Artykuł o rodzajach roszczeń na stronie CIRE

Zachęcam do zapoznania się z artykułem mojego autorstwa opublikowanym wczoraj na portalu CIRE.

Dotyczy rodzajów roszczeń przysługujących właścicielom nieruchomości zajętych na potrzeby urządzeń przesyłowych.

W wersji papierowej ukazał się w numerze 4/2012 Nowej Energii.

Artykuł napisałem z perspektywy przedsiębiorcy ciepłowniczego, jednak uwagi maja charakter ogólny.

Miłej lektury zatem.

I jeszcze link.

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marcin Listopad 15, 2012 o 12:23

Panie Piotrze, a co w sytuacji gdy zakład energetyczny po wezwaniu pisemnym do ustanowienia służebności przesyłu w odpowiedzi odpisał, że linia WN została wybudowana na podstawie ostatecznej decyzji administracyjnej wydanej przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej z 1969 r, która przewidywała odszkodowanie. Dalej piszą że ta decyzja dała im takie uprawnienia jak służebność przesyłu i nie ma potrzeby tego ponownie regulować.
Czy taka decyzja nadaje ZE takie uprawnienia i nie warto iść do sądu? Tylko, że ZE powołuje się na decyzję ale oczywiście nie przesłali jej kopii.
Jako podstawę prawną decyzji wskazują art. 35 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości.
Może jest to pytanie o podstawy, ale czytałem gdzieś wcześniej, że nie każda decyzja ZE prawo korzystania z cudzych nieruchomości bez wynagrodzenia.
I pytanie bardziej ogólne, czy uważa Pan że SN wypracował już jednolitą linię orzeczniczą w sprawach zasiedzenia służebności przesyłowych czy nadal trzeba uważać na niektóre kwiatki SN i nie cieszyć się z każdego artykułu w mediach, w którym jest mowa o tym, że właścicielom działek ze słupami należą się miliony 🙂 ?

Odpowiedz

Piotr Zamroch Listopad 17, 2012 o 06:47

Panie Marcinie,
decyzja art. 35 ustawy wywłaszczeniowej budzi kontrowersje, jednak raczej odnośnie jej charakteru niż samego prawa przedsiębiorcy do nieruchomości. Według części orzeczeń SN taka decyzja oznacza rozpoczęcie posiadania służebności w dobrej wierze, zatem jej zasiedzenie następuje według krótszych terminów. Według drugiego poglądu jest to tytuł wyłącznie administracyjnoprawny, który nie może prowadzić do zasiedzenia służebności, bo posiadanie ma inny charakter. Według tego poglądu, przedsiębiorca może z nieruchomości korzystać tak długo, jak długo są te same urządzenia co w decyzji, nie może już np. ich odbudować. Do tego uprawnienia wynikają wprost z art. 35 i nie ma żądnych innych. Odszkodowanie mogło być wypłacone na podstawie art. 36 tej ustawy.
Dokumenty zobaczy Pan w postępowaniu sądowym, zapewne nie szybciej. Najtaniej jest wnieść o ustanowienie służebności, albo o wynagrodzenie za korzystanie za np. 1 m-c. To minimalizuje koszty w przypadku uznania zarzutu zasiedzenia.
Sąd Najwyższy wypracował jednolitą koncepcję w tym znaczeniu, że jest jednolicie niekorzystna dla właścicieli, poglądy potrafią się nieco różnić, ale o milionach obecnie można zapomnieć.

Odpowiedz

Jarek Listopad 15, 2012 o 15:43

Witam
Mam podobna sytuacje.Decyzją administracyjną z 1973 przeniesiono urządzenia na okres tymczasowy (na czas remonty sąsiedniego Zakładu). Zakład sprzedano a ja zostałem z słupami. Przyznane odszkodowanie dotyczyło tylko zniszczonych zasiewów z 1973 ale nie zostało nigdy pobrane w formie protestu.Zgody nigdy nie wydałem a odwołania drogą Administracyjna też nie przyniosły skutku.w 1997 podjąłem kolejna próbę .Wystosowałem pismo do Urzędu Powiatowego o wydanie decyzji na zabranie słupów bądź przyznanie działki zamiennej lub wykup.Na posiedzeniu z udziałem przedstawicieli ZE zapisano wypowiedź przedstawiciela ZE w protokole ,że przepisy nie pozwalają na przyznanie działki zamiennej czy wykup a przeniesienie nie jest konieczne.Zaskarżyłem decyzje ale NSA w 2001 ją utrzymał w mocy.W listopadzie wystąpiłem z pozwem do SR przeciw ZE o ustanowienie służebności przesyłu za opłatą (wyliczenia w/g stawek dzierżawy)i równolegle z pozwem do SO o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości i utratę wartości.ZE podnosi( jak u Marcina) wskazując art.35 oparty na decyzji administracyjnej ostatecznej i uznaje,że ma prawo do zasiedzenia w „dobrej wierze”…Aha SR w międzyczasie(na 3 posiedzeniu) odrzucił mi postanowieniem pozew argumentując nie wystąpieniem do ZE o ugodowe załatwienie roszczenia nie dając mi nawet terminu do usunięcia tego”wymogu”.W/G mnie mógł. Czekam na uzasadnienie na piśmie bo z tego co zapamiętałem SR powołał sie na art 305 2par 2. Pytanie moje: Jaki przepis prawa mówi o tym ,że przed złożeniem pozwu należy wystąpić z roszczeniem bezpośrednio do pozwanego? I dlaczego nie można tego zrobić w trakcie procesu? Prosze o odpowiedź gdyż bronie sie sam a nie jestem z wykształcenia prawnikiem. Pozdrawiam Jarek ( f0f02@gazeta.pl )

Odpowiedz

Piotr Zamroch Listopad 17, 2012 o 07:07

Panie Jarku,
odpowiedziałem już Panu Marcinowi, do którego wypowiedzi Pan nawiązał. Decyzja z art. 35 w orzeczeniach SN rzeczywiście jest traktowana jako podstawa dla zasiedzenia służebności w dobrej wierze – jeżeli sąd rozpatrujący Pana sprawę też tak uzna, wówczas przegra Pan proces i o wynagrodzenie za korzystanie i o ustanowienie służebności przesyłu, jeżeli ponownie Pan złoży taki wniosek.
Odnośnie wniosku o ustanowienie służebności – przed wystąpieniem z nim konieczne jest przeprowadzenie negocjacji w tym przedmiocie. Skutek braku negocjacji jest traktowany niejednolicie – uważam, że powinien prowadzić do oddalenia wniosku (tak też komentarze do Kodeksu cywilnego), według drugiego poglądu skutkuje to jego odrzuceniem – taką praktykę obserwuję w wielu sądach po Waszych wpisach w blogu.
Jeżeli chodzi o tymczasowe przesunięcie słupów, to taka decyzja nie powinna być traktowana jako podstawa dla dobrej wiary – zajęcie miało być tymczasowe, a nie w celu trwałego obciążenia Pańskiej własności. Jeżeli przyjmiemy złą wiarę od 1973 r., upływ zasiedzenia mógł nastąpić w 2003 r. Proszę napisać co dokładnie Pan zaskarżył do NSA w 2001 r.

Odpowiedz

Andrzej Listopad 21, 2012 o 12:26

Szanowny Panie.

Szykuje się na pierwsze spotkanie z Przedsiebiorcą, który jest właścicielem przesyłów energetycznych przebiegających nad moimi gruntami. Chcę zrobić pierwszy krok do zawarcia z nim ugody o służebności przesyłu. Jak mam poprowadzic rozmowę w tej sprawie i jakie tematy należy omówić. Czy to ten Przedsiebiorca powinien wziąść na siebie cały ciężar spraw związanychz tą umową? Czy ja mam na spotkanie zaprosić radcę prawnego żeby mnie ten Przedsiębiorca nie wykiwał? Czy sam potrafię tę sprawe doprowadzic do umowy? dziękuje z góry za poświęcenie mi czasu i udzielenie odpowiedzi.

Pozdrawiam
ADz

Odpowiedz

Piotr Zamroch Listopad 21, 2012 o 20:22

Panie Andrzeju,
proszę zapoznać się z wpisem:
http://xn--przesy-energii-lnc.pl/2012/05/25/umowa-o-ustanowienie-sluzebnosci-przesylu-istotne-postanowienia/
W e-booku na stronie głównej też można przeczytać, co taka służebność powinna zawierać.
Dla Pana istotna jest z pewnością szerokość pasa eksploatacyjnego, zakazy w jego obszarze, no i przede wszystkim wynagrodzenie. W tym zakresie zwykle powołuje się rzeczoznawcę, chyba że kwota jest niewielka. Jak będzie znał Pan wielkość pasa eksploatacji i wartość nieruchomości, będzie mógł Pan ocenić w jakiej proporcji pozostaje wynagrodzenie zaproponowane przez ZE do wartości nieruchomości.
Na pierwsze spotkanie nie trzeba iść z prawnikiem, oczywiście zakładając że jego celem jest wyłącznie przedstawienie Panu proponowanych warunków i ich uzasadnienie. Może Pan zawsze opisać je w moim blogu, z pewnością znajdzie się kilka osób chętnych do skomentowania 🙂

Odpowiedz

Elwira Styczeń 30, 2013 o 14:22

Witam,
Jestem właścicielem działki na której znajduje sie linia elektroenergetyczna niskiego napięcia.
Gdy starałam sie o warunki zabudowy dostałam od przedsiębiorcy dokładne wytyczne wraz z wyrysowanymi liniami ochronnymi czego na własnej działce mi nie wolna w związku z istnieniem ww słupów. Mając już ułatwione zadanie – znałam właściciela i wszystkie parametry wystosowałam pismo o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie, a przede wszystkim o ustanowienie za wynagrodzeniem służebności przesyłu.
Po prawie 3 miesięcznym oczekiwaniu na odpowiedź otrzymałam pismo, iż moje żądania są bezzasadne, gdyż „przedmiotowa linia wybudowana została po przeprowadzeniu stosownych procedur prawnych niezbędnych do realizacji tego typu inwestycji, wg stanu prawnego obowiązującego w okresie realizacji inwestycji.Oznacza to że Spółka w sposób legalny i w dobrej wierze korzysta z nieruchomości”
I tyle, żadnych informacji, czy była to decyzja administracyjna, czy podpisana umowa z poprzednim właścicielem………….dodam że działka od 94 r. była w w użytkowaniu wieczystym, przekształciłam ja w ubiegłym roku.
Moje pytanie brzmi – czy mam żądać od Spółki dokumentów( czy mam takie prawo ) czy od razu kierować sprawę do sądu – próby negocjacji z mojej strony już były.
Z góry dziękuje za odpowiedź.

Na początku listopada ubiegłego roku wysłałam pismo do przedsiębiorcy o

Odpowiedz

Piotr Zamroch Styczeń 30, 2013 o 18:34

Pani Elwiro,
na 95% nie otrzyma Pani żadnych dokumentów bez postępowania o ustanowienie służebności albo procesu o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie (choćby tylko za krótki okres), zatem doradzam nie zwlekać, bo termin zasiedzenia biegnie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: