszkodowań bez uwzględnienia usytuowania linii na działce (tak samo za linię w granicy jak w poprzek działki) jest sam w sobie niedorzeczny i w ogóle nie powinien być rozpatrywany.
Jeśli kogoś dziwi moje oburzenie to wyjaśniam, że gdyby mnie spotkało to nieszczęście i musiałabym zgodzić się na odszkodowanie według metody z projektu ustawy, to otrzymałabym nie więcej niż 10, no w najlepszym razie 20% rzeczywistej utraty wartości mojej działki. Chyba więc trudno się dziwić, że życzę tej ustawie jak najgorzej…

Odpowiedz

GRAZYNA Kwiecień 12, 2013 o 18:11

No i masz rację Katarzyna. Ja tez byłabym bardzo stratna, bo na mojej działce ponad 1,5 ha / budowlanej / różne urządzenia krzyżują się w środku i przechodzą po obu przekątnych. Zostają trójkątne skrawki, które ciężko wykorzystać gospodarczo.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: