Odszkodowanie za słupy – to tylko czubek góry lodowej

Służebność przesyłu to nie tylko odszkodowania za słupy energetyczne. Obecnie można ją ustanowić dla wszelkich urządzeń, którymi przesyłane są media zużywane w gospodarstwach domowych, takie jak woda, ciepło czy gaz, jak również dla światłowodów, kabli oraz dla rurociągów dostarczających surowce do fabryk.

To jednak nie wszystko! Przygotowywana nowelizacja Kodeksu cywilnego przewiduje możliwość ustanowienia służebności przesyłu także dla torów kolejowych, tras tramwajowych i linie trolejbusowych (projekt ustawy możesz pobrać w zakładce Baza wiedzy).

Odszkodowanie to nie do końca precyzyjny termin dla urządzeń przesyłowych, z uwagi na ich lokalizację należne jest przede wszystkim wynagrodzenie. Odszkodowanie i wynagrodzenie w języku prawniczym mają rożne znaczenie, odmiennie także dowodzi się w postępowaniu sądowym swoich racji.

Wynagrodzenie wylicza się w oparciu o obiektywne, rynkowe wartości, korygując je odpowiednio dla poszczególnych nieruchomości.

Odszkodowanie to wartości indywidualne: rzeczywiście powstała szkoda, ewentualnie utracony zysk, które trzeba udowodnić i powiązać z zawinionym zachowaniem konkretnej osoby.

Wynagrodzenie, a nie odszkodowanie, należy się za okres, w którym przedsiębiorca posiadał nieruchomość bez tytułu prawnego. Powinieneś zapamiętać, że jest to świadczenie jednorazowe, zatem nie dzieli się na okresy miesięczne, czy też roczne. Wina nie ma tu żadnego znaczenia, istotny jest sam fakt korzystania z nieruchomości.

Podobnie wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, w którego skład wchodzi wynagrodzenie w ścisłym tego słowa znaczeniu za korzystanie z nieruchomości w przyszłości (ograniczenie prawa własności) oraz odszkodowanie za obniżenie wartości nieruchomości na skutek wybudowania urządzeń.

Kiedy zatem przy urządzeniach przesyłowych może powstać obowiązek zapłaty odszkodowania?

Przede wszystkim w przypadku awarii urządzeń, kiedy wyciekają płyny zanieczyszczając nieruchomość, czy też wydobywa się para, która może zniszczyć budynek. Odszkodowanie przysługuje także w przypadku, gdy po pracach budowlanych nieruchomości nie udaje się przywrócić do stanu sprzed ich rozpoczęcia.

Roszczenie o zapłatę odszkodowania może mieć też inną podstawę – może nią być umowa, np. najem, który może być zawarty dla urządzeń przesyłowych. Jeżeli najemca nie zwróci, wbrew woli właściciela, nieruchomości po zakończeniu umowy, należne jest odszkodowanie, a nie wynagrodzenie.

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karol Maj 13, 2012 o 19:33

W swoich wypowiedziach Sąd Najwyższy podkreślił kilkukrotnie, że podstawową formą ustanowienia służebności przesyłu jest (i powinna być) umowa (naturalnie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie). Orzeczenie sądowe powinno być zatem wyjątkiem w ustanawianiu służebności przesyłu. Co zatem w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo przesyłowe przez kilka miesięcy pozostaje bierne na wezwania właściciela nieruchomości do ustanowienia służebności przesyłu (np. powołując się na ilość zgłaszanych roszczeń) ? Trudno wyobrazić sobie, aby przez kilka miesięcy przedsiębiorstwo energetyczne (lub inne) nie miało świadomości braku tytułu prawnego do korzystania z cudzej nieruchomości (każdy „profesjonalista” dysponując takim tytułem powinien go niezwłocznie przedstawić). Czy w takiej sytuacji można uznać, że brak odpowiedzi ze strony przedsiębiorstwa przesyłowego jest faktyczną odmową zawarcia takiej umowy (uzasadniającą skierowanie sprawy do sądu)?
Oczywiście sąd będzie oceniał istnienie przesłanek ustanowienia służebności przesyłu na moment orzekania (a wtedy może już tego problemu nie być), ale jestem ciekaw zdania Pana Mecenasa na ten temat.

Odpowiedz

Piotr Zamroch Maj 13, 2012 o 20:16

Panie Karolu!

Pytanie jest ciekawe, jednak raczej akademickie, choć oczywiście nie wykluczam możliwości wystąpienia takiego przypadku. Przedsiębiorstwa przesyłowe co do zasady posiadają opracowane procedury w zakresie sposobu i czasu odpowiedzi na żądania właścicieli nieruchomości, więc szybciej można się spodziewać nieuzasadnionej niemal odmowy, niż milczenia.

Gdyby jednak przedsiębiorstwo milczało, mogłoby to robić konsekwentnie przez czas trwania postępowania sądowego, bo przepis art. 513 K.p.c. umożliwia prowadzenie postępowania pomimo braku aktywności uczestnika, pod warunkiem prawidłowego powiadomienia go o samej sprawie.

W takim przypadku, jako sędzia, uznałbym, że doszło do milczącego złożenia oświadczenia woli w zakresie odmowy zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu. Milczenie, co do zasady, nie stanowi dorozumianego oświadczenia woli, jednak możliwe jest takie jego potraktowanie, jeżeli przemawia za tym ogół okoliczności towarzyszących.

Sąd Najwyższy w wyroku z 16 stycznia 1970 r. wydanym w sprawie III PRN 96/69 wskazał, iż w myśl art. 60 K.c. milczenie może być uznane za przejaw oświadczenia woli wyrażającego zgodę tylko w takiej sytuacji, w której osoba nie zaprzeczająca mogła i powinna była zająć merytoryczne stanowisko w danej kwestii.

Jak Pan wskazał, od przedsiębiorców przesyłowych można wymagać podwyższonego stopnia staranności, co w mojej ocenie odnosi się zarówno do świadomości posiadania tytułu prawnego do nieruchomości, jak i do powinności odpowiedzi na żądanie właściciela nieruchomości.

Odpowiedz

Marcin Luty 8, 2013 o 20:11

Mam kilka informacji dla walczących z energetyką o słupy i linie energetyczne. ZE często powołują się na przedawnienie roszczeń, oraz zasiedzenie. Art.121 pkt 4k.c mówi że ” bieg przedawnienia nie rozpoczyna się , a rozpoczęty ulega zawieszeniu, gdy uprawniony nie może z powodu siły wyższej dochodzić swoich roszczeń przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznania spraw danego rodzaju.” Z kolei w wyroku SN z 13 grudnia 2001 r.(sygn. IV CKN 165/01 ) sąd ten uznał, że równoznaczna z siłą wyższą jest także sprzeczna z prawem powszechna praktyka organów administracji uniemożliwiająca realizację przez uprawnionego przysługujących mu roszczeń.W świetle licznych orzeczeń SN zasadniczo do zmiany ustroju 4 czerwca 1989 r. nie było możliwości dochodzenia swoich praw w tym względzie. Tak więc panujący wówczas ustrój był siłą wyższą a co zatym idzie okresy przedawnienie i zasiedzenia do tego czasu ulegają zawieszeniu. Przy tym założeniu zasiedzenie przez Sk.P zaczęło biec od 04 czerwca 1989 r. tak więc SkP mógłby zasiedzieć prawa dopiero w 2019 r. Poza tym państwo wykonywało tzw. władztwo państwowe a to nie jest równoznaczne z posiadaniem samoistnym i nie uprawnia do zasiedzenia .Co do zasiedzenia , to zasiedzieć nieruchomość może ten kto włada nieruchomością jako posiadacz samoistny czyli zachowuje się jak właściciel tzn. płaci czynsz , podatki , ma tytuł prawny.ZE najczęściej tych kryteriów nie spełniają więc nie są posiadaczami samoistnymi w świetle prawa a co za tym idzie zasiedzieć nie mogą.Nie są to moje opinie lecz komentarze zaczerpnięte z ,,Rzeczypospolitej” z dn.29 X 2007 r. i 11 XII 2007 r. Może to komuś pomoże w tej nierównej walce czego serdecznie życzę. Pozdrawiam

Odpowiedz

Aneta Luty 23, 2013 o 13:25

Witam Panie Piotrze
Piszę w imieniu mojej mamy chodzi o słupy energetyczne bo mamy ich bardzo dużo na naszej działce z tego co tu już przeczytałam to w naszym przypadku będzie już chodziło o zasiedzenie ponieważ mama mówi że jest to już po nad 30 lat w księdze wieczystej nie ma żadnego wpisu jakoby energetyka była właścicielem gruntu na którym one stoją nie ma słowa o „służebności” rodzice są właścicielami i nikt inny.Z tego co mama wie żadnej umowy nie było wcześniej podpisanej od poprzednich właścicieli(babci).
Czy możemy w jakiś sposób o coś walczyć np odszkodowanie przeniesienie tych słupów czy cokolwiek?
Będę bardzo wdzięczna za Pana pomoc.
Pozdrawiam Aneta

Odpowiedz

Aneta Luty 23, 2013 o 15:11

Piszę w imieniu mojej mamy chodzi o słupy energetyczne bo mamy ich bardzo dużo na naszej działce z tego co tu już przeczytałam to w naszym przypadku będzie już chodziło o zasiedzenie ponieważ mama mówi że jest to już po nad 30 lat w księdze wieczystej nie ma żadnego wpisu jakoby energetyka była właścicielem gruntu na którym one stoją nie ma słowa o „służebności” rodzice są właścicielami i nikt inny.Z tego co mama wie żadnej umowy nie było wcześniej podpisanej od poprzednich właścicieli(babci).
Czy możemy w jakiś sposób o coś walczyć np odszkodowanie przeniesienie tych słupów czy cokolwiek?
Będę bardzo wdzięczna za Pana pomoc.
Pozdrawiam Aneta

Odpowiedz

Piotr Zamroch Luty 25, 2013 o 22:10

Pani Aneto,
w takiej sytuacji znajduje się większość właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami przesyłowymi, nic nie jest ujawnione w KW, odnośnie zasiedzianych służebności przesyłu czy służebności gruntowych nie ma bowiem obowiązku wpisu nabycia prawa przez zasiedzenie – przedsiębiorstwa co do zasady występują o zasiedzenie wyłącznie w odpowiedzi na żądanie zapłaty za korzystanie z nieruchomości. W Pani przypadku pewnie przedsiębiorca podniesie zarzut zasiedzenia, jednak jego zgłoszenie nie oznacza automatycznie skuteczności – trzeba jeszcze udowodnić niezbędne przesłanki. Zatem może Pani dochodzić roszczenia o ustanowienie służebności przesyłu i o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, w razie zaś zgłoszenia zarzut, będzie trzeba się przed nim bronić, co wcale nie jest niemożliwe.

Odpowiedz

Marian Styczeń 17, 2015 o 15:42

Panie Piotrze, nie moge znalezc nic na temat wymiana slupow z drewnianych na betonowe wymieniano je w 2012 roku, i pod moja nieobecnosc wkopano mi slup w srodek drogi dojazdowej do domu, drewniany slup stal o 150 cm ponizej w granisy dwoch dzialek.Jako ze nie mieszkam tam a chcialbym wykonczyc dom i droge lecz nie wjade niczym bo slup.Jakas rada na to panie piotrze.Dziekuje za wszelkie porady.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: