Kilkukrotnie w blogu omawiałem kwestię wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu i sposobów ustalania jego „odpowiedniej” wysokości. Zazwyczaj owa wysokość jest centralnym punktem sporu. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy właściciel nieruchomości, zamiast wyższego wynagrodzenia, wolałby przebudowę urządzeń i usytuowanie ich bliżej granicy nieruchomości.

Najczęściej dotyczy to gruntów inwestycyjnych, wyłączonych z zabudowy z uwagi na przebieg urządzeń. Odpowiednie wynagrodzenie w takiej sytuacji może nie stanowić dla właściciela nieruchomości satysfakcjonującej rekompensaty za ograniczenia w wykonywaniu prawa własności.

Czy w takiej sytuacji Sąd mógłby ustanowić służebność przesyłu, nakazując jednocześnie przebudowę urządzeń po innej trasie? Na to pytanie odpowie Sąd Najwyższy w sprawie III CZP 28/17.

Postępowanie sądowe w tej sprawie toczy się z wniosku przedsiębiorcy o ustanowienie służebności przesyłu. Właścicielka nieruchomości wniosła o oddalenie żądania, wskazując że linia w obecnym kształcie koliduje z jej zamierzeniami inwestycyjnymi. W toku postępowania sąd powołał biegłych, którzy wytyczyli alternatywny sposób przebiegu urządzeń w granicy nieruchomości i w tym kształcie służebność została ustanowiona przez sąd rejonowy.

Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, rozpoznając apelację od powyższego postanowienia, skierował do Sądu Najwyższego następujące pytanie prawne:

„Czy w postępowaniu z wniosku przedsiębiorcy przesyłowego o ustanowienie służebności przesyłu dla istniejącego urządzenia przesyłowego dopuszczalne jest ustanowienie służebności według innego przebiegu niż istniejący i nakazanie przeniesienia urządzenia?”

W obszernym uzasadnieniu pytania Sąd wskazał, że istota zagadnienia sprowadza się do rozumienia pojęcia „konieczność” ustanowienia służebności zawartego w art. 305(2) K.c. oraz granic odpowiedniego stosowania do służebności przesyłu przepisów o drodze koniecznej i innych służebnościach gruntowych.

Wskazał na dwa nurty w orzecznictwie dotyczące omawianego zagadnienia.

Według pierwszego, dominującego, w postępowaniu o ustanowienie służebności nie ma możliwości nakazania przebudowy urządzeń, gdyż należy domniemywać konieczność istnienia urządzeń w takim kształcie, w jakim się znajdują na nieruchomości. Przyjmuje się przy tym, że ustanowienie służebności jest konieczne, jeżeli przedsiębiorca nie ma innego trwałego tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości. Takie wąskie rozumienie pojęcia „konieczność” ustanowienia służebności w zasadzie ogranicza kognicję sądu do legalizacji istniejącego stanu rzeczy. Jako przykład tej linii orzeczniczej Sąd wskazał postanowienia SN wydane w sprawach V CSK 510/15 i V CSK 2/16.

Stanowisko przeciwne zakłada szersze rozumienie pojęcia „konieczność” ustanowienia służebności i odnosi je także do oceny, czy istniejące urządzenie jest dla przedsiębiorcy przesyłowego konieczne właśnie w tym miejscu, gdzie się teraz znajduje. Nie jest więc wkluczone badanie innych, możliwych przebiegów urządzenia, z uwzględnieniem ekonomicznych interesów właściciela nieruchomości, co wynika z odpowiedniego stosowania zasady, że służebność gruntowa powinna w jak najmniejszym stopniu utrudniać korzystanie z nieruchomości obciążonej. Takie stanowisko wyraził SN w sprawie II CSK 231/11, jednakże uzasadnienie orzeczenia nie zawierało pogłębionych rozważań prawnych.

Sąd Okręgowy przychylił się do drugiego z przedstawionych poglądów.

Wskazał, że w przepisach dotyczących służebności przesyłu brak jest wyraźnego zakazu orzeczenia zmiany przebiegu urządzeń. Taka zmiana, w ocenie Sądu, może być w konkretnych okolicznościach niezbędna z punktu widzenia właściciela nieruchomości i jednocześnie nie naruszać interesów przedsiębiorcy. Podkreślił, że niejednokrotnie urządzenia są posadowione nieracjonalnie, a przedsiębiorca odmawia ich przebudowy wyłącznie z uwagi na własną wygodę.

Roszczenie o usunięcie urządzeń będzie przy tym często nieskuteczne np. jeżeli urządzenia są wzniesione legalnie lub ich funkcjonowanie będzie szczególnie istotne dla innych odbiorców. Nawet orzeczenie nakazu usunięcia urządzeń może dać tylko iluzoryczną ochronę, jeżeli sąd obciąży właściciela koniecznością poniesienia całości kosztów przebudowy. Sąd zauważył przy tym, że przebudowa może okazać się korzystna dla obu stron, np. gdy jej koszty będą mniejsze niż wynagrodzenie za służebność przesyłu ustanowioną dla dotychczasowego przebiegu urządzeń.

Usankcjonowanie dotychczasowego kształtu sieci pozbawi trwale właściciela możliwości zmiany przebiegu urządzeń lub ich usunięcia z nieruchomości. Taki skutek jest w ocenie Sądu zbyt dotkliwy, a nadto niespójny z regulacjami dotyczącymi służebności gruntowych. Jak wynika orzecznictwa do art. 291 K.c. (np. uchwały III CZP 36/10), właściciel nieruchomości może domagać się zmiany treści służebności gruntowej nabytej przez zasiedzenie, jeżeli w okresie biegu zasiedzenia powstała ważna potrzeba gospodarcza. Powyższe tym bardziej usprawiedliwia dostosowanie treści służebności przesyłu już na etapie jej ustanawiania do aktualnych potrzeb gospodarczych stron.

Zdaniem Sądu pytającego, możliwość ustanowienia służebności dla nowego przebiegu urządzeń uwzględniającego interesy właściciela nieruchomości znajduje podstawę w odpowiednim stosowaniu do służebności przesyłu przepisów art. 145 § 2 K.c. oraz 287-288 K.c., z których wynika powinność jak najmniejszego obciążania nieruchomości służebnych. Konsekwentnie, w postępowaniu o ustanowienie służebności należy z urzędu badać, czy aktualny przebieg urządzeń jest optymalny, a jeśli nie, rozważyć jego zmianę.

Z żądaniem przebudowy mógłby wystąpić właściciel nieruchomości bądź we wniosku wszczynającym postępowanie, bądź też na zarzut w sprawach zainicjowanych przez przedsiębiorcę. Orzeczenie miałoby przy tym charakter hybrydowy – ustanawiałoby służebność, co jest zastrzeżone dla trybu nieprocesowego, jednocześnie rozstrzygając o procesowym roszczeniu usunięcia/przebudowy urządzeń.

Uzasadnienie zawiera jeszcze kilka ciekawych wątków, jednak w tym miejscu zakończę ten dłuższy referat i pozwolę sobie na krótki komentarz.

W mojej ocenie analogie zastosowane przez Sąd Okręgowy mogą zostać uznane za zbyt daleko idące. Możliwość nakazania przebudowy urządzeń trudno wyinterpretować z brzmienia przepisów o służebności przesyłu – ustanawia się ją bowiem dla urządzeń już istniejących lub takich, które przedsiębiorca zamierza wznieść w przyszłości.

Możliwość orzeczenia zmiany trasy istniejącej sieci narusza tę wyraźną dychotomię, więc wymagałaby raczej interwencji ustawodawcy. Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują także możliwości rozstrzygania o roszczeniach procesowych w postępowaniu nieprocesowym, poza wyraźnie wskazanymi wyjątkami.

Wprowadzenie opisanych rozwiązań mogłoby też doprowadzić do szeregu komplikacji w toczących się sprawach. Już teraz postępowania o ustanowienie służebności przewlekają się ponad miarę, a problem pogłębiłby się, gdyby sądy z urzędu miały badać potencjalne przebiegi służebności i ustalać krąg osób zainteresowanych.

Sąd pytający sam dostrzegł w uzasadnieniu kontrowersyjny charakter proponowanej interpretacji. Niezależnie od odpowiedzi Sądu Najwyższego, orzeczenie jest warte uwagi, gdyż porusza problem rzadko analizowany w praktyce, mający jednocześnie duże znaczenie dla wielu właścicieli nieruchomości o przeznaczeniu pod zabudowę.

Dziś opublikowano uzasadnienie postanowienia wydanego w sprawie III CZP 100/16 w sprawie przekazania pytania prawnego Sądu Okręgowego w Toruniu do Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego.

Sąd Okręgowy zadał pytania:

„1) Czy uzyskanie na własność przez przedsiębiorstwo państwowe urządzeń przesyłowych, posadowionych na nieruchomościach należących wówczas do Skarbu Państwa, na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych (Dz. U. z 1991 r. Nr 2, poz. 6) spowodowało uzyskanie przez to przedsiębiorstwo z mocy prawa – jako prawa związanego z własnością urządzeń, – służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu obciążającego te nieruchomości?

2) w przypadku udzielenia odpowiedzi negatywnej na powyższe pytanie, czy przedsiębiorstwo przesyłowe jako posiadacz służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, pozostawało w dobrej czy w złej wierze oraz w jakiej dacie rozpoczął się bieg terminu zasiedzenia tej służebności, na rzecz tego przedsiębiorstwa?”

Pytanie dotyczyło sprawy, w której ustanowiono służebność przesyłu na potrzeby linii elektroenergetycznej wybudowanej w 1974 r. na nieruchomości stanowiącej wówczas własność Skarbu Państwa. Sąd rejonowy ustanawiając służebność wskazał, iż w stosunku do tej nieruchomości nie było możliwe wydanie decyzji wywłaszczeniowej, z kolei zarzut zasiedzenia służebności nie może zostać uwzględniony z uwagi na zbyt krótki okres posiadania w złej wierze.

Sąd Okręgowy rozpoznając apelację przedsiębiorcy przesyłowego powziął wątpliwości i sformułował przytoczone wyżej pytania.

Sąd Najwyższy zważył w pierwszej kolejności, iż w okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej zarówno właścicielem nieruchomości, jak i urządzeń przesyłowych było Państwo. Do czasu uchylenia tej zasady nie było potrzeby, ani możliwości przyznania przedsiębiorstwu przesyłowemu odrębnego uprawnienia do korzystania z nieruchomości państwowej.

Przypomniał, iż samo zniesienie zasady jednolitej własności państwowej nie spowodowało nabycia własności mienia, którymi zarządzały przedsiębiorstwa państwowe. Uwłaszczenie nastąpiło odnośnie do nieruchomości 5 grudnia 1990 r., a co do linii elektroenergetycznych 7 styczna 1991 r.

Następnie wskazał na pogląd zawarty w orzeczeniach wydanych w sprawach IV CSK 509/15 i IV CSK 510/15, zgodnie z którym uwłaszczenie przedsiębiorstw państwowych na majątku sieciowym jednocześnie skutkowało przekształceniem przysługującego im prawa do korzystania z nieruchomości państwowych w odrębne prawo podmiotowe, uprawniające do dalszego utrzymywania sieci na tych nieruchomościach.

W ocenie Sądu Najwyższego, w wyniku uwłaszczenia powstała na rzecz przedsiębiorstw państwowych służebność gruntowa o treści odpowiadającej służebności przesyłu, która z uwagi na okoliczność, iż powstała z mocy prawa obliguje każdoczesnego właściciela nieruchomości obciążonej do znoszenia istnienia urządzeń przesyłowych oraz działań konserwacyjnych i eksploatacyjnych wykonywanych przez ich właściciela.

Sąd Najwyższy przekazując sprawę do składu powiększonego wskazał, iż omówiony wyżej pogląd pozostaje w sprzeczności z dotychczasowym stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w licznych orzeczeniach odnośnie do możliwości zasiedzenia w takich okolicznościach służebności przesyłu albo podobnej służebności gruntowej.

Ta rozbieżność w orzecznictwie „w kwestii (…) niezwykle doniosłej z punktu widzenia właściwego wyważenia ochrony praw właścicieli nieruchomości oraz interesów przedsiębiorców przesyłowych” przesądza o potrzebie zaangażowania w jej rozstrzygnięcie powiększonego składu Sądu Najwyższego.

Na koniec Sąd Najwyższy podkreślił, iż ewentualna odpowiedź negatywna na pytanie pierwsze nie uzasadnia odpowiedzi na pytanie drugie, z uwagi na wadliwe sformułowanie problemów objętych tym pytaniem.

Uzasadnienie postanowienia o przekazaniu sprawy do składu powiększonego nie zawiera stanowiska odnośnie do meritum, należy zatem oczekiwać na rozprawę w Składzie Siedmiu Sędziów (sprawie nadano sygnaturę III CZP 50/17), którą oczywiście zrelacjonuję dla Was na żywo.

Niedawno informowałem Was o pytaniu prawnym, które wpłynęło do Sądu Najwyższego zarejestrowanym pod sygnaturą III CZP 5/15. Dotyczyło kwestii przedawnienia roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości związanej z wykonywaną przez właściciela działalnością gospodarczą.

Sąd Najwyższy szybko, bo już 12 maja, udzielił odpowiedzi, podejmując uchwałę następującej treści:

Roszczenie osób fizycznych, wspólników spółki cywilnej, którzy na nieruchomości wchodzącej w skład ich majątku wspólnego prowadzą hotel, o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z tej nieruchomości w związku z przebiegiem przez nią gazociągu należącego do przedsiębiorcy przesyłowego przedawnia się w terminie trzech lat.

Uchwała została podjęta w odpowiedzi na pytanie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy w Poznaniu. Przypomnę, że sąd pytający przychylał się do 10-letniego terminu przedawnienia roszczeń wspólników spółki cywilnej.

Uzasadnienie uchwały nie zostało opublikowane, jednak krótki komentarz zamieszczony na stronie internetowej SN przedstawia główne motywy rozstrzygnięcia.

Sąd Najwyższy stwierdził, że nie ulega wątpliwości, iż świadczenie usług hotelarskich jest działalnością gospodarczą w rozumieniu art. 118 K.c. Problematyczna była jedynie kwestia związku dochodzonego przez wspólników roszczenia z tą działalnością.

Sąd Najwyższy podkreślił, że w art. 118 K.c. chodzi o związek funkcjonalny, którego definicja została przedstawiona m.in. w wyroku z 12 marca 2004 r., II CK 53/03, a więc o każdą aktywność nie tylko związaną z czynnością prawną przedsiębiorcy.

W dalszych orzeczeniach Sądu Najwyższego kontynuowano tę linię, wskazując że dla kwalifikacji roszczenia, jako związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej, nie ma znaczenia prawny charakter leżącego u jego podstaw zdarzenia – może ono być czynnością prawną, czynem niedozwolonym lub jakimkolwiek innym zdarzeniem, nie wyłączając bezpodstawnego wzbogacenia czy korzystania z cudzej rzeczy bez podstawy prawnej.

Na podstawie powyższej definicji, Sąd Najwyższy ocenił, że w rozpoznawanej sprawie taki związek funkcjonalny istnieje, ponieważ działalność gospodarcza powodów doznaje ograniczenia na skutek istnienia gazociągu. Urządzenie zajmuje sporą powierzchnię, co ogranicza właścicieli chociażby z punktu widzenia możliwości wykorzystania tego terenu do rozbudowy hotelu czy możności jej pełnego wykorzystania dla celów parkingowych. Właściciele muszą zatem tolerować stan rzeczy ograniczający korzystanie z nieruchomości wspólnej w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej.

Na zakończenie Sąd Najwyższy przypomniał, że celem przepisów o przedawnieniu jest szybsze dochodzenie roszczeń, co sprzyja stabilizacji i pewności  prowadzenia działalności gospodarczej.

Trudno postrzegać takie orzeczenie w kategoriach niespodzianki, warto jednak je zapamiętać, bo rozstrzyga (choć nieco zbyt kazuistycznie) ważny dla praktyki problem.

Sąd Najwyższy podjął dziś w Składzie Siedmiu Sędziów bardzo ważną dla praktyki uchwałę o następującej treści:

1. Służebność przesyłu można ustanowić na prawie użytkowania wieczystego.

2. W przypadku gdy urządzenia przesyłowe zostały wybudowane na nieruchomości w okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej przez przedsiębiorstwo państwowe, przed oddaniem jej w użytkowanie wieczyste, wówczas użytkownik wieczysty nie może skutecznie domagać się ustanowienia służebności przesyłu.

Dlaczego można obciążyć UW? Poniżej znajdziecie zasadnicze motywy ustnego uzasadnienia uchwały:

Przepis art. 233 K.c. stanowi, że użytkownik wieczysty może rozporządzać swoim prawem, zatem może też je obciążyć. Z tym prawem związane jest prawo własności budynków, zatem użytkowanie wieczyste zbliża się konstrukcyjnie do prawa własności. Zasadniczo należy opowiedzieć się za stosowaniem przepisów dotyczących prawa własności na zasadzie analogii.

Ustawodawca w żadnym przepisie nie ograniczył prawa do rozporządzania prawem użytkowania wieczystego, skoro tych ograniczeń brak, można jej obciążyć każdym ograniczonym prawem rzeczowym. Służebność przesyłu nie jest prawem wyjątkowym w katalogu ograniczonych praw rzeczowych.

Przepis art. 241 K.c. stanowi, iż z chwilą wygaśnięcia użytkowania wieczystego wygasają prawa je obciążające – logicznym zatem jest, że wcześniej musiały one powstać.

Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na przepisy szczególne dotyczące sprzedaży mienia przedsiębiorców z sektora stoczniowego, które wprost stanowią, że w razie sprzedaży prawa użytkowania wieczystego w mocy pozostaje obciążająca je służebność przesyłu.

Podobnie, przepisy wykonawcze do ustawy o księgach wieczystych i hipotece przewidują, że w dziale III księgi wpisuje się ograniczone prawa rzeczowe obciążające nieruchomości oraz prawo użytkowania wieczystego.

Służebność przesyłu co prawda odnosi się do nieruchomości, jednak nie należy zbyt dużej wagi przywiązywać do samego posłużenia się przez ustawodawcę słowem nieruchomość, gdyż chodzi także o drugie najszersze prawo do niej.

Sąd zwrócił również uwagę, iż obciążenie służebnością przesyłu użytkowania wieczystego nie narusza zasady zamkniętego katalogi ograniczonych praw rzeczowych, albowiem nie mamy tu do czynienia z nowym prawem, lecz z odpowiednim stosowaniem przepisów Kodeksu cywilnego.

Sąd odwołał się do aspektu historycznego, ustawodawca wprowadzając bowiem użytkowanie wieczyste do polskiego porządku prawnego, jeszcze w okresie obowiązywania Prawa rzeczowego, wprost dopuścił obciążanie go służebnościami. Zmienił się stan prawy i wszedł w życie Kodeks cywilny, jednak wola ustawodawcy się nie zmieniła.

Sąd Najwyższy podkreślił, iż prawo użytkownika wieczystego do ustanowienia służebności przesyłu powstaje jedynie wówczas, gdy urządzenia wybudowano po dacie oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste, albo są projektowane do budowy obecnie. Wówczas to użytkownik wieczystym powinien być stroną umowy albo postępowania sądowego, gdyż przesądza o tym jego prawo do rozporządzania prawem użytkowania wieczystego (art. 233 K.c.).

Także terminowy charakter użytkowania wieczystego nie jest problemem, gdyż prawo to można przedłużyć na kolejne okresy, zaś w przypadku jego przekształcenia, służebność będzie obciążała nieruchomość. W przypadku nabycia własności nieruchomości przez użytkownika wieczystego nie stosuje się przepisów o wygaśnięciu obciążających je praw,

Także interes ekonomiczny przedsiębiorców nie jest zagrożony, gdyż w razie rozwiązania umowy o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste, istnieje możliwość rozliczenia wynagrodzenia jednorazowego albo można umówić się na wynagrodzenie płatne okresowo. Sąd zwrócił uwagę, iż rozwiązanie umowy o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste jest sytuacją wyjątkową.

Sąd Najwyższy stanowczo wypowiedział się, iż właściciel nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste traci prawo do korzystanie z niej oraz jej obciążania.

Odnośnie do drugiego pytania Sąd Najwyższy zaprzeczył, jakoby odpowiedź miała związek z poglądami o służebności z mocy prawa albo zasiedzeniem służebności na gruntach Skarbu Państwa.

W jego ocenie użytkownik wieczysty nie można domagać się ustanowienia służebności przesyłu na przysługującym mu prawie, jeżeli urządzenia wzniesiono przed oddaniem nieruchomości w użytkowanie wieczyste, z uwagi na przepis art. 233 K.c.

Chodzi o to, że nieruchomość została oddana w użytkowanie wieczyste w konkretnych okolicznościami, stan jej zagospodarowania zaś i obciążające prawa determinują treści użytkowania wieczystego oraz sposób korzystania z nieruchomości. Skoro zatem użytkownik otrzymał w użytkowanie wieczyste nieruchomość w określonym stanie, nie może dążyć do regulacji tych zdarzeń, które nie odnosiły się do niego, lecz do właściciela nieruchomości i zmodyfikowały treść prawa własności, konsekwentnie użytkowania wieczystego.

Uchwała ma bardzo duże znaczenie praktyczne zarówno dla tzw. zaszłości, jak i (a może przede wszystkim) dla nowych inwestycji, z punktu widzenia których odpowiedź negatywna na pierwsze z pytań była wysoce niepożądana.

Sąd Najwyższy wywołał sprawę punktualnie o 9.00., po czym zrelacjonował przebieg postępowania przed sądami powszechnymi i oddał głos mec. Bartłomiejowi Zielińskiemu, który wystąpił w imieniu Wodociągów Katowickich, niestety z drugiej strony nikt się nie stawił, a szkoda, bo mogliśmy posłuchać racji tylko jednego z uczestników.

Poniżej znajdziecie kluczowe argumenty podniesione przez mec. Zielińskiego:

  • w ocenie Wodociągów nie istnieje zagadnienie prawne, które budziłoby rozbieżności w orzecznictwie, odnośnie bowiem samej służebności przesyłu na prawie użytkowania wieczystego stanowisko Sądu Najwyższego było zawsze negatywne,
  • w przypadku woli podjęcia uchwały Wodociągi przytoczyły szereg argumentów przeciwko możliwości obciążania prawa użytkowania wieczystego służebnością przesyłu:
  • obciążyć można nieruchomość, jako rzecz, a nie prawo,
  • charakter służebności przesyłu – ma służyć przedsiębiorcom przesyłowym realizującym cel publiczny zapewniając tytuł prawny do gruntów, tytuł ten ma być trwały bo dotyczy dostaw mediów, zatem zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzi
  • odpowiednie stosowanie przepisów o służebności gruntowej musi uwzględniać specyfikę służebności przesyłu, służebności gruntowe mają związek z celem oddania nieruchomości w użytkowanie wieczyste, rzeczywiści służą użytkownikowi wieczystemu, mają związek z zawarciem i wykonywaniem tej umowy,
  • ustanowienie służebności przesyłu nie ma związku z celem umowy o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste,
  • służebność gruntowa reguluje stosunki sąsiedzkie w skali mikro, zatem może mieć znaczenie dla korzystania z nieruchomości, z kolei służebność przesyłu reguluje stosunki prawnorzeczowe w skali makro, dotyczy dziesiątek, setek nieruchomości – przedsiębiorca przesyłowy w takim przypadku powinien wiedzieć, do kogo ma się zwrócić, do użytkownika wieczystego, czy do właściciela nieruchomości,
  • obciążenie prawa regulują przypadki wprost wysłowione w ustawie, są to wyjątki, których nie można interpretować rozszerzająco,
  • próbowano dwukrotnie nowelizować przepisy dotyczące służebności gruntowych, poprzez jednoznaczne umożliwienie ustanawiania ich na prawie użytkowania wieczystego, jednak nowelizacje te nie zakładały zmiany przepisów dotyczących służebności przesyłu, która powinna być ustanawiana na nieruchomości.

Odnośnie do drugiego z pytań, Wodociągi Katowickie wniosły o udzielenie odpowiedzi negatywnej.

Pełnomocnik Wodociągów zwrócił uwagę, iż odpowiedź pozytywna będzie godziła w pewność obrotu prawnego, albowiem uzależni możliwość ustanowienia służebności od kolejnych przesłanek faktycznych, które utrudnią ocenę ad casum, kto ma legitymację czynną.

W przypadku postępowania sadowego będzie to miało mniejsze znaczenie, bo sąd przeprowadzi postępowanie dowodowe, jednak w przypadku umów trudno określić, kto ma te okoliczności badać. Trzeba bowiem będzie dokonać ustaleń odnośnie do daty budowy urządzeń, jak również do daty zawarcia oraz treści umowy o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste. Podkreślił również, iż w przypadku gdy urządzenia obniżają wartość nieruchomości, użytkownik płaci niższe opłaty roczne, zatem nie doznaje faktycznie szkody w związku z ich istnieniem.

Mec. Zieliński zakończył wywód ogólnym stwierdzenie, że kluczowa jest pewność, kto ma być stroną umowy, kto jest legitymowany w postępowaniu sądowym.

Sąd Najwyższy odroczył rozprawę do godziny 13.00, wtedy powinna zostać podjęta uchwała.